sobota, 24 października 2009

Zatwardziała jedynaczka

Niestety, xmas_eve nie może chyba dłużej udawać, że tego nie widzi albo nie przyjmuje do wiadomości. Otóż wszystko wskazuje na to, że Dzidka jest zatwardziałą jedynaczką i nic nie jest w stanie tego zmienić.

Po dzisiejszej wizycie u Dr. R., który dał zastrzyk w pupę i dziwił się, że taka grzeczna i spokojna kotka nie daje sobie zrobić okładu z Altacetu, Dzidka wylądowała w sanatorium u Mamy. Zostanie tam na czas rekonwalescencji, by kolejna bójka kuwetowa nie nadwyrężyła znów łapy.

Wypuszczona z transportera Dzidka nagle przeobraziła się w innego kota, niż ten, który mieszka z xmas_eve, Teofilem i Stefkiem. Zaczęła energicznie przechadzać się po mieszkaniu, podśpiewując sobie pod nosem. Mrucząc nadstawiała się do drapania Mamie, podczas gdy w domu niechętnie daje się dotknąć, a następnie zameldowała się na środku kuchni, rozciągnęła się na boku i zaczęła miarowo pukać końcem ogona o podłogę, co oznacza u niej relaks i zadowolenie. W jej oku pojawił się błysk, który oznacza, że Dzidka myśli sobie właśnie: "Jest znakomicie!".

Xmas_eve patrzyła na to z radością, że Dzidce jest dobrze, ale też ze smutkiem, że Dzidce jest niedobrze we własnym domu. W domu Dzidka rzadko kiedy jest taka zrelaksowana. Przemieszcza się ostrożnie, by nie napotkać na swojej drodze Teofila. Jeśli go spotka, nie przejdzie obok niego bez syknięcia i na zapas zamachuje się na niego łapą, nawet jeśli on nie zaczyna pierwszy.

Stefek mógłby być. Teofil jest nie do zniesienia dla Dzidki.

Co tu robić dalej?

:-(

-------------------------------------------------------------------------------
PS. Dziś, czyli w niedzielę, xmas_eve była odwiedzić Dzidkę. Podczas wizyty Dzidka wiła się i ocierała o nogi, wskoczyła na kanapę i wystawiła brzuszek do drapania, jednak kiedy xmas_eve zaczęła się zbierać do wyjścia, Dzidka, widząc to, zniknęła w wersalce. Ani chybi bała się, że pojedzie do domu ...

4 komentarze:

  1. Dlatego się właśnie mocno zastanawiam nad drugim kotem. Co będzie jak się nie polubią?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężka sprawa. Nigdy nie wiadomo, co może sprawić, że się polubią. A jeśli nigdy? W każdym razie trzymam kciuki za ocieplenie między nimi.

    OdpowiedzUsuń
  3. A co śpiewała pod tym nosem? Goodbye My Love, Goodbye?

    OdpowiedzUsuń