środa, 23 grudnia 2009

Relanium

Bzzzz ... bzzzz ... golarka jeździ po brzusiu Stefka i goli miejsce do badania USG. Stefek, po ponad godzinnym oczekiwaniu na swoją kolej, nie jest zbytnio zachwycony, ale xmas_eve jest szczęśliwa, że udało się jej dowieźć Stefka do Doktora R. z w miarę pełnym pęcherzem tak, by USG mogło się odbyć. Stefek bowiem znowu zredukował ilość sików dziennie do dwóch. Wstawiany wieczorem na siłę do kuwety odstawiał cyrk, łącznie z drapaniem i gryzieniem ręki, która karmi. Dlatego xmas_eve postanowiła zawieźć go do Doktora R. zwłaszcza, że gdyby coś działo się podczas przerwy świątecznej, mógłby to być spory problem.

Doktor R. uruchomił aparat USG, nażelował Stefkowy ogolony brzuszek i przytknął do niego sondę. Pojeździł nią chwilę, po czym rzekł:
- Trzeba mu będzie dawać relanium.
Xmas_eve zafrasowała się nieco i zapytała:
- A co tam widać, na obrazku?
Doktor R. odparł:
- Zapalenie pęcherza. Nie ma kamieni, jest trochę osadu, ale kamieni nie ma.

Mhm, pomyślała xmas_eve jednocześnie zastanawiając się, czy dobrze się jej zdaje, że relanium bierze się na nerwy, nie na zapalenie pęcherza. Sama co prawda nigdy nie brała relanium, ale znała takich, którzy brali, ewidentnie na nerwy.

Po badaniu Dr. R. nakreślił swoja teorię. Że Stefek jest za młody na takie zapalenia i że podłoże wstrzymywania moczu w pęcherzu, co sprzyja infekcji, może być psychiczne. No ale jak to, psychiczne, przecież Stefek jest najgrzeczniejszym i najbardziej przyjaźnie nastawionym do świata kotem na świecie właśnie, z nikim nie zadziera, nie wszczyna awantur, jest ugodowy.

- No, może właśnie jest wycofany - powiedział Dr. R. i zapytał, jak się Stefkowi układają relacje z Teofilem.
- Bardzo dobrze, kumplują się - powiedziała zgodnie z prawdą xmas_eve.
- A z Dzidką?
- No, Dzidki nie ma, wyprowadziła się na trochę...
- To może tutaj właśnie jest przyczyna - zamyślił się Dr. R.

Ale, że jak, że niby Stefek tęskni za Dzidką?

------------------------------- *** ----------------------------------

Tak więc Stefek będzie brał antybiotyk oraz relanium i wąchał Feliwaya z kontaktu. Po Nowym Roku kontrola. Dzidka na razie zostaje tam, gdzie jest.

2 komentarze:

  1. Mały Kot, dwa razy nie sikał i nie wypróżniał się przez 3 dni z przyczyny stresu. Pani doktor wtedy mówiła, że u kotów takie wstrzymanie moczu jest często objawem napięcia, więc może relanium pomoże :)). Pozdrawiamy świątecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, Stefek tęskni za Dzidką?! A to sensacyjna wiadomość! Jak to niektórzy potrafią czasem się tajniaczyc z prawdziwymi uczuciami... Ech...

    OdpowiedzUsuń