wtorek, 7 kwietnia 2009

Krewni ... (1)

Dzidka, Stefek i Teofil mają kilkoro krewnych i znajomych. Niektórych z nich widują regularnie, innych od przypadku do przypadku, a o istnieniu pozostałych jedynie słyszeli. Mimo, że z założenia niniejszy blog ma być o przypadkach Kotów Trojga, xmas_eve poczuła się w obowiązku przedstawić Członków Rodziny oraz inne Zaprzyjaźnione Zwierzęta, które nie raz i nie dwa wystąpią na stronach tego bloga.

Dziś więc odcinek pierwszy: Krewni.

Pies Niuniek




Pies Niuniek pojawił się w Kolegium Kształcenia Nauczycieli Języków Obcych Uniwersytetu Gdańskiego na Grunwaldzkiej zimą 2004 roku. Przybył tam ze złamaną w dwóch miejscach prawą przednią łapą. Nikt nie wie, co się stało i w jakich okolicznościach łapa uległa złamaniu, jednak pewne było, że trzeba się Niuńkiem zaopiekować od zaraz. Przenocował w portierni kolegium, a następnego dnia Pani A., która pracowała w kolegium, przekazała go pod opiekę panu T. W sprawie znalezienia Niuńka dano ogłoszenia do mediów, jednak nikt się po niego nie zgłosił, dlatego przebywa on u Pana T. po dziś dzień.

Na imię dla Niuńka rozpisany został konkurs, w którym nagrodą był portret wyżej wymienionego, zrobiony własnoręcznie przez xmas_eve aparatem analogowym na czarno-białej kliszy, a następnie odbity pod prawdziwym powiększalnikiem w ciemni. Ponieważ żadna z nadesłanych propozycji nie zyskała uznania Pana T., konkurs został rozstrzygnięty drogą losowania i portret trafił w ręce kol. A., chociaż to nie wymyślone przez nią imię zostało użyte. Pies otrzymał imię Dropszot*), w skrócie Drops, jednak nikt tego imienia nie używa, ponieważ szybko przyjęła się ksywa Niuniek. I tak już zostało.

Niuniek jest psem kształconym, posiada dwa dyplomy, jeden to świadectwo ukończenia podstawówki, drugi natomiast – gimnazjum. W toku edukacji na tych dwóch poziomach zaawansowania nauczył się iść równając do lewej nogi przewodnika, siadać, warować, stać przy nodze, okrążać przewodnika i siadać przy lewej nodze na komendę „Noga!”, przychodzić na komendę „Do mnie!” oraz aportować aport (tu ma pewne problemy z oddawaniem aportu na komendę „Puść!” ale pracuje nad tym).

Niuniek jest psem na baby, co bywa kłopotliwe i dla niego samego i dla xmas_eve. Za jego miłością do przedstawicielek płci pięknej idzie niestety niechęć do przedstawicieli własnej płci, co też niejednokrotnie już bywało powodem problemów na spacerach. Jednak w stosunku do ludzi i kotów (a także żab, myszek, ptaszków, itp. stworzeń) Niuniek przejawia szczerą sympatię.

Niuniek jest psem uczulonym na huk, w związku z czym każdego roku maj (wiosenne burze) oraz grudzień (sylwestrowe petardy) są miesiącami wyjątkowo trudnymi zarówno dla niego, jak i dla jego Opiekunów. Noc sylwestrową Niuniek spędza zazwyczaj w brodziku prysznica, słuchając Złotych Przebojów nastawionych na cały regulator, a na spacer zgadza się wyjść dopiero koło godziny drugiej, kiedy imprezowicze pójdą już spać.

Niuniek nie jest psem tropiącym. Jego eksterier oraz usposobienie najbliższe są wzorcowi rasy border collie, chociaż można też zastanawiać się, czy wśród jego przodków nie było czasem szkockiego owczarka collie. Tak czy inaczej, obie rasy to psy pasterskie, nie tropiące. Mimo to, pewnego dnia, podczas spaceru, pies Niuniek wytropił w krzakach kota Felicjana, który wówczas był szkielecikiem obciągniętym rudym strzępkiem futra zamieszkałym przez stado pcheł i pilnie potrzebował pomocy.

Ale o tym w kolejnym odcinku.

----------------------------------------------------------------------------------
*) Dropszot - za Wikipedią: (ang. drop-shot) - w tenisie, lekkie odbicie piłki, tak aby spadła tuż za siatką i przeciwnik, który jest wysunięty daleko poza linię końcową, nie zdążył do niej dobiec.