niedziela, 12 lipca 2009

Mały



Mały urodził się na naszym podwórku jakieś półtora miesiąca temu. Jest jedynakiem, lub jego rodzeństwu nie dane było dożyć wieku, którego on dożył. Ma mamę, która się nim troskliwie opiekuje. Jednak, jak to u kotów bywa, wkrótce przyjdzie czas, kiedy mama uzna, że Mały jest już dostatecznie duży i każe mu iść własną drogą.

Mały wydaje się być okazem zdrowia. Nie ma kociego kataru, a energia go rozpiera. Biega, skacze, zachęca do zabawy swoja mamę, ufnie podchodzi do ludzi, chętnie się bawi.

Małego czeka los podwórzowych kotów, czyli zimno, głodno i niebezpiecznie. No, chyba, że ktoś go przygarnie i pokocha. Mały na pewno na to zasługuje.

Może ktoś z Was, drodzy Czytelnicy, planuje właśnie przyjąć do domu kociego przyjaciela? Albo Wasi znajomi?

Pomyślcie o Małym.