czwartek, 20 sierpnia 2009

Kocia trawa

Xmas_eve miała dziś po pracy interes w Oliwie i przy okazji wpadła do sklepu Okaz na Wita Stwosza, gdzie zaopatruje Koty w jedzenie. Okazało się, że w ofercie była dziś kocia trawa w wersji wyrośniętej. Ponieważ z Kotów Trojga tylko Stef spożywa trawę, podczas gdy reszta trawę olewa, xmas_eve nie kupiła im trawy. Kupiła za to jeden egzemplarz dla Gapy kol. E, a drugi dla Fela Pana T. (oba na zamówienie).

Po przyjściu do domu okazało się, że zainteresowanie, jakim cieszy się trawa w doniczce, przechodzi ludzkie pojęcie (bo bynajmniej nie kocie). Trawa jest obwąchiwana, gryziona, szarpana, szuka się w niej czegoś, niektórzy nawet gniotą ją głową. W związku z tym trawa dla Gapy musiała zostać ewakuowana na regał, żeby do jutra jeszcze była. Trawa dla Fela została na pastwę kotów, które w liczbie sztuk trzech się do niej przyssały.

A xmas-eve jutro znów uda się do Okazu. Na ladzie była jeszcze jedna doniczka, może się do jutra ostanie.