piątek, 23 października 2009

Łapa Dzidki

Teofil ma brzydki zwyczaj podglądania Dzidki w kuwecie. Kiedy Dzidka idzie siku i wchodzi do zadaszonej kuwety, Teofil zaczaja się najpierw przy drzwiach łazienki, a potem wchodzi i przez właz od kuwety kuka do Dzidki siedzącej w środku.

Dzidka, widząc Teofila kukającego do niej, wpada w furię i zaczyna na oślep walić łapą, trafiając zazwyczaj w plastikową pokrywę kuwety. Teofil nie pozostaje dłużny i Dzidce oddaje. Jeśli xmas_eve nie zdąży w porę zainterweniować, wywiązuje się mała burda kuwetowa. W ten właśnie sposób najprawdopodobniej w poniedziałek Dzidka nabawiła się kontuzji prawej przedniej łapy.

Xmas_eve przyszła w poniedziałek do domu około osiemnastej i zastała Dzidkę kulejącą. Ponieważ zdążyła zdjąć tylko buty i w kurtce odebrała dzwoniący telefon, szybko wskoczyła z powrotem w buty, zapakowała Dzidkę w transporter i popruła do Gdyni. Niestety w klinice tego wieczora dyżur pełniła Pani Doktor, która sama przyznała, że nie jest ortopedą, tylko specjalista od zwierząt egzotycznych. Dzidka, chociaż dziwadło, do egzotyków się raczej nie zalicza, więc trzeba było wieźć ją na drugi dzień jeszcze raz, do Dra. R. Dr R. sfotografował łapę rentgenowsko i orzekł, że uszkodzeń kości nie ma. Uznał, że teoria o bójce w kuwecie, jako domniemanej przyczynie kontuzji, jest całkiem prawdopodobna. Zapodał Dzidce serię zastrzyków w pupę i kazał robić okłady z Altacetu.

Gdyby to xmas_eve była wtedy z Dzidką w gabinecie, popukałaby się w głowę. Dzidka i okłady z Altacetu ... Xmas_eve musiałaby chyba wcześniej Dzidkę ogłuszyć i związać, by móc jej w spokoju wykonać okład z czegokolwiek. Dr R. ma często takie karkołomne pomysły na terapię Dzidki. Poprzednim razem, kiedy Dzidka chorowała na żołądek, zalecił wrazić jej do paszczy wielką strzykawę środka leczniczego. Oczywiście, nic z tego nie wyszło, Dzidka na widok strzykawy zbliżającej się do jej paszczy, zamieniła się w dziką pumę i kategorycznie odmówiła współpracy udając nieoswojone, zupełnie dzikie zwierzę.

W środę było już całkiem dobrze z łapą, ale wczoraj wieczorem xmas_eve wydało się, ze Dzidka znów utyka. Podejrzenia potwierdziły się dziś i nie pozostaje im nic innego, jak tylko jutro znów pruć do dra.R., tym bardziej, że po weekendzie Stilo idzie do blacharni, więc będą uziemione.

Trzymajcie kciuki za wyzdrowienie Dzidki łapy. I za opamiętanie się Teofila, żeby przestał Dzidce do kuwety prostacko zaglądać.