sobota, 19 grudnia 2009

Stefan zrobił

Xmas_eve przyłapała niedawno Stefka na tym, że sika on nie częściej niż raz na 12 godzin. Czyli dwa razy na dobę. Czyli jak na standardy xmas_eve zdecydowanie za rzadko. Dlatego xmas_eve, która ma obsesję na punkcie kocich problemów z pęcherzem (swoją drogą, co znaczy, że biegał jak kot z pęcherzem?) zapakowała Stefka w transporter i zawiozła do Doktora R. Doktor R. z miejsca zaordynował dietę marki, do której xmas_eve dotychczas podchodziła z rezerwą. Dla Doktora R. jest ona jednak jedyną słuszną marką karmy dla kotów, więc xmas_eve bez szemrania kupiła półtora kilo po niezbyt korzystnej cenie. Zaordynował też antybiotyk w zastrzyku, a następnie przez tydzień dopaszczowo i kazał zadzwonić nazajutrz.

Nazajutrz było już zdecydowanie lepiej. Co ciekawe, również Teofil, który z racji tego, że sobie ze Stefkiem zamieniają miski, też dostał markową dietę na sikanie, zaczął częściej sikać. To nieco przekonało xmas_eve do rzeczonej marki i wygląda na to, że na nią koty przestawi, mimo że do tej pory uważała, że marka ta ma przede wszystkim mistrzowski marketing.

Wciąż jednak Stefka obserwuje i można powiedzieć, że liczy siki, które dziennie popełnia w kuwecie. Niestety, nie zawsze jest w stanie wszystkie zliczyć, bo jak wraca z pracy, nie wie, którego sika kto popełnił, Stefek czy Teofil. Opowiadała też o problemach Stefka rodzinie i znajomym, którzy również przejęli się tą sprawą.

Pewnego dnia, pod nieobecność xmas_eve, do Kotów wpadła Mama, która miała w domu xmas_eve coś do załatwienia. Spędziła z Kotami trochę czasu i poszła do domu. Po powrocie z pracy xmas_eve zastała na stole w kuchni następujący raport:



:-)

Teofil sprząta



Ale że niby moje kłaki właśnie odkurzyłaś z tego fotela? Chyba masz na myśli kłaki Stefana ...