wtorek, 19 stycznia 2010

Wygoda

Nieważne, jak wygodne miejscówki byłyby akurat dostępne w najbliższej okolicy.

Nieważne, że wolne jest oparcie czerwonego fotela, wygniecione do samego dnia, zapadnięte i zdeformowane.

Nieważne, że sam fotel jest do wzięcia, a poduszka zachęcająco mruga i woła: "Połóż się koło mnie!"

Nieważne, że zielony polarowy kocyk nie jest zajęty i można objąć go w posiadanie.

Nieważne, że transporter wymoszczony kocem z napisem "Little explorer" świeci pustkami.

Nieważne, że wszystkie trzy miękkie kuchenne krzesła są nieobsadzone i można kogoś niepostrzeżenie podsiąść.

Nieważne, że na parapecie w sypialni są trzy wolne miejsca siedzące.

Wszystko nieważne, jeśli w najbliższej okolicy zostanie namierzone pudełko po butach. Teofil nie przejdzie obojętnie obok żadnego. Jest pudełko - jest dobrze.


7 komentarzy:

  1. Puste pudełko (czytaj: bez kota w środku) to zjawisko wbrew naturze i widać Teofil o tym dobrze wie.

    Swoją drogą to Twoje koty mają chyba więcej wolnych miejscówek niż moje... hmmm... do przemyślenia ;)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi zaimponowała liczba miejscówek, a kot w butach to przecież znana historia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kot w pudelku to znaczy swiety spokoj;) (PUDELKO zawsze mozna zamknac) ;p Jeden z moich kotow nie wyobraza sobie zycia bez kolan... bez moich kolan! Siedze przy komputerze... on lezy... obieram ziemniaki on lezy... ogladam film.. on lezy i mruczy... o zgrozo a gdybym go bezczelnie zrzucila? Skandal! Krotki foch i znowu przychodzi;)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Mol - no nie Ryłko, ale może szkoda, bo jak już wiesz, cisną :/

    @ wiewiórka i hersylia - no troche ich mamy, nie wymienilam jeszcze szafy i łózka w sypialni ;-)

    @ Ozzinka - taki kot to skarb jest@

    OdpowiedzUsuń
  5. Clarks :/ Mam i nie polecam. Ciągle zachodzą solą. Czymś białym w każdym razie - nie odważyłem się polizać :) Full wypas z goretexem niby... Taaa... Pewnie do pudełka po nich kot xmas_eve nawet by nie nasikał :/
    A co do miejscówki - szkoda, że nie mają większych pudełek - czasami chętnie sam bym w takim się zamknął. Znaczy zapudełkował.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje pakują się nawet do pudełka po cukierkach, takiego malutkiego całkiem, :) , a butach nie wspomnę.
    Ha, i do pudełka po szpilkach, ale nie krawieckich ..

    OdpowiedzUsuń