poniedziałek, 1 marca 2010

Jak nie urok

Parę dni temu xmas_eve zauważyła, że Teofil, kot, który nigdy nie choruje i ostatnio widział weterynarza przy okazji rutynowego zabiegu, który przechodzą wszystkie koty płci męskiej, jeśli chcą mieszkać w domu z ludźmi, zachowuje się nietypowo podczas jedzenia.

Nie pamięta, czy wspominała, że Teofil to nie tylko kot, który nie choruje, ale również kot, który je wszystko i dużo. Teofila nie trzeba namawiać do jedzenia. Wręcz przeciwnie, trzeba się przed nim chować, jeśli ma się akurat w menu śniadaniowym na przykład jogurt naturalny, twarożek ze śmietaną albo ser żółty, nie mówiąc już o wędlinie, która na szczęście w menu xmas_eve i Kotów przestała gościć. Teofil czyści swoja miskę, a następnie przybiega po dokładkę z nabiału. Wrzeszczy przy tym i gada na całą kuchnię.

Tymczasem parę dni temu okazało się, że Teofil nie chce jogurtu ani śmietany, podarowany mu serek żółty porzuca na podłodze, a podczas jedzenia swojej paszy marudzi, gmera łapą w misce oraz popłakuje i miauka pod nosem. Wiedziona złym przeczuciem i intuicją xmas_eve wzięła Teofila pod lampę i spróbowała obejrzeć mu wnętrze paszczy, podejrzewając zapalenie dziąseł. Pobieżna ocena wnętrza paszczy na tak zwane "oko" wykazała, że dziąsła Teofila są czerwone, a dolnej szczęki w ogóle nie wolno dotykać, bo Teofil będzie syczał i bił łapą.

Jak nie urok to ... przemarsz wojska, pomyślała xmas-eve pakując dziś wieczorem Teofila do transportera. Teofil, smagany wichrem w drodze z samochodu do gabinetu weterynaryjnego, nienawykły do takich warunków atmosferycznych, wył na całą ulicę, aż go jakieś chłopaki na przystanku tramwajowym zaczęły przedrzeźniać. W gabinecie natomiast próbował początkowo uciec, ale potem zachowywał się nadspodziewanie dobrze, jak na kota, który nie chadza do doktora.

Diagnoza "na oko" okazała się trafna. Teraz Teofil, dla odmiany, będzie brał antybiotyk. Miejmy nadzieję, że nie skończy pod kloszem.

3 komentarze:

  1. Zdrowia dla Teofila!

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedny Teofil... mam nadzieję, że antybiotyk szybko mu pomoże.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już mu lepiej. Zwłaszcza o trzeciej w nocy dobrze się czuje, jak napiernicza łapami w drzwi sypialni, żeby dać mu ... śniadanie. ;-)

    OdpowiedzUsuń