czwartek, 8 kwietnia 2010

Program "łóżko"

Okazuje się, że Koty są zaprogramowane. W sumie xmas_eve nie powinna pisać, że okazuje się, bo od dawna podejrzewała, że Koty działają pod dyktando prostych funkcji typu if ... then. Nie sądziła dotychczas jednak, że funkcje te zawiadują życiem Kotów w dziedzinach innych niż jedzenie i defekacja (za przeproszeniem, oczywiście).

Dziś wczesnym wieczorem xmas_eve, sterana życiem, wzięła laptopa i udała się z nim do sypialni, gdzie zaległa na zaścielonym łóżku w pozycji bocznej-podpartej-niewygodnej. Zasadniczo nigdy nie zalega z laptopem na łóżku, ani za dnia ani wieczorem, ale dziś postanowiła zrobić coś inaczej niż zwykle, by monotonia dnia codziennego nie zabiła jej z kretesem.

Leżąc w pozycji bocznej-podpartej-niewygodnej ze wzrokiem utkwionym w Facebooku i Gmailu kątem oka zarejestrowała wzmożony ruch wokół łóżka i siebie na nim leżącej. Już po chwili stwierdziła na łóżku obecność Stefana i Teofila, Dzidka natomiast uplasowała się nieopodal na pufie, tylko dlatego, że jej zarezerwowana miejscówka była częściowo zajęta przez Teofila. Oba Koty ułożyły się, nieco chyba zdezorientowane, jak do spania. Podobnie jak Dzidka.

Wniosek z tego taki, że Koty ktoś zaprogramował na okoliczność spania mniej więcej tak:

{Jeśli ONA leży na łóżku to ja też leżę na łóżku}






:-)

7 komentarzy:

  1. Moja też jest zaprogramowana: jak otwieram lodówkę - leci do miski, jak wraca z balkonu - leci do miski, jak M. ją pogłaszcze - leci do miski. I jeszcze przy paru innych okazjach.

    OdpowiedzUsuń
  2. to by szło tak:

    if
    "XMas_eve" at "Bed"
    and
    "Space"=empty
    then "Kot" at "Bed"
    else "Kot" at "Pufa"
    end if

    If "kol"=gie then above=correct
    end if

    OdpowiedzUsuń
  3. O, dokładnie, o coś takiego mię chodziło :)

    fil - a nie zawiesza się nigdy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy, a widziałaś jej zdjęcia? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Joo, pomarańczowa pasuje do ogólnego wystroju pomieszczenia.
    Fil, no widzialam jej zdjecia, a co?

    OdpowiedzUsuń
  6. Swoją drogą kładzenie lapa na łóżko może skutkować jego przegrzaniem, czego jedna znajoma niedawno doświadczyła (płyta do wymiany, czytaj: kupno nowego laptopa). Mój lap zwykle ląduje jakoś na kolanach, a ja w pozycji ciekawe-jak-długo-tak-wytrzymasz. Efekt: sześciopak na brzuchu, albo garb na plecach. Trudny wybór.

    OdpowiedzUsuń