wtorek, 15 czerwca 2010

Teofila źdźbło szczypiorku

Dziś rano malująca prawe xmas_eve oko zobaczyła w odbijającej jak lustro, błyszczącej matrycy swojego laptopa Teofila, który za jej plecami wskoczył na blat kuchenny, skierował się do zlewozmywaka i zanurkował głową i przednimi łapami między stojące w nim naczynia. Xmas_eve była pewna, że zwabiły go resztki ryby, która miał na śniadanie i próbuje je teraz wyciągnąć i skonsumować.

Po chwili jednak zorientowała się, że nie chodzi wcale o rybę, tylko o źdźbło szczypiorku, które się w zlewie zaplątało. Teofil zręcznie wyłuskał szczypiorek spomiędzy kubków i talerzy i ruszył z nim w tango po podłodze. Widząc to xmas_eve czym prędzej rzuciła swoje cienie i tusze i pospieszyła po aparat, by zarejestrować Teofilowe ze szczypiorkiem wybryki. Oto i one. Zaleca się oglądać z głosem, bo Teofil wydaje na filmie odgłos paszczą i to niejeden, a jeden nawet wprost do kamery.

video

Po powrocie z pracy xmas_eve szczypiorku nigdzie nie znalazła. Czyżby został skonsumowany po udanej zabawie?

6 komentarzy:

  1. A wygodnie się malować w odbiciu laptopowej matrycy?:-P

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozazdrościć tylko kotu wyobraźni w doborze zabawek. W dzisiejszych czasach to LEGO, My Pony albo inne Farm Wille - a tu proszę. Zielone Znalezione W Zlewie i tyle radości.

    OdpowiedzUsuń