czwartek, 14 stycznia 2010

Kto jest Dzidką?

Wczoraj kol. M. wpadła po xmas_eve, by zabrać ją do Bookarni. Ponieważ xmas_eve była prosto z pracy, przygotowała sobie kanapki z serem i pomidorem i to samo zaproponowała kol. M., która jednak zażyczyła sobie kanapek z serem i ze swojej własnej roboty dżemem z fruktozą (swoją drogą skandal, dać komuś dżem i potem przyjść i kazać go sobie zaserwować ;-)).

Jadły więc kanapki w kuchni, a Koty Dwa (bo przecież nie Dzidka) pętały się pod nogami, próbowały wbić się na stół, a Teofil gruchał i kulał się po podłodze odpychając się łapami od dołu szafek kuchennych. Kol. M. spoglądała na Koty, aż wreszcie powiedziała:
- Ty wiesz co, ty masz tu cały przekrój charakterów, normalnie. Stefan, Teofil, Dzidka, każdy inny...
- Uhmm, no - nie zaprzeczyła xmas_eve, bo kto jak kto, ale ona już najlepiej wie, jaki ma w domu przegląd kocich osobowości (osobliwości?).
- I jakby tak się zastanowić - kontynuowała kol. M. - którym kotem z twoich by się było, to ja bym była Stefkiem, taki normalny jest, przeciętny. Oczywiście, wolałabym być Teofilem, ale byłabym Stefkiem.
- No ba, każdy by chciał być Teofilem - powiedziała xmas_eve - Ja natomiast myślę, że byłabym Dzidką - dodała po chwili namysłu.
- No ja też myślę, że ty byłabyś Dzidką, ale już nie chciałam tego mówić - oświadczyła kol. M.

....



-------------------------------------------------------------------

PS. Xmas_eve cytuje konwersację z pamięci, bo była skupiona na jedzeniu kanapki z serem i pomidorem, więc mogą w niej być małe nieścisłości, a kol. M jest akurat niedostępna, by ewentualnie potwierdzić lub zaprzeczyć.

-------------------------------------------------------------------

21:37 - Errata: Kol. M. pojawiła się i potwierdziła.