poniedziałek, 25 stycznia 2010

Jak to się robi?

Dziś na Skypie:

Kol G.: Spałem dziś dwie godziny.

Xmas_eve: Czyli nie przebiję cię informacją, że dziś o 3.30 w nocy pobierałam kotu mocz do analizy?

Kol G.: Nie. Jak to się robi?

Xmas_eve: Normalnie. Się bierze kota, mówi mu się, że ma się natentychmiast wysikać. Następnie, jak kot się zgodzi, bierze się pojemnik na mocz, taki z apteki, w prawą rękę, w lewą bierze się ogon kota, który w międzyczasie już robi "małysza", zadziera się ogon nieznacznie, podtyka się rzeczony pojemnik pod kota i się go nadstawia pod strumień. Warto przy tym mieć okulary na nosie, jak ktoś nosi, bo jak się nie ma, to istnieje niebezpieczeństwo, że się chybi pojemnikiem i się mało nabierze, albo wcale.