wtorek, 30 marca 2010

Goście swoi i obcy

Kiedy do xmas_eve przychodzą goście, w komitecie powitalnym u drzwi zawsze czeka Teofil, który nie boi się dźwięku domofonu i podczas gdy reszta Kotów ucieka w popłochu pod łóżko, zostaje dzielnie na posterunku.

Teofil nie różnicuje gości na swoich i obcych, czyli na często wizytujących znajomych, przyjaciół i rodzinę oraz na sporadycznie wizytujących hydraulików, serwisantów piecyka i agentki ubezpieczeniowe. Jednych i drugich wita równie serdecznie i życzliwie.

Zanim Teofil nastał na Hallera, xmas_eve znała tylko stosunek do gości w wykonaniu Dzidki. Stosunek ten przejawia się skrajną postawą aspołeczną, wycofaniem i strachem. W sprzyjających okolicznościach, średnio po dwóch godzinach kwarantanny pod łóżkiem w sypialni, Dzidka może ewentualnie wyjść do gości, ale nawet wtedy udaje, że ich tam nie ma. Nie wchodzi z nimi w żadne interakcje, po prostu wkracza do pokoju i układa się na pufie, jakby nikogo tam nie było.

Teofil nadał wizytom swoich i obcych zupełnie inny wymiar. Xmas_eve ma mieszane uczucia odnośnie tej jego wylewności i sądzi, że gdyby wyekspediować go z którymkolwiek z gości, poszedłby śmiało nie oglądając się za siebie. Nie wie, czy powinna się z tego faktu cieszyć, czy nim smucić.

Stefan stara się dotrzymać Teofilowi kroku, chociaż czasem waha się jeszcze między pełnym rezerwy stosunkiem Dzidki, a otwartością Teofila. Widać jednak, że postawa Teofila dodaje mu odwagi.

Tak czy inaczej, wczoraj xmas_eve i Koty odwiedził Pan Technik od Telewizji Kablowej. Teofil powitał go w drzwiach, odprowadził do dużego pokoju, gdzie następnie nadzorował prace instalacyjne. Dokonał inspekcji skrzynki narzędziowej Pana Technika oraz ocenił giętkość kabla antenowego przy pomocy swojej prawej łapy. Stefan, lekko z początku zestrachany, po chwili dołączył na nieco ugiętych łapach i również nadzorował, a pod koniec wizyty zaległ pod rogiem zawiniętego tymczasowo dywanu, zostawiając na zewnątrz tylne łapy, by go było można znaleźć.



Na tym marnej jakości zdjęciu, zrobionym cichcem komórką, Koty są w trakcie nadzorowania pracy Pana Technika, który znajduje się za szafką. W centrum wydarzeń jest skrzynka narzędziowa z żółtym wiekiem.

Instalacja przebiegła pomyślnie. Wszystko działa poprawnie. To na pewno dzięki wnikliwej kontroli zapewnionej przez Teofila i Stefana.