środa, 12 maja 2010

Król życia

O Teofilu, królu życia, było już pisane. Xmas_eve, nie mając chwilowo nic ciekawszego do powiedzenia, uprzejmie donosi, że Teofil nadal królem życia jest i bierze z niego garściami. Bezwzględnie egzekwuje swoje przywileje, takie na przykład, jak śniadanie o 3.30 rano, wstęp do sypialni, ser żółty i śmietanę na kolejne śniadanie i jeszcze parę innych. Teofil nie dopuszcza myśli, że czegoś mógłby nie dostać. To wszystko oraz jeszcze więcej, się naturalnie Teofilowi należy.