środa, 23 lutego 2011

Smoky eyes

- Słuchaj, chciałbym, żebyś mi zrobiła smoky eyes .... - powiedział wczoraj Teofil do xmas_eve.


- Chyba ci się w d.... poprzewracało! Jesteś jakiś metroseksualny, czy co? - zakrzyknął na to Stefan, któremu akurat udało się na krótko zająć lożę.

poniedziałek, 21 lutego 2011

Loża

Najbardziej pożądanym miejscem wypoczynkowym wszystkich Kotów jest oparcie jedynego w domu fotela, zwane przez xmas_eve lożą. Oparcie fotela jest grube i mięsiste, a pod ciężarem Kotów robi się w nim krater, który potem trudno usunąć. Tym bardziej, że nacisk na oparcie wywierany jest niemal bezustannie, bo właściwie zawsze któryś Kot tam leży.

Ponieważ loża jest jedna, a pożądana jest przez wszystkie Koty jednakowo, niejednokrotnie na tle dostępu do niej wybuchają sprzeczki. Awanturującym się jest zawsze i niezmiennie Teofil, który, jeśli zastaje lożę zajętą przez Stefana albo Dzidkę, robi wszystko, co w jego mocy, aby intruza z loży przegonić i objąć ją w wyłączne posiadanie.

Na poniższym zdjęciu widać, jak Teofil wywiera presję psychiczną na Stefana, który chwilę wcześniej zajął miejsce w loży.



Już po chwili w ruch poszły zęby oraz łapa i Stefan, mimo że próbował protestować, został ostatecznie z loży przegoniony. A Teofil? Jak to Teofil, korzysta z życia ... ;)

niedziela, 20 lutego 2011

Z ostatniej chwili ...

Xmas_eve przejrzała dziś pamięć swojego sprzętu fotografującego i znalazła tam zapomniane, a warte opublikowania pozycje. Więc pokazuje, tym bardziej, że została zmobilizowana przez G. do nieustawania w pisaniu, a tym bardziej w fotografowaniu, no matter what.

Więc proszę:


Dzidka ostatnio najchętniej przebywa w pozycji leżącej na stole. Xmas_eve pyta ją, czy nie jest jej tam za twardo, jednak nie otrzymuje na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Ponadto Dzidka domaga się wypuszczania na śnieg zalegający na balkonie, na co xmas_eve niechętnie przystaje. Na szczęście Dzidka szybko rezygnuje i oddala się do swoich zajęć. Na przykład do uprawiania roślin doniczkowych stojących za telewizorem. Albo do bicia Stefana.


Teofil, jak to Teofil, korzysta z uroków życia. Głównie wypoczywa. Dziś rano zażądał wpuszczenia pod kołdrę i nie przyjmował do wiadomości odmowy. A jeśli akurat nie wypoczywa, miewa sparing z Dzidką albo uprawia biegi przełajowe z okrzykami (to taka nowa dyscyplina olimpijska). To ostatnie szczególnie upodobał sobie robić o 4.30 rano.


A Stefan? No, Stefan wiadomo, słucha muzyki ...

;)

środa, 16 lutego 2011

Koty z Kataru

Dziś, z okazji jutrzejszego Dnia Kota, ciekawostka egzotyczna - koty mieszkające w Katarze.

Photos by A.





poniedziałek, 7 lutego 2011

Jakoś

Kol W.P. zbeształ ostatnio xmas_eve za "blogotwórczą absencję". Rzekł, że nic jej nie usprawiedliwia, na szczęście potem uznał, że istnieją jednak pewne okoliczności łagodzące.

Xmas_eve wzięła sobie do serca napomnienie kol. W.P. i spieszy donieść, że chociaż u niej bywa ostatnio różnie, to Koty mają się dobrze.

Dzidka oddaje się mniej i bardziej zgubnym nałogom, co można zaobserwować na niniejszym zdjęciu.


Jest już na 535 stronie tej grubej książki i mówi, że to doskonała lektura. Zawsze ma pod ręką coś do wypicia. I szare myszki. Zamiast białych.

Teofil miał ostatnio okazję przekonać się, jak to jest nosić na szyi czerwoną kokardę i jakkolwiek było mu w niej całkiem do twarzy, to wyraz zdziwienia w związku z tym zdarzeniem nie schodzi mu z rzeczonej twarzy po dziś dzień, co widać na załączonej fotografii.


A Stefan słucha muzyki. Co również chyba widać, prawda?


I tak to się toczy, jakoś ... Raz do przodu, raz do tyłu, a czasem w ogóle nie wiadomo dokąd.

Więcej wieści - już wkrótce. Stay tuned.