piątek, 27 maja 2011

Balkon na pilota

Xmas_eve marzy czasem, by mieć drzwi balkonowe sterowane pilotem. Takie marzenia dopadają ją zwłaszcza z rana.

Nie wiedzieć czemu, ale właśnie rano Koty szczególnie bardzo chcą wychodzić na balkon. Nie byłoby w tym nic kłopotliwego, gdyby nie to, że balkon wychodzi na ruchliwą ulicę, a około godziny 8-9 hałas na niej jest szczególnie dotkliwy. Dlatego xmas_eve wypuszcza Koty, kiedy akurat wychodzi do kuchni jeść śniadanie albo do łazienki suszyć włosy. Kiedy wraca do dużego, żeby pracować albo udawać, że pracuje, zamyka balkon, bo od tego ulicznego hałasu uszy jej odpadają.

Niestety, jak tylko drzwi balkonowe zostaną zamknięte, Koty, razem albo każdy z osobna, usadawiają się momentalnie w ich pobliżu i swoją postawą bardzo wymownie sygnalizują, że natychmiast, niezwłocznie muszą wyjść na balkon. Wtedy xmas_eve wstaje zza biurka i otwiera drzwi. Koty wychodzą, spędzają na balkonie minutę lub dwie (no chyba, że na lipie są turkwy, ale o tym w następnym odcinku) i wracają do pokoju. Xmas_eve znów więc wstaje i zamyka balkon. Za chwilę Koty znowu tkwią z nosami przyklejonymi do szyby. I tak kilka razy każdego ranka ...

Trochę podobny problem, choć nie do końca, miał Simon, ten od kota Simona:

9 komentarzy:

  1. No no. Nie mogę się doczekać o onych turkwach więcej ;) Ostatnio słyszałem o kukawkach, więc niewiele mnie już zdziwi z ornitologicznego (jak mniemam) punktu widzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A słyszałeś o kukabarach? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję xmas_eve i ją rozmumiem całkowiacie.
    Mnie to by się przydało okno na pilota, zwłaszcza w chłodniejsze dni, kiedy koty wychodzą na moment i natychmiast wracają się ugrzać.
    Zimą najchętniej stają w uchylonym oknie i napawają się mroźnym powiewem, ale za nic nie dają się wypchnąć na zewnątrz. Człowiek marznie więc zamyka okno co powoduje pełne wyrzuty spojrzenie, a po 5 minutach tłuczenie łapami w szybę.

    Też czekam na wpis o turkawach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tak tak z tym ze u mnie to juz miedzy 7-8 rozchodza sie jeki domagajace sie otwarcia balkonu ;) odwiedzcie nas dopiero zaczynamy kroljulian.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. czy ja juz mowilam, ze mam Cie w linkach? u mnie okno w pomieszczeniu tzw. gospodarczym uchylone na stale, ale mam za to inna "radosc", kotecki wszystkie cztery wychodza na dwor a jakze, na przechadzke, popolowac, dla zabawy, do kibelka wracaja do domu i robia w kuwety! i chorobka trzeba kase na zwirek wydawac przy wszystkich czterech wychodzacych na dwor!!! ognik/Gaia

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, tak, mówiłaś, dodałam was też, ale nie jestem pewna czy poprawny adres, podaj proszę link :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ognik.wordpress.com
    wrzucilqam ostatnio pare fotek a teraz wlasnie bardzo mi niewygodnie klikac , bo Maika z Mimblonem ulozyli sie na moich kolanach, mrucza i ogolnie pelnia szczescia tylko sie musze wykrecac w korkociag, zeby dosiegnac klawiatury...

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja u znajomych widzialam takie to cudo: http://www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_siataki_preparaty/drzwiczki_dla_kota/drzwiczki_dla_kota/170468

    i drzwi bakonowych nie trzeba otwierac, bo kot sam sobie otwiera ;)i zamyka nawet ;)
    pozdrawiam, Kaska

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja u znajomych widzialam takie to cudo: http://www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_siat
    aki_preparaty/drzwiczki_dla_ko
    ta/drzwiczki_dla_kota/170468

    i drzwi bakonowych nie trzeba otwierac, bo kot sam sobie otwiera ;)i zamyka nawet ;)
    pozdrawiam, Kaska

    OdpowiedzUsuń