sobota, 9 lipca 2011

Festiwalowy Edek i Dzidki alergia na Koty

W życiu Kotów zapanował przez chwilę zamęt. Najpierw na Open'erowy weekend przyjechał kot Edek z Tczewa wraz ze swoją Podwładną. Kot Edek z miejsca objął mieszkanie w posiadanie, rezydował w loży oraz na sypialnianym parapecie i tak jak poprzednim razem, polował głównie na Stefana. Gdy tylko Stefan wynurzał się z kryjówki, w nadziei, że Edek go nie zauważy, ten ostatni wykonywał sus na Stefana i Stefan musiał w te pędy uciekać. Edek zawsze go jednak doganiał, bo jest młodszy i szczuplejszy. Stefan znalazł za to z Edkiem wspólny język w kwestii zabawy piórkami na wędce. Jeżeli któraś podwładna miała akurat ochotę pomachać im tymi piórkami przed nosem, skakali zgodnie, a nawet Stefan jakby bardziej, mimo starszeństwa.

Kot Edek odjechał w poniedziałek, a w środę do domu zawitała, po czterech miesiącach nieobecności, Dzidka. "Zawitała" to w sumie niewłaściwe słowo, lepiej pasowałoby "przyciągnięto ją wołami". Xmas_eve odniosła wrażenie, że w drodze z Zaspy na Hallera (a to zaledwie kawałeczek), ktoś jej Dzidkę podmienił. Ze zrelaksowanego, mruczącego, rozciągającego się na boku na dywanie wesołego kota w oka mgnieniu stała się najeżonym, skulonym zwierzęciem z nieustannie sycząca i warczącą paszczą.

Xmas_eve zorganizowała jej izolatkę w dużym, żeby Dzidka nie musiała oglądać Kotów i mogła spać w nocy spokojnie. Następnego dnia cały dzień z nią w tej izolatce siedziała, dawkując jej co jakiś czas, w małych ilościach, Stefana, żeby Dzidka zaczęła na nowo nabierać odporności na Koty. Niestety, wydaje się, że Stefan jak Stefan, idzie z nim wytrzymać, ale na Teofila, nawet w śladowych ilościach, Dzidka ma ciężką alergię. I że na tę alergię nie wynaleziono, jak na razie, lekarstwa.

2 komentarze:

  1. Matko! 4-miesiące bez Xmas Evy - to się w głowie nie mieści :)
    Każdemu by się we łbie mogło pomieszać...

    OdpowiedzUsuń
  2. LOL.:-D Co bardziej odpornym jednostkom się nie pomiesza od takiej rozłąki.

    OdpowiedzUsuń