sobota, 1 stycznia 2011

Z Nowym Rokiem ...

... życie Kotów wraca na utarte tory. Co prawda, Koty powitały Nowy Rok osobno, ale już od dziś zaczął się Wielki Powrót Na Stare Śmieci. Stefan, który, jak się okazało, zaraził się od Niuńka baniem się wystrzałów, powrócił dziś. W noc sylwestrową urządził na Dywizjonu małą awanturę związaną z latającymi za oknem petardami. Xmas_eve dowiedziała się, że chodził po szybach okiennych, płakał, a następnie schował się do jej byłej szafy. Strach Stefana trwa nadal, aktualnie przebywa pod łóżkiem.

W jego pokonaniu nie pomaga mu zapewne Dzidka, która noc sylwestrową dzielnie spędziła sama w domu. Wydaje się, że petardy nie były jej straszne, bo po powrocie w noworoczne przedpołudnie xmas_eve zastała puste miski i kupę w kuwecie. Tylko drzwi od szafy z pościelą były lekko odsunięte. Być może Dzidkę od huku rozbolała głowa i postanowiła oddalić się do cichego wnętrza wyżej wymienionej. Zobaczywszy powracającego noworocznie Stefana najpierw go obwąchała oraz dała się obwąchać z całkiem pokojowym wyrazem twarzy, potem jednak przypomniała sobie chyba, że na intruza należy nasyczeć i bacznie go obserwować. Co też aktualnie robi.

Teofil wraca jutro. Trzymajcie kciuki, bo ani chybi będzie grubsza awantura.

---------------------------------------------------------------------------------

PS. Z ostatniej chwili (niedziela): buda wróciła do Dzidki łask i była używana cała noc bez przerwy, a resztki Stefkowego śniadania zostały przez nią skrupulatnie "zakopane" łapą. Szykuje się czas focha.