poniedziałek, 7 lutego 2011

Jakoś

Kol W.P. zbeształ ostatnio xmas_eve za "blogotwórczą absencję". Rzekł, że nic jej nie usprawiedliwia, na szczęście potem uznał, że istnieją jednak pewne okoliczności łagodzące.

Xmas_eve wzięła sobie do serca napomnienie kol. W.P. i spieszy donieść, że chociaż u niej bywa ostatnio różnie, to Koty mają się dobrze.

Dzidka oddaje się mniej i bardziej zgubnym nałogom, co można zaobserwować na niniejszym zdjęciu.


Jest już na 535 stronie tej grubej książki i mówi, że to doskonała lektura. Zawsze ma pod ręką coś do wypicia. I szare myszki. Zamiast białych.

Teofil miał ostatnio okazję przekonać się, jak to jest nosić na szyi czerwoną kokardę i jakkolwiek było mu w niej całkiem do twarzy, to wyraz zdziwienia w związku z tym zdarzeniem nie schodzi mu z rzeczonej twarzy po dziś dzień, co widać na załączonej fotografii.


A Stefan słucha muzyki. Co również chyba widać, prawda?


I tak to się toczy, jakoś ... Raz do przodu, raz do tyłu, a czasem w ogóle nie wiadomo dokąd.

Więcej wieści - już wkrótce. Stay tuned.