niedziela, 20 lutego 2011

Z ostatniej chwili ...

Xmas_eve przejrzała dziś pamięć swojego sprzętu fotografującego i znalazła tam zapomniane, a warte opublikowania pozycje. Więc pokazuje, tym bardziej, że została zmobilizowana przez G. do nieustawania w pisaniu, a tym bardziej w fotografowaniu, no matter what.

Więc proszę:


Dzidka ostatnio najchętniej przebywa w pozycji leżącej na stole. Xmas_eve pyta ją, czy nie jest jej tam za twardo, jednak nie otrzymuje na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Ponadto Dzidka domaga się wypuszczania na śnieg zalegający na balkonie, na co xmas_eve niechętnie przystaje. Na szczęście Dzidka szybko rezygnuje i oddala się do swoich zajęć. Na przykład do uprawiania roślin doniczkowych stojących za telewizorem. Albo do bicia Stefana.


Teofil, jak to Teofil, korzysta z uroków życia. Głównie wypoczywa. Dziś rano zażądał wpuszczenia pod kołdrę i nie przyjmował do wiadomości odmowy. A jeśli akurat nie wypoczywa, miewa sparing z Dzidką albo uprawia biegi przełajowe z okrzykami (to taka nowa dyscyplina olimpijska). To ostatnie szczególnie upodobał sobie robić o 4.30 rano.


A Stefan? No, Stefan wiadomo, słucha muzyki ...

;)