środa, 20 czerwca 2012

Niestosowne zachowanie

Ponoć nie wszystkie Koty mają tak dobrze jak my. Ona często nam to powtarza, strasząc przy okazji oddaniem do schroniska, gdy zachowujemy się niestosownie, według niej oczywiście, bo uważamy ze Stefanem, że zawsze zachowujemy się w miarę stosownie.

Według niej niestosowne zachowanie polega na przykład na narzyganiu na chodniczek w przedpokoju. Zawsze zastanawiam się, co odpowiedzieć na pytanie: "A nie mogłeś narzygać na podłogę!?" No, oczywiście, że nie mogłem, Kot nie wybiera miejsca, w które rzyga, to po prostu silniejsze od niego.

Niestosowne zachowanie to też nadgryzanie roślin doniczkowych. Ja już dawno się tym nie zajmuję, w końcu jestem mięsożercą z krwi i kości. Jednak Stefan ma na swoim koncie pietruszkę naciową, którą ona kupiła, by urozmaicać nią zupę pomidorową i soczewicę z curry. Zupełnie odbiło mu na punkcie tej pietruszki, pytałem nawet, co w niej widzi, ale nie potrafił wyjaśnić. Mówił, że to jest jak nałóg. Ostatnio został też przyłapany na gryzieniu maciejki, którą ona zasiała na balkonie. Ponoć ma obłędnie pachnieć, o ile oczywiście Stefan jej wcześniej nie skonsumuje. Pożyjemy - zobaczymy.

Niestosownym zachowaniem jest też memlanie ucha siatki foliowej, w której zostały przyniesione zakupy z Biedronki (wino, popcorn do mikrofali, łosoś norweski, migdały, Rooibos miód i wanilia, kiełbasa Gospodarza - się powodzi, nie?). Memlam ja. Bo lubię i nie przepuszczę żadnej siatce. Czasem tak wymemlam, że aż połknę i wtedy wracamy do punktu pierwszego dzisiejszej historii.

Niestosownych zachowań można byłoby wymienić jeszcze kilka, oczywiście żadne z nich nie jest tak naprawdę niestosowne z Kociego punktu widzenia. Wszystkie mieszczą się w kanonie Kocich zachowań i nikt nie powinien mieć o nie pretensji. Jednak ona każe nam wtedy zastanawiać się nad sobą i mówi, ze nie wszystkie Koty mają tak dobrze jak my, że jesteśmy niewdzięczni i tak dalej. Mówi, żebym sobie przypomniał, jak się szwendałem po podwórku i miałem chory ogon, a ona mnie wzięła i przygarnęła. Nic nie pamiętam. Pewnie to wyparłem.

No ale, enyłej, ona mówi, ze jakaś dziewczyna, która nie ma tak dobrze, szuka domu, więc oddam jej klawiaturę i się żegnam tymczasem.
Pozdr.

T.

-------------------------------------------------------------------------------

Otóż, jest kotka, która bardzo pilnie szuka domu, młoda, ładna, sympatyczna, mrucząca, przyjacielska, wysterylizowana, zamieszkała w Trójmieście, tymczasowo przygarnięta, jednak nie może zostać w domu tymczasowym na stałe. Pomożecie?



Pozdr.
x_e

3 komentarze:

  1. Pomysłów nie mamy, ale kciuki za kicię są :).

    ps. czy weryfikacja obrazkowa jest konieczna? Uprzykrza komentowanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abigail, oczywiście, ze nie jest konieczna, sama się włączyła, bo wcześniej jej nie było. Już wyłączona :)

      Usuń
  2. Cholera... nie załapałem się na weryfikację obrazkową :)

    OdpowiedzUsuń