niedziela, 30 września 2012

Pod jej nieobecność

Ten weekend obył się bez wyjazdów, dzięki Bogu. To znaczy, my ze Stefanem nigdzie nie wyjeżdżaliśmy. Ona owszem, wyjechała. Na szczęście, serwis karmiąco-sprzątający przybył do nas w sobotę wieczorem i niedzielę rano, nie musieliśmy więc pakować manatków i znosić trudów podróży.

Proponowałem Stefanowi, żebyśmy pod jej nieobecność zaprosili tę Czarną z parteru na wieczór, skoro chata wolna. Stefan jednak nie poszedł na to. Stwierdził, że raz, że to nie wypada, bo nie znamy Czarnej osobiście, tylko przez okno, a dwa, że nie zapytaliśmy Jej przed wyjazdem, czy możemy kogoś zaprosić. Uważam, że to zbytek troski o konwenanse. Czarna przyszłaby jak w dym, a Ona nawet nie zauważyłaby, że był jakiś melanż.

W rezultacie spędziliśmy weekend przed telewizorem. W sobotni wieczór obejrzeliśmy "Mam talent", a w niedzielny poranek "Dzień Dobry TVN". Bardzo słabe programy. Nie dziwie się jej w sumie, że mało ostatnio ogląda. Straszna sieczka w tej naszej telewizji, nie ma na czym oka zawiesić. Przełączyliśmy ostatecznie na Animal Planet, by popatrzeć, jak koty w innych krajach sobie żyją. Dziś przed południem natomiast Stefan wyrwał mi pilota, zaczął skakać po tych sześciu kanałach, które mamy dostrojone i znalazł film o kangurach. Nie było już szans przełączyć na nic innego. Musiał obejrzeć historię o skaczących dziwolągach do końca.

Gdy wróciła, z miejsca skontrolowałem jej torbę. Miałem nadzieję, że coś nam z wycieczki przywiozła. Nic jednak nie znalazłem oprócz brudnych ciuchów i, jakże by inaczej, suszarki.

Mówi, że następny wyjazd najwcześniej w listopadzie. Mam nadzieję do tego czasu przekonać Stefana, abyśmy zaprosili Czarną nie bawiąc się w konwenanse.

T.

8 komentarzy:

  1. Nic im nie przywiozłaś?? Teofil ma bardzo zawiedzioną minę i wielki wyrzut w oczach - po takim spojrzeniu trudno zasnąć spokojnie.

    Swoją drogą imprezka z Czarną mogłaby być ciekawa ;)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się rozgrzeszona faktem, iż sama sobie też nic nie przywiozłam, oprócz zdjęć i fajnych wrażeń oczywiście :)
      pozdrowienia,
      e

      Usuń
  2. A ja poproszę namiar na ten "serwis karmiąco-sprzątający" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kota masz, Wojtek? Bo ten serwis tylko koty obsługuje ;) Jak adoptujesz Kota, to pogadamy :)

      Usuń
  3. drogi Teofilu następnym razem nie radź się Stefana tylko zaproś Czarną. życie jest takie krótkie, nie ma sensu marnować czasu na nikomu nie potrzebne konwenanse. Ona zdecydowanie, raczej nie będzie miała nic przeciwko. miłej zabawy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, życie jest za krótkie, by marnować je na konwenanse ... :)

      Usuń
  4. Hm... A czy Teofil może... może mieć kociątka?

    OdpowiedzUsuń