wtorek, 12 marca 2013

Śpiący

Przepraszam uprzejmie wszystkich moich fanów, ale jestem ostatnio tak bardzo śpiący, że nie mam siły nic dla Was pisać. Zapadłem w spóźniony sen zimowy, mimo że to już marzec i niedźwiedzie oraz świstaki ze snu zimowego zasadniczo właśnie się budzić powinny.

Czuję się jednak w pełni usprawiedliwiony, ponieważ za oknem spadł śnieg i jest zimno jak ...piip ..... Osobiście to dziś rano sprawdzałem wyszedłszy na balkon i zanurzywszy łapę w cienkiej co prawda, ale zawsze, warstwie śniegu pokrywającej posadzkę. Brrr.

I ani śladu mysikrólika, który mógłby nas przecież w tej zawierusze nawiedzić. Jest ponoć ptakiem lubiącym ekstremalnie niskie temperatury. Nic z tego jednak, same nudne gawrony, nawet turwky niewidzialne się zrobiły. Być może odleciały do tak zwanych ciepłych krajów, gdzie koty są szczupłe i szczęśliwe.Nuda.

Dlatego oddaję się błogiej drzemce, ile wlezie. Czasem miewam fascynujące sny. Ona mówi, że macham wtedy łapami i warczę przez sen. Gdy ostatnio tak warczałem, myślała ponoć, że przez sen zobaczyłem dzikiego zwierza. Jakiego tam zwierza...! Dzidka mi się przyśniła, a dawno już na nią nie warczałem.

Cóż, oby do wiosny.
Stay tuned.


2 komentarze:

  1. No wreszcie wpis! Teofil tylko śpi i tyje ^_^ Nawet nie pomagał przy przemeblowaniu ani nie odbył inspekcji. :(
    Tylko Stefan raczył na inspekcję się zjawić...
    Oby zima się skończyła, bo Koty będą się toczyć, zamiast chodzić - a szczególnie mój faworyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. witaj po "latach" bardzo mi brakowało Twojego poczucia humoru. trzymaj się ciepło i byle do wiosny...ciepłej wiosny.

    OdpowiedzUsuń