sobota, 25 października 2014

Gala

Dowiedziałem się własnie, że została zaproszona na galę wręczenia nagród w konkursie, na który nas zgłosiła. Mówi, żebym się nie łudził, że dostanę tam jakąś nagrodę za moje pisanie. Twierdzi, że raczej idzie poklaskać zwycięzcom.

Ja tam nie wiem, nie znam się. Jestem jedynie zbulwersowany faktem, że ani mnie, ani Stefana ze sobą nie zabiera. Jak zapytałem dlaczego, rzekła, że przecież nie lubimy jeździć w transporterach na wycieczki. No ba. Nie lubimy, bo przeważnie jedziemy do weterynarza. Ale na galę... Na galę pojechałbym nawet w szelkach. Ha!


Jestem obrażony i rozczarowany. A co, jak dostaniemy nagrodę pocieszenia? Wrrr. Mam nadzieję, że chociaż foty porobi, żebyśmy mogli obejrzeć.

Pozdr.
T

---------------
PS. Podwładna z radością wybierze się do Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku, żeby dowiedzieć się, kto otrzymał nagrodę Blog of Gdańsk 2014 na tegorocznym Blog Forum. Foty oczywiście porobi. :)

3 komentarze:

  1. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Koty piszą a Podwładna spija śmietankę :-)

    OdpowiedzUsuń