poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Ludwik na swoim

Zanim opowiem Wam o naszych ostatnich gościach i o tym, jak musieliśmy w trybie awaryjnym ewakuować się z domu z powodu gniewu niejakiej Białej, kazała mi napisać o Ludwiku. Ok, więc powiem Wam w skrócie. Zamieszkał na swoim!

Ona była dziś u niego była z wizytą. Mówi, że dobrze mu się układa. Ma dwoje Podwładnych do dyspozycji oraz dwa psy. Się ustawił! Ponoć kwatera niezbyt duża, ale za to z wanną. A Ludwik jest lubiący wannę, więc trafił idealnie. Jego obecna Podwładna donosi, że spędza w wannie dużo czasu nawet, jeśli jest w niej akurat woda. Trochę tego nie rozumiem, ale niech mu będzie. Ona mówi, że może Ludwik miał wśród przodków rasowe pływające koty Van. Van czy nie Van, ja tam nie wiem. Na arystokratę mi nie wyglądał. Ale jeśli Van znaczy, że ma inklinacje do wanny, to by się zgadzało.

Tak czy inaczej, zadomowił się i zdaje się, nie ma już zamiaru nas nawiedzać. Całe szczęście!


PS. A Podwładna doda, że Ludwik jest w swoim nowym domu już od około miesiąca. Dobrze się miewa i wygląda na szczęśliwego. :)