poniedziałek, 1 czerwca 2015

Kiedy byłem małym kotkiem, hej!

Zasady są po to, by je łamać, jak powiedział niedawno Teofil. Poza tym dziś jest Dzień Dziecka i wszystko wolno. Dlatego przejmuję pałeczkę od Teofila i dziś napisze do Was ja, Podwładna. Zresztą, Teofil nie może pamiętać wszystkich zdarzeń, o których dziś będzie mowa. Jeszcze go wtedy z nami nie było.

A więc, kiedy byłem małym kotkiem - powspominajmy! Najmniejsza była Dzidka. Kiedy wsiadła do samochodu Pana T., miala jakies 7 tygodni. Spokojnie mieściła się za lodówką, za którą zagonił ją pewnego dnia pies Niuniek, zwany Dropsem. Bez zezwolenia zaglądała do jego miski. Dzidka w tym roku skończy 10 lat. Jest nawiększym z Kotów Trojga. Nie chcę nawet przypuszczać, ile może ważyć. Wystarczy powiedzieć, że nie sięga już do pleców, by się umyć. Jest jednak w doskonalej formie. Jej foch również.

Dzidka - 2005 r.
Dzidka - 2005 rok
Trochę starszy był Stefek. Kiedy został zabrany z poczekalni lubelskiej kliniki przy ul. Stefczyka, miał ok. 4 miesięcy. Po przyjeździe do Gdańska pierwsze co zrobił, to kupa na łóżko. Był jednak usprawiedliwiony. Spędził 8 godzin w samochodzie, bez możliwości zalatwiania potrzeb fizjologicznych. Oglądając teraz jego pierwsze zdjęcia stwierdzam, że był bardzo uszatym kotem. Taki mały, szczupły nietoperz. Dziś z jego uszatości pozostało niewiele. Najwyraźniej proporcje wyrównały się.

Stefan - 2008 rok
Najstarszy był Teofil. Zgarnięty z podwórka i zawieziony do lecznicy przy ul. Stryjskiej w Gdyni, został oceniony na jakieś 6 miesięcy. Na tym jednym z pierwszych zdjęć pozuje na stole w gabinecie weterynaryjnym. Zdjęcie zostało użyte do ogloszenia adopcyjnego. Teo nawet na chwilę trafił do rodziny adopcyjnej. Na szczęście szybko z niej wrócił. Z charakteru niewiele się zmienił. Zmienił się za to z wyglądu. Zmężniał.;) Nie jest jeszcze w tej samej kategorii wagowej, co Dzidka. Ale gdyby mieli mierzyć się na grubość ogonów, Teofil wygrywa.

Teofil - 2008 rok
Teo i Stefan w tym roku kończą 7 lat. Jak ten czas za....... iwania!

To mówiłam ja, Podwładna.
:)

3 komentarze:

  1. Jakie sympatyczne fotki :))) Zwłaszcza, że na blogu cale towarzystwo pojawiło się już bardziej dorosłe, szczególnie Dzidka.
    Swoja drogą to całe szczęście, że Teofil nie zadomowił się w tamtej rodzinie, bo kto prowadziłby takiego fajnego bloga? ;)

    Głaski dla Kotów i serdeczne pozdrowienia dla Podwładnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też sie cieszę, ze się tam nie zadomowił. Ale wtedy byłam załamana. Trzy koty w domu! Szaleństwo ;) I obrażona Dzidka ;)
      Pozdrawiamy również!

      Usuń
  2. Bardzo przystojna trójka, miło popatrzeć na fotki z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń