środa, 6 kwietnia 2016

[']

Drodzy Czytelnicy. Nie sądziłam, że ten moment nadejdzie tak nagle. Teofil odszedł dziś w nocy. Jego serce nagle przestało bić. To był prawdopodobnie zator. Mimo szybkiego przewiezienia do kliniki, nie można już było mu pomóc.

Chciałabym napisać coś więcej. Myślałam, że pisanie przyniesie mi ulgę. Ale jednak nie, jeszcze nie teraz.

Teo był Kotem jednym na milion. Zostawił mi w sercu wielką, koszmarną dziurę.