<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355</id><updated>2012-02-01T15:20:08.225+01:00</updated><title type='text'>Kotów Trojga Przypadki</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>139</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8455397244954572820</id><published>2012-01-23T19:15:00.007+01:00</published><updated>2012-01-23T22:45:17.834+01:00</updated><title type='text'>Pies Pawłowa</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hDp8vDXOrYA/Tx3TB7b88pI/AAAAAAAAB6c/fzd8ghUWnwQ/s1600/teofil_i_szuflada.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-hDp8vDXOrYA/Tx3TB7b88pI/AAAAAAAAB6c/fzd8ghUWnwQ/s320/teofil_i_szuflada.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700944733409178258" /&gt;&lt;/a&gt;Chyba Wam już kiedyś pisałem o kocimiętce, nie? Że ona nam psika nią drapak, żebyśmy się bardziej cieszyli z jego użytkowania, kulali się wokół niego i szarpali go pazurami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, co jest z tą kocimiętką, ale coś na pewno, bo odlot po niej jest gwarantowany. Mam nadzieję, że to nie jest nielegalne, może w Sejmie RP też sobie nią co nieco psikają. Ja w każdym razie bardzo lubię się sztachnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ona niestety nie zawsze pamięta, żeby nam regularnie psikać drapak, dlatego staram się jej przypominać. Kocimiętka ma swoja kryjówkę w najniższej szufladzie, w której ona trzyma tez przeterminowane kulki dla kotów i kupę innego śmiecia (co ją otworzy, to powtarza, że musi tu posprzątać, ale wiadomo - słomiany zapał szybko wygasa). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym bałaganem rzadko zagląda do tej szuflady. Wykumałem jednak już jakiś czas temu, że szuflada może otworzyć się przez przypadek. Otóż, nawrzucała kiedyś za dużo torebek z ryżem i makaronem do szuflady piętro wyżej tak, że wypadło dno. I kiedy otwiera szufladę z torebkami, to, za sprawą spaczonego dna, otwiera się też ta z kocimiętką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W spaczonej szufladzie, oprócz makaronu i ryżu, zawsze mieszkała sól w słoiku. Ona nie soli za wiele, bo mówi, że sól to biała śmierć czy coś, ale ma dziwny nawyk solenia wody, w której będzie się gotowało jajo (uwielbiam, na twardo!). Mówi, że skorupka mu wtedy nie pęka. Jajka gotuje często, więc gdy tylko widzę, że wyciąga jajko z lodówki i ładuje je do tego przypalonego kubeczka, lecę jak głupi i siadam przy szufladzie, bo wiem, że będzie wyciągała sól i przy okazji otworzy się szuflada z kocimiętką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio jednak coś się zmieniło. Widzę, że wyciąga jajko z lodówki, lecę, siadam koło szuflady, czekam, że się otworzy ... A ona wyciąga sól z zupełnie innej szafki ... I chociaż już od miesiąca wyciąga tę sól z szafki, ja ciągle biegnę, jak widzę jajko ... Co jest grane?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ona mówi, że jestem pies Pawłowa. Nie wiem, ki diabeł ten Pawłow, pewnie, skoro ma psa, to jakiś spoko ziom, ale ja na bank nie jestem żadnym psem. Myślę, że po prostu jestem bystry. I inteligentny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdr.&lt;br /&gt;T.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8455397244954572820?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8455397244954572820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8455397244954572820' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8455397244954572820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8455397244954572820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2012/01/pies-pawowa.html' title='Pies Pawłowa'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-hDp8vDXOrYA/Tx3TB7b88pI/AAAAAAAAB6c/fzd8ghUWnwQ/s72-c/teofil_i_szuflada.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3092244961183221445</id><published>2012-01-16T23:07:00.008+01:00</published><updated>2012-01-16T23:48:48.938+01:00</updated><title type='text'>Wyjazd</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-735LcB6fYi8/TxSjYGupu_I/AAAAAAAAB6I/kXWADchXA9U/s1600/teo_w_torbie.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 226px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-735LcB6fYi8/TxSjYGupu_I/AAAAAAAAB6I/kXWADchXA9U/s320/teo_w_torbie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698359063048993778" /&gt;&lt;/a&gt;Mówiła coś wczoraj, że będziemy się pakować i wyjeżdżać, ale prawdę mówiąc, nie wierzyłem. Myślałem, że żartuje, tym bardziej, że wcześniej nic nie wspominała o żadnych wyjazdach. Jednak gdy wczoraj wieczorem przyszła z transporterem, który długo był nieobecny po tym, jak Dzidka w nim wyjechała, domyśliłem się, że coś się jednak święci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś przyszła z fabryki i dla zmyłki dała nam saszetkę. Nie smakują mi te z wołowiną, mówię jej, ale ona nic, każe jeść i krzyczy, że albo zjem, albo nic innego nie dostanę, no to jem, bo co mam zrobić. Kiedy jedliśmy, cichcem spakowała saszetki (na szczęście z kurczakiem, chyba sobie jednak wzięła do serca), kulki i miski. Myślała, że jemy i nie widzimy, ale ja podglądałem jednym okiem, co robi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem wyjęła drugi transporter i zamknęła sypialnię, żebyśmy nie mogli się schować pod łóżkiem (perfidna jest). Stefan, łazęga, poddał się bez walki, coś tam mamrotał, ale w ogóle nie oponował, dał się zapakować, cienki jest. Ja zastosowałem bierny opór, żeby nie było potem, że się stawiam. Na nic jednak, była nieugięta, kazała wchodzić bez gadania. No to wszedłem, nie chciałem robić jej przykrości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dworze zimno jak w psiarni. Na szczęście nie jechaliśmy daleko i na szczęście nie do weterynarza. Tak jak przypuszczałem, pojechaliśmy do Dzidki. Zrobiłem szybki obchód całej miejscówki, zlokalizowałem Dzidkę w wersalce i uprzejmie zasugerowałem, żeby sobie poszła. Ostatecznie, Dzidka ma teraz wersalkę na co dzień, my ze Stefanem możemy co najwyżej liczyć na pudełko po butach albo torbę. Dlatego musimy korzystać, ile tylko się da.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno zostajemy na trzy dni. Ona jedzie do Lublina, rodzinnego miasta Stefana. Stefan był trochę niepocieszony, że go nie zabiera, ale chyba nie dało rady się tym razem przejechać na krzywy ryj. Ona mówi, że jedzie w smutnej sprawie. Nic tam po Kotach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oby szybko wróciła.&lt;br /&gt;Pozdr.&lt;br /&gt;T.&lt;br /&gt;-------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. A xmas_eve siedzi w domu bez Kotów i jest jej jakoś ... niewyraźnie.&lt;br /&gt;x_e&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3092244961183221445?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3092244961183221445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3092244961183221445' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3092244961183221445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3092244961183221445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2012/01/wyjazd.html' title='Wyjazd'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-735LcB6fYi8/TxSjYGupu_I/AAAAAAAAB6I/kXWADchXA9U/s72-c/teo_w_torbie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-314729616695327026</id><published>2012-01-05T22:00:00.004+01:00</published><updated>2012-01-05T22:39:44.626+01:00</updated><title type='text'>Nowe wrogiem starego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-JP5EUswTcTs/TwYQ2oqiPOI/AAAAAAAAB54/IPZDMtojtZA/s1600/teofil_i_drapak.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 301px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-JP5EUswTcTs/TwYQ2oqiPOI/AAAAAAAAB54/IPZDMtojtZA/s320/teofil_i_drapak.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5694257309671374050" /&gt;&lt;/a&gt;Z Nowym Rokiem, jak wiadomo, pojawiają się nowe plany, aspiracje i nadzieje. Postanowienia noworoczne są robione, niektóre takie same, jak roku poprzedniego, inne całkiem nowe, jeszcze nie używane. Niektórzy postanawiają schudnąć, inni rzucić palenie, jeszcze inni pójść po rozum do głowy. I takie tam. My ze Stefanem nic nie planujemy. Co ma być, i tak będzie, więc po co się stresować na zapas. A nuż nie wypali i wtedy co? Smutek. Poza tym, po co komu Nowy Rok? Czy stary komuś przeszkadzał? A jak się okaże, że nowe wrogiem starego? Wtedy smutek ....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, co ona postanowiła, ale jest znana ze słabej silnej woli, więc cokolwiek to jest, jest szansa, że nie dotrzyma. W każdym razie, będziemy za nią ze Stefanem trzymali pazury, gdyby jednak chciała dotrzymać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U nas z Nowym Rokiem nastał nowy drapak. Ona mówi, że kupiła go, mimo, że jej jeszcze pensji w tym miesiącu w fabryce nie zapłacili i że powinniśmy to docenić. Doceniamy, a jakże. Nieważne, że nie jest przykręcony i że pewnie będzie tak teraz stał pół roku, jak nie przymierzając ta sukienka z wesela, co od sierpnia wisiała na wieszaku i dopiero dziś ją schowała (może poczyniła postanowienie noworoczne - sprzątać ciuchy do szafy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drapak niby fajny, wygląda jak ten stary za czasów świetności. Doszedłem dziś jednak do wniosku, że chyba wolę stary. Ma fantastyczne wyszarpane sznurki, za które można się uczepić do góry głową i szarpać je zębami. Zanim z nowego wyszarpiemy sznurki, miną przecież całe wieki. Będzie nuda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem więc, czy z tym drapakiem to koniec końców taki dobry pomysł. Może się okazać, że nowe wrogiem starego ...&lt;br /&gt;Pzdr.&lt;br /&gt;T.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-314729616695327026?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/314729616695327026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=314729616695327026' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/314729616695327026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/314729616695327026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2012/01/nowe-wrogiem-starego.html' title='Nowe wrogiem starego'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-JP5EUswTcTs/TwYQ2oqiPOI/AAAAAAAAB54/IPZDMtojtZA/s72-c/teofil_i_drapak.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4346594598039981501</id><published>2011-12-27T22:07:00.005+01:00</published><updated>2011-12-28T06:16:36.669+01:00</updated><title type='text'>Cios</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-JJtPdKS7K90/Tvo15AAxtTI/AAAAAAAAB5o/fpY6MeZMs1g/s1600/teofil_i_papiery.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-JJtPdKS7K90/Tvo15AAxtTI/AAAAAAAAB5o/fpY6MeZMs1g/s320/teofil_i_papiery.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690920332508116274" /&gt;&lt;/a&gt;No i kolejny cios - nic ze Stefanem nie dostaliśmy od Mikołaja. Nic. Zupełnie nic. Prawdę mówiąc, liczyłem na nowy drapak. Stary jest już zupełnie zużyty. To fakt, używamy go prawie codziennie, zwłaszcza jeśli ona popsika go kocia miętką, ale jak tu przyszliśmy ze Stefanem, on już był. Z tego wniosek więc, że to właściwie głównie Dzidka go zużyła, nie my. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, należy się nam już nowy. Pisałem w tej sprawie do Mikołaja, ale albo wysłałem na zły adres, albo nie doszło, albo Mikołaj się nie ustosunkował pozytywnie do mojej prośby. Nie bardzo rozumiem, dlaczego, w końcu byliśmy ze Stefanem grzeczni, nawet na noc sami zostaliśmy ostatnio ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mikołaj mógł jednak przynieść coś w zamian - mysz futrzaną, wędkę z piórkami, korek od wina, patyczek z watą na końcu, migdała ... A tymczasem jedyne co nam zostało, to papiery po prezentach, które przyniósł dla nich. Nawet wypieki świąteczne nie były dobre. Jak ona wyszła z psem, wziąłem ciastko z talerza, ale było kiepskie, więc zostawiłem je w przedpokoju na podłodze. Ile później gderania o to było, ja nie mogę.. Więcej Świąt ze Stefanem nie zamawiamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdr.&lt;br /&gt;T.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4346594598039981501?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4346594598039981501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4346594598039981501' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4346594598039981501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4346594598039981501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/12/no-i-kolejny-cios-nic-ze-stefanem-nie.html' title='Cios'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JJtPdKS7K90/Tvo15AAxtTI/AAAAAAAAB5o/fpY6MeZMs1g/s72-c/teofil_i_papiery.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-2788102318161122495</id><published>2011-12-21T22:10:00.004+01:00</published><updated>2011-12-21T22:34:37.048+01:00</updated><title type='text'>Na gapę</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-KAUrPCoC4EI/TvJMf8VY52I/AAAAAAAAB5Y/-B9AcjVlDPU/s1600/teofil_w_torbie.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-KAUrPCoC4EI/TvJMf8VY52I/AAAAAAAAB5Y/-B9AcjVlDPU/s320/teofil_w_torbie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688693390977853282" /&gt;&lt;/a&gt;Nie wygrałem Włóczkota. :-| Ech, nie docenia się już dziś kociej pracy i tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ona mówi, że nic nigdy w życiu nie wygrała, oprócz książki w Trójce i wyjazdu na wymianę do Finlandii w liceum, może więc ja mam to po niej, że też nic nie wygrywam. Dziwne, bo myślałem, że mam w życiu szczęście...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach szukania pocieszenia po przegranej chciałem się ostatnio przejechać z nią na wycieczkę do Warszawy. Ona wymyśliła sobie, że pojedzie tam i z powrotem, bo mówiła, że już nie wytrzyma dłużej, musi gdzieś pojechać, chociaż na chwilę. Na koncert niby, psa jakiegoś czy coś, nie wiem. Mi wszystko jedno było w jakim celu, byleby się w torbie móc przewieźć, bo w torbach gustuję prawie tak samo, jak w pudełkach po butach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc jak tylko wyjęła torbę z szafy, natychmiast do niej wszedłem i zająłem najlepszą miejscówkę, żeby mnie jakieś tam łachy i suszarki nie podsiadły. Miejsca było sporo, bo tym razem, jakimś dziwnym trafem, nie brała dużo rzeczy. Potem zresztą okazało się, że zapomniała bluzki na zmianę. Ciekawe, o czym myślała, jak ją po uprasowaniu chowała do szafy zamiast do torby ... Ja to widziałem, ale pomyślałem sobie, że co się będę wychylał, chyba wie, co robi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przespałem w torbie do wieczora i miałem zamiar z rana się tam na powrót zameldować, żeby o mnie nie zapomniała. A rano - katastrofa! Torba zamknięta, a moją miejscówkę zajęła suszarka, oczywiście. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec końców zostawiła nas ze Stefanem i pojechała. Tak się tym przejąłem, że wyrzygałem obiad na podłogę w dużym. Ech, a miałem taką nadzieję na szybki wypad do stolicy na gapę. Liczę, że jeszcze trafi się jakaś okazja. Będę czujny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pzdr.&lt;br /&gt;T.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-2788102318161122495?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/2788102318161122495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=2788102318161122495' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2788102318161122495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2788102318161122495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/12/na-gape.html' title='Na gapę'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-KAUrPCoC4EI/TvJMf8VY52I/AAAAAAAAB5Y/-B9AcjVlDPU/s72-c/teofil_w_torbie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1126255538214036647</id><published>2011-12-05T21:49:00.006+01:00</published><updated>2011-12-06T06:54:57.132+01:00</updated><title type='text'>Dzidki gościnne występy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-rKHTPQPHmLw/Tt0z9xVuGYI/AAAAAAAAB5A/TNtpfYSxLRQ/s1600/dzidka_na_kompie.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 274px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-rKHTPQPHmLw/Tt0z9xVuGYI/AAAAAAAAB5A/TNtpfYSxLRQ/s320/dzidka_na_kompie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682755441120909698" /&gt;&lt;/a&gt;Dzidka wróciła na jakiś czas na stare śmieci. W trakcie krótkiego, około dwutygodniowego, pobytu na Hallera na przemian warczała, syczała, leżała w budzie, leżała na parapecie, bunkrowała się w kuwecie, łypała złym okiem na Teofila i trochę łaskawszym na Stefana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikomu nie było z tym łatwo. Najbardziej przejęty był Stefan, który zdaje się Dzidkę wielbić. Przejawia się to łażeniem za nią krok w krok, siadaniem w pobliżu, kładzeniem się na sąsiednim krześle i czułym zaglądaniem w oczy. Dzidka na to niby nic, jednak po cichu łaskawie pozwalała się wielbić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofil, to co innego, Teofil przyjął postawę defensywno-podejrzliwą. Chodził najeżony, niby nie zaczepiał, ale gdyby wzrok mógł obezwładniać, Dzidka pewnie już dawno leżałaby nieprzytomna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve znosiła to wszystko z w miarę stoickim spokojem. Co jakiś czas zagadywała wspierająco Dzidkę, a w odpowiedzi słyszała obrażone gdakanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszła niedzielę Dzidka szczęśliwie wróciła na Zaspę. Wszyscy, łącznie z główną zainteresowaną, odetchnęli z ulgą. Życie wróciło na utarte tory ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;x_e&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1126255538214036647?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1126255538214036647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1126255538214036647' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1126255538214036647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1126255538214036647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/12/dzidki-goscinne-wystepy.html' title='Dzidki gościnne występy'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-rKHTPQPHmLw/Tt0z9xVuGYI/AAAAAAAAB5A/TNtpfYSxLRQ/s72-c/dzidka_na_kompie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1781111490488578250</id><published>2011-11-27T20:42:00.002+01:00</published><updated>2011-11-27T20:48:41.002+01:00</updated><title type='text'>Batman szuka domu</title><content type='html'>Rudy, na oko około miesięczny, przybłąkał się do koleżanki na spacerze. Na &lt;a href="http://www.facebook.com/rudomi"&gt;profilu &lt;/a&gt;zaprzyjaźnionego bloga otrzymał ksywę Batman, z racji napisu widocznego na jednym ze zdjęć. Pilnie szuka domu.&lt;br /&gt;Proszę podajcie dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Vlk5zbCSopQ/TtKUBy8XsvI/AAAAAAAAB4w/cgmG5ybPdIc/s1600/batman.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 162px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Vlk5zbCSopQ/TtKUBy8XsvI/AAAAAAAAB4w/cgmG5ybPdIc/s320/batman.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5679764838643380978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1781111490488578250?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1781111490488578250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1781111490488578250' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1781111490488578250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1781111490488578250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/11/batman-szuka-domu.html' title='Batman szuka domu'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Vlk5zbCSopQ/TtKUBy8XsvI/AAAAAAAAB4w/cgmG5ybPdIc/s72-c/batman.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8857434280084992578</id><published>2011-11-16T21:14:00.009+01:00</published><updated>2011-11-16T22:42:30.924+01:00</updated><title type='text'>Bój o włóczkota</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-idYS77joX3s/TsQfPsoRoHI/AAAAAAAAB2U/-1hZvtM0Fsw/s1600/teofil_pracuje.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 276px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-idYS77joX3s/TsQfPsoRoHI/AAAAAAAAB2U/-1hZvtM0Fsw/s320/teofil_pracuje.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5675695784932253810" /&gt;&lt;/a&gt;Allo. Postanowiłem wystartować w konkursie. Będę walczył o nagrodę. Na &lt;a href="http://rudomi.pl/index.php/2011/11/wygraj-wloczkota/"&gt;blogu takich dwóch rudych&lt;/a&gt; Podwładna rozdaje jakieś szmaciaki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co, uważam, że mi się należy. Napracowałem się w tym miesiącu, przewaliłem górę faktur, wprowadziłem je do komputera, a dodatkowo wysłałem i wydrukowałem deklaracje ZUS. Wszystko po to, żeby ona mogła zabrać tyłek w troki na długi weekend i pojechać gdzieś tam. Mówiła, że fajnie, ino zimno i Kotów tam nijakich nie widziała. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mało mnie to w sumie obchodzi, bo gdybym wiedział, że nas ze Stefanem na ten weekend zawiezie do tej nadętej Dzidki, to bym jej nie pomagał. Sama by musiała sobie te faktury wprowadzać i ZUSy drukować. Zresztą, nawet nie podziękowała...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc, skoro ona mogła się włóczyć, to ja poproszę włóczkota - za straty moralne i włożony wysiłek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z góry dziękuje.&lt;br /&gt;pozdr.&lt;br /&gt;T.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-kqEcbscg22k/TsQig-BHEwI/AAAAAAAAB2k/HKLSGrCykrk/s1600/teofli_drukuje.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-kqEcbscg22k/TsQig-BHEwI/AAAAAAAAB2k/HKLSGrCykrk/s320/teofli_drukuje.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5675699380192482050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8857434280084992578?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8857434280084992578/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8857434280084992578' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8857434280084992578'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8857434280084992578'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/11/boj-o-woczkota.html' title='Bój o włóczkota'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-idYS77joX3s/TsQfPsoRoHI/AAAAAAAAB2U/-1hZvtM0Fsw/s72-c/teofil_pracuje.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-6627395830719410595</id><published>2011-11-07T21:45:00.007+01:00</published><updated>2011-11-07T23:06:23.806+01:00</updated><title type='text'>Terror</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-bjWVdgnn5rE/TrhNvIRiioI/AAAAAAAAB2A/F-qAsOsLKSs/s1600/koty.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 229px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-bjWVdgnn5rE/TrhNvIRiioI/AAAAAAAAB2A/F-qAsOsLKSs/s320/koty.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672369202743380610" /&gt;&lt;/a&gt;Dzisiejszy wpis sponsoruje kot Edek z Tczewa. Wiecie, że on znów tu był? Kot Edek, co był ponoć cały miesiąc na gigancie. Nie wiem, co to jest gigant, ale mam wrażenie, że to jest coś tam za drzwiami, albo za oknem. Albo za oboma. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Został na noc z soboty na niedzielę. Jak zwykle, próbował się panoszyć, gonił Stefana, do mnie też próbował startować, ale mu powiedziałem, że jak jeszcze raz spróbuje, to wstanę do niego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jeszcze jednak nic. Najgorsze, że chciał nam zagryźć psa Niuńka, naszego najlepszego przyjaciela, w którego fascynujących zapachach uwielbiamy się tarzać i który by muchy nie skrzywdził, a co dopiero Kota. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A było to tak. Pies Niuniek wrócił z nimi obiema, czyli z nią i tą podwładną Edka, ze spaceru i poszedł, jak zwykle, do łazienki. W tym czasie ona mu robiła kolacje. Przyszedłem się poprzyglądać, bo miał fajne mięso w menu. Za mną przyszedł Stefan, no i przypałętał się Edek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ona zrobiła Niuńkowi tę kolację i zawołała go z łazienki. Niuniek bardzo grzecznie i natychmiast przyszedł, a wtedy Edek znienacka i bez ostrzeżenia rzucił się na niego, jak furiat jakiś. Myślałem, że sobie jaja robi, ale on nie, warczał, parskał, syczał i Niuńka obrażał. Doskakiwał z boku, zrobił się trzy razy większy i dawaj do Niuńka z pazurem. Drasnął go i polała się krew na podłogę. Zgroza....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwinęliśmy się ze Stefanem od razu, bo nie wiedzieliśmy, co z tego wyniknie i woleliśmy zniknąć z pola rażenia. Może powinniśmy byli Niuńka bronić, ale uznaliśmy, że jest duży i sam sobie z Edkiem poradzi, jak będzie chciał. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieliśmy rację, bo w końcu wkurzyło go to Edka pyskowanie i ryknął na niego z całej siły, żeby spi ...., no wiecie co mam na mysli (ona mówi, żeby nie używać słów wulgarnych, chociaż sama używa). Edek opamiętał się, odstąpił i pobiegł do sypialni, gdzie zwalił na podłogę kwiatka widocznego za Stefana głową. Słoń w składzie porcelany jakiś, my nigdy tego kwiatka nie zwaliliśmy, a regularnie bywamy na tej półce. Albo z zemsty to zrobił.... Tymczasem Niuniek zabrał się do jedzenia, a następnie zaczął wylizywać rany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedno, na koniec ... Jakbyście kiedyś znaleźli się w polu rażenia Edka, to uważajcie. On używa gazów bojowych. Jakoś tak nieferplej z jego strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdro.&lt;br /&gt;T.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-6627395830719410595?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/6627395830719410595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=6627395830719410595' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6627395830719410595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6627395830719410595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/11/terror.html' title='Terror'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-bjWVdgnn5rE/TrhNvIRiioI/AAAAAAAAB2A/F-qAsOsLKSs/s72-c/koty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3540703440561844152</id><published>2011-10-24T22:53:00.003+02:00</published><updated>2011-10-24T23:13:46.886+02:00</updated><title type='text'>Kulka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-xnIaEYf-bSQ/TqXS8TdTmaI/AAAAAAAAB1U/EPs450myIaU/s1600/winogrono.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 248px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-xnIaEYf-bSQ/TqXS8TdTmaI/AAAAAAAAB1U/EPs450myIaU/s320/winogrono.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667167639572814242" /&gt;&lt;/a&gt; Yeeey! To prawda, że te kulki zielone dobrze się kulają. Można się razem z kulką kulnąć po podłodze, przewrócić na plecy, złapać kulkę łapami i podrzucić ją do góry. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, Teofil już kulkę zaprzepaścił. Pokulał ją tak, że nie wiem, gdzie jest, a reszta jest przyczepiona do gałązki i nie umiem ich odczepić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszedłem do niej, zagaić, żeby mi kulkę znalazła, albo nową odczepiła, ale ona nic. Stuka. Idę więc siku, a potem sobie poskaczę na ścianę ....&lt;br /&gt;S.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3540703440561844152?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3540703440561844152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3540703440561844152' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3540703440561844152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3540703440561844152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/10/kulka.html' title='Kulka'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-xnIaEYf-bSQ/TqXS8TdTmaI/AAAAAAAAB1U/EPs450myIaU/s72-c/winogrono.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-6754375636960282704</id><published>2011-10-20T22:06:00.007+02:00</published><updated>2011-10-20T22:41:11.058+02:00</updated><title type='text'>Wege</title><content type='html'>Siemacie. Ona ostatnio codziennie jeździ do jakiegoś Władka, nie wiem, co za jeden, ale to chyba nic dobrego, bo niewyspana przez niego chodzi non stop. A jak wraca, to gdzieś znika i wraca skandalicznie późno. Nie ma więc czasu pisać, dlatego ponownie muszę przejąc stery, no bo kto, jeśli nie ja, przypilnuje, żeby ten blog nie zszedł na, za przeproszeniem, psy? Przecież nie Stefan...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim o tym sadyście wam opowiem - choć nie wiem, czy dam rade, bo niewiele pamiętam i to wcale nie dlatego, że byłem nietrzeźwy - muszę się poskarżyć na nią. Ja rozumiem - ser żółty. Zwłaszcza Cheddar Seriously Mature, to prawdziwy rarytas i nigdy jej nie odpuszczam, jak go je. Musi się podzielić. Rozumiem też ser biały, zwany twarogiem. Ten ze sklepu dla biednych średni jest, ale jak się jej zechce tyłek ruszyć do dużego marketu, to czasem wróci z niezgorszym twarożkiem i się podzieli. Zawsze też wymagam podzielenia się jogurtem naturalnym, a i śmietanę mus jest wyżebrać. W lecie próbowałem też bobu, smakował jakby mięskiem. Ona mówiła, że to też białko i że to dlatego, ale ściemniała chyba, bo to zielone było, nie białe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja to wszystko rozumiem. No, ale winogrona? No jest już chyba przesada. Myślała, że jak je wsadzi do markowej miski, którą zresztą zawłaszczyła, bo to my ją dostaliśmy w promo, a ona w niej je jogurt, to się nabiorę, że to niby są takie większe kulki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przecież ona doskonale wie, że Koty są mięsożerne. A nie jakieś wege ...&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że nas tu nie zagłodzi.&lt;br /&gt;T.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-siZwg4R3bak/TqCE4WMlb8I/AAAAAAAAB00/sbMRqP_1zyQ/s1600/wege1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 120px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-siZwg4R3bak/TqCE4WMlb8I/AAAAAAAAB00/sbMRqP_1zyQ/s320/wege1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665674434797989826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-7jQcVx3IwSw/TqCFKapbdQI/AAAAAAAAB1A/WVczNaPaEp0/s1600/wege2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 120px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-7jQcVx3IwSw/TqCFKapbdQI/AAAAAAAAB1A/WVczNaPaEp0/s320/wege2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665674745230357762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-6754375636960282704?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/6754375636960282704/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=6754375636960282704' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6754375636960282704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6754375636960282704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/10/wege.html' title='Wege'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-siZwg4R3bak/TqCE4WMlb8I/AAAAAAAAB00/sbMRqP_1zyQ/s72-c/wege1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-9052569652902138167</id><published>2011-10-17T19:21:00.004+02:00</published><updated>2011-10-17T22:42:43.315+02:00</updated><title type='text'>Elo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-DDcJ1tOheu0/TpxkTswM3uI/AAAAAAAAB0k/BKNU3VTSJOs/s1600/awco.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-DDcJ1tOheu0/TpxkTswM3uI/AAAAAAAAB0k/BKNU3VTSJOs/s320/awco.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664512720918863586" /&gt;&lt;/a&gt; Elo. Nie zaprosili nas w tym roku na Blog Forum, chociaż ona podobno próbowała nas wkręcić. Tak przynajmniej twierdzi. Widać mało się starała. Ma się niby postarać w przyszłym roku, ale wiadomo, jak to z nią jest. Obiecanki-cacanki, a głupiemu wiadomo co ... Mówi, że szuka nowej formuły, takiej, która by jej nie pozwalała miesiącami się obijać. Pożyjemy, zobaczymy. Jest znana ze słomianego zapału. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej - żyjemy. Ona w końcu wzięła się za prawdziwą robotę i przestała udawać, że frilansuje. Wreszcie więc nie musimy się ze Stefanem martwić, czy starczy kasy na saszetki. Mamy spokój cały Boży dzień, nie kręci się po kwadracie, nie stuka w maszynę, nie ma jej do siedemnastej, możemy więc się relaksować do woli i regenerować siły po to, by o piątej rano zgotowywać jej miłą pobudkę, jak wtedy, gdy niby frilansowała. Niech się nie rozleniwia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzidki nie ma, wyprowadziła się na dobre na Zaspę, więc tym bardziej jest spokój, nikt nie strzela focha. Co prawda, fajnie byłoby czasem zasadzić się na nią, jak siedzi w kuwecie, postukać łapą w dach i popatrzeć, jak się wkurza ... ech. Ze Stefanem to nie to samo, jemu można co najwyżej od czasu do czasu spróbować odgryźć ucho, coraz częściej jednak bezczelnie się odszczekuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A propos szczekania, czasem wpada pies, chociaż odkąd ona poszła do fabryki, rzadziej zagląda. Psa lubię, bo można mu się wytarzać w łapach i załapać na krzywy ryj na czesanie, jak ona go szczotkuje. Wtedy można też wytarzać się w psa wyczesanych kudłach, które ona pakuje do plastikowej siatki. To dopiero jest dżez.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i w końcu kupiła kocią miętę w spraju. Upominałem ją z pół roku, żeby się ogarnęła i poszła do sklepu, bo stara się dawno skończyła. Psika nią na drapak, jest więc szansa, że tak go ze Stefanem poszarpiemy, że w końcu kupi nowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byliśmy też ze Stefanem u dentysty-sadysty. Był odlot, ale to już następnym razem wam opowiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3Mcie się ciepło.&lt;br /&gt;T.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-9052569652902138167?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/9052569652902138167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=9052569652902138167' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/9052569652902138167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/9052569652902138167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/10/elo.html' title='Elo'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-DDcJ1tOheu0/TpxkTswM3uI/AAAAAAAAB0k/BKNU3VTSJOs/s72-c/awco.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-9015526075240561519</id><published>2011-09-17T23:09:00.010+02:00</published><updated>2011-09-18T09:12:21.239+02:00</updated><title type='text'>Powrót Edka marnotrawnego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-9SJonVjI5-A/TnUaysZT9xI/AAAAAAAAByo/8Qi961c6xKg/s1600/giganciarz.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 242px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9SJonVjI5-A/TnUaysZT9xI/AAAAAAAAByo/8Qi961c6xKg/s320/giganciarz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653454365446633234" /&gt;&lt;/a&gt;Xmas_eve spieszy donieść, że kot Edek się odnalazł. Nie było go dokładnie miesiąc. Podczas tego miesiąca przebywał na gigancie w Dywitach. Co robił, gdzie i z kim - tego się już pewnie nie dowiemy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edek zaginął 12 sierpnia. Wtedy to postanowił zażyć wolności i uciekł swojej podwładnej, która, chcąc zrobić mu przyjemność, wyprowadziła go w szelkach i na smyczy przed klatkę. Edek skorzystał z jej chwilowej nieuwagi, wyrwał się i prysnął w ciemną noc. Pomimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań ślad po nim zaginął na wiele dni. Rozwieszone zostały ogłoszenia o jego zaginięciu (wielkie dzięki za pomoc dla Karoliny z Olsztyna!), jednak nie było żadnego sygnału, że ktoś go widział, ani że go przygarnął. Edek przepadł jak kamień w wodę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedzielę 28 sierpnia xmas_eve pojechała z A. do Dywit i razem przeprowadziły wymyśloną przez A. akcję, która polegała na tym, iż przeszły się po okolicy i do każdej prywatnej skrzynki na listy wrzuciły ogłoszenie o zaginięciu Edka, wydrukowane na pasku papieru. A. uznała, że taka akcja może być skuteczniejsza niż rozwieszanie ogłoszeń, bo ogłoszenia przyklejone na słupie nie wszyscy czytają, a skrzynkę na listy sprawdza każdy. Gdy wracały do domu, do A. zadzwoniła pani, która właśnie znalazła w swojej skrzynce informację o Edku i spieszyła donieść, że parę dni wcześniej na swojej posesji natknęła się na Edkowe szelki wraz ze smyczą. To kazało przypuszczać, że Edek bryka po okolicy i w jakiś nieznany sposób pozbył się uprzęży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minęło kilka kolejnych dni bez żadnego nowego sygnału, aż tu nagle, zupełnie nieoczekiwanie, Edek pojawił się w pobliżu bloku, w którym mieszka mama A. Został rozpoznany przez rodzinę, nie pozwalał jednak się do siebie zbliżyć. Trzymał się w bezpiecznej odległości od ludzi. Widziano, że włóczy się w towarzystwie kumpli, pewnie poznanych na gigancie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najwyraźniej wolność się Edkowi spodobała, bo nie chciał podejść nawet do swojej podwładnej, która przyjechała tak szybko, jak to było możliwe i dwa weekendy pod rząd próbowała wszelkich możliwych sztuczek, żeby go przekonać do powrotu do domu. Na próżno. Edek, zasmakowawszy wolności, ani myślał wracać i nie dawał się złapać ani po dobroci ani podstępem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z sąsiadów mamy A. okazał się jednak sprytniejszy od Edka i pewnego dnia, zauważywszy go na śmietniku, zgarnął go (jak tego dokonał, tego xmas_eve niestety nie wie, ale chyli czoła) i odstawił do mieszkania mamy. A. czym prędzej po niego pojechała i tym sposobem, dokładnie miesiąc po pryśnięciu na giganta, w poniedziałek 12 września, Edek powrócił do Tczewa. Podobno schudł nieco i nie był najczyściejszy, ale za to cały i zdrowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-9015526075240561519?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/9015526075240561519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=9015526075240561519' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/9015526075240561519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/9015526075240561519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/09/powrot-edka-marnotrawnego.html' title='Powrót Edka marnotrawnego'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9SJonVjI5-A/TnUaysZT9xI/AAAAAAAAByo/8Qi961c6xKg/s72-c/giganciarz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8304995551056169529</id><published>2011-08-17T20:08:00.004+02:00</published><updated>2011-08-17T20:50:22.212+02:00</updated><title type='text'>Kot Emilian szuka domu</title><content type='html'>A dziś dla odmiany będzie o kocie znalezionym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-P4ggYw5WodI/TkwIxBjMUpI/AAAAAAAAByE/KDJfdjzCCqI/s1600/emilian2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-P4ggYw5WodI/TkwIxBjMUpI/AAAAAAAAByE/KDJfdjzCCqI/s320/emilian2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641894071511044754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kot Emilian, bo takie imię otrzymał, przypałętał się jakiś miesiąc temu na parking na Morenie, koło domu pana T. Pan T. zaczął go dokarmiać, a pewnego dnia zapakował w transporter i zaniósł do lekarza. Pani doktor oceniła kota na jakieś sześć lat. Okazało się, że jest zdrowy i ... wykastrowany, co też było widać gołym okiem i co dowodzi, że był on kotem domowym i czyimś, bo przecież sam się nie wykastrował.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kot Emilian stacjonował na parkingu, jednak przemieszczał się z dnia na dzień coraz bliżej klatki pana T., aż w końcu przemieścił się do klatki, a następnie na drugie piętro i do mieszkania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve odkryła go tam dziś i powiedziała, że jak zwykle intuicja jej nie myliła, bo idąc do pana T. podejrzewała, że kot jest w środku, gdyż nie było go na zewnątrz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest plan, by kotu Emilianowi znaleźć dom. Wydaje się to łatwiejsze, gdy kot jest w domu tymczasowym, nie na podwórku, bo wiadomo, tylko kompletne świry przygarniają koty z podwórka. Xmas_eve zna osobiście parę takich osób, ale umówmy się - jest ich niewiele i to gatunek wymierający.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc - kot Emilian, maści rudo-białej, około sześcioletni, zdrowy, wykastrowany, łagodny, lubiący inne koty, psy i ludzi, pogodny, mruczący, grzeczny, dobrze wychowany, załatwiający swoje potrzeby w kuwecie - SZUKA DOBREGO DOMU NA STAŁE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na serio - dobrze mu z oczu patrzy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-lcAmx-rNFrI/TkwMtgsTOPI/AAAAAAAAByQ/cgtlwvycThI/s1600/emilian.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 141px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-lcAmx-rNFrI/TkwMtgsTOPI/AAAAAAAAByQ/cgtlwvycThI/s320/emilian.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641898409197779186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8304995551056169529?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8304995551056169529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8304995551056169529' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8304995551056169529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8304995551056169529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/08/kot-emilian-szuka-domu.html' title='Kot Emilian szuka domu'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-P4ggYw5WodI/TkwIxBjMUpI/AAAAAAAAByE/KDJfdjzCCqI/s72-c/emilian2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8480695951367067637</id><published>2011-08-15T19:35:00.003+02:00</published><updated>2011-08-15T19:48:13.269+02:00</updated><title type='text'>Edek zaginął</title><content type='html'>Są smutne wieści. Edek z Tczewa zaginął. Nie ma go od soboty. Uciekł będąc z A. na wakacjach w Olsztynie. Miał na sobie szelki, dlatego jest nadzieja, że ktoś się nim zaopiekuje widząc, że to nie kot podwórkowy, tylko jak najbardziej udomowiony.&lt;br /&gt;Trzymajcie proszę za niego kciuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-YRpsG3N4WEo/Tklapm0ZlrI/AAAAAAAABx4/HcIxO5S07zg/s1600/edek.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-YRpsG3N4WEo/Tklapm0ZlrI/AAAAAAAABx4/HcIxO5S07zg/s320/edek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641139679099721394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8480695951367067637?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8480695951367067637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8480695951367067637' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8480695951367067637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8480695951367067637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/08/edek-zagina.html' title='Edek zaginął'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-YRpsG3N4WEo/Tklapm0ZlrI/AAAAAAAABx4/HcIxO5S07zg/s72-c/edek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3301706725548413866</id><published>2011-08-07T16:36:00.003+02:00</published><updated>2011-08-07T16:45:36.688+02:00</updated><title type='text'>Kot Teofil i Venezia</title><content type='html'>Kot Teofil dba, by jego podwładnej nie było za smutno. Tym razem zzipował się do pudełka po jej nowych butach i śpi w nim już od dłuższego czasu, nie zważając na to, że rozmiar 37 jest dla niego o, na oko, trzy numery za mały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-BJtrIT7gNuI/Tj6jVpJif1I/AAAAAAAABxs/2noxao5YB3E/s1600/teofil_i_pudelko.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-BJtrIT7gNuI/Tj6jVpJif1I/AAAAAAAABxs/2noxao5YB3E/s320/teofil_i_pudelko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638123375732883282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3301706725548413866?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3301706725548413866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3301706725548413866' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3301706725548413866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3301706725548413866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/08/kot-teofil-i-venezia.html' title='Kot Teofil i Venezia'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BJtrIT7gNuI/Tj6jVpJif1I/AAAAAAAABxs/2noxao5YB3E/s72-c/teofil_i_pudelko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5078855113738630974</id><published>2011-08-01T20:37:00.011+02:00</published><updated>2011-08-02T10:57:42.096+02:00</updated><title type='text'>Wyprawa do Tczewa i sparing z kotem Edkiem</title><content type='html'>A., podwładna kota Edka, zaprosiła xmas_eve na urodziny. Ponieważ urodziny odbyć się miały w Tczewie, zaproponowała, by xmas_eve została na noc. Xmas_eve nie miała akurat opieki dla wszystkich Kotów, tylko Dzidka mogła zostać pod opieką pana T., pomyślała więc, że zabierze Stefana i Teofila ze sobą, niech się z Edkiem integrują przy okazji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak pomyślała, tak zrobiła. Wczoraj po południu wyruszyli wszyscy troje Stilem, uzbrojeni w kwiatka, prezent, miski, karmę oraz absolutne minimum rzeczy potrzebnych xmas_eve do spędzenia jednej nocy poza domem (czyli sporą siatkę). Na wysokości Pruszcza Teofil zaczął buczeć i nie przestał do samego Tczewa. Xmas_eve niepokoiła się trochę tym buczeniem, pomna pewnego &lt;a href="http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/05/teofila-podroz-zamiejscowa.html"&gt;zdarzenia&lt;/a&gt; sprzed dwóch lat, kiedy to w drodze z Lublina buczący Teofil zrzucił w samochodzie bombę biologiczną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście, tym razem do niczego podobnego nie doszło. Szybko zajechali na miejsce, Koty zostały wypakowane, zaniesione na górę i wypuszczone wprost w czułe objęcia Edka, który tylko czekał, by im wskoczyć na plecy. Gonitwa zaczęła się od progu. W jej wyniku Koty zostały zapędzone w kozi róg, a dokładniej mówiąc, w najciemniejszy zakamarek garderoby A., gdzie przykleiły się do wieszaka oraz do siebie nawzajem i tak zostały do późnego wieczora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve patrzyła na to wszystko ze zdumieniem, nie poznając swoich Kotów, a zwłaszcza Teofila, który, jak wiadomo, nie boi się nikogo ani niczego, z wyjątkiem odkurzacza. Tymczasem u A. objawiło się zupełnie inne oblicze Teofila, który okazał się być tym bardziej przestraszonym Kotem. Stefan jako pierwszy wychylił nos z garderoby i wyszedł na rekonesans, narażając się na bycie poturbowanym przez Edka, po czym wrócił, wyraźnie chcąc dotrzymać Teofilowi towarzystwa. Gdy około dwudziestej drugiej ten ostatni zdecydował się wreszcie wyjść z ukrycia, Stefan solidarnie ruszył za nim. Obaj ryzykowali wiele, bo Edek czaił się tuż za drzwiami, a trzeba Wam wiedzieć, że Edek nie daje sobie obcinać pazurów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-DVE-sl5drPo/TjcC2tgYALI/AAAAAAAABxg/B54U4PLD0vI/s1600/edek_czeka.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-DVE-sl5drPo/TjcC2tgYALI/AAAAAAAABxg/B54U4PLD0vI/s320/edek_czeka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635976597629042866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas-eve zalicza wizytę u A. do bardzo udanych. Koty niestety jej zdania nie podzielają. Prawie nie jadły, nie robiły siku ani nic, a każde wyłonienie się z garderoby skutkowało byciem skotłowanym przez Edka. Teofil został na przykład skotłowany dwa razy, a przecież wiadomo, że nie przywykł on do takiego zachowania. W domu to on atakuje, jak ma ku temu ochotę. A nie na odwrót.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero późną nocą Koty odważyły się pójść do kuwety, a nad ranem zostały przez Edka zmobilizowane do porannej gonitwy. Dziś rano już nie siedziały w garderobie, ale nadal nie były to te Koty, które xmas_eve zna. Zwłaszcza Teofil był poruszony i do tego stopnia zdegustowany tą wizytą, że gdy xmas_eve zaczęła go pakować w drogę powrotną do transportera, nie oponował, a nawet ochoczo do niego wszedł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drodze powrotnej nie obyło się bez buczenia, tym razem jednak marudą był Stefan, który, jak się później okazało, był niewysikany i narzekał tym głośniej, im dłuższy stał przed nimi korek. Po przyjeździe do domu Koty zapadły w sen kamienny, żegnani ironicznym spojrzeniem Dzidki, która noc spędziła sama i wydawała się być z tego faktu bardzo zadowolona.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5078855113738630974?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5078855113738630974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5078855113738630974' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5078855113738630974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5078855113738630974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/08/wyprawa-do-tczewa-i-sparing-z-kotem.html' title='Wyprawa do Tczewa i sparing z kotem Edkiem'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-DVE-sl5drPo/TjcC2tgYALI/AAAAAAAABxg/B54U4PLD0vI/s72-c/edek_czeka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-2065109933966408257</id><published>2011-07-28T11:40:00.007+02:00</published><updated>2011-07-28T12:46:16.476+02:00</updated><title type='text'>W papierowej torbie na głowie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-XnYzpnjIqKI/TjE0PXfJWeI/AAAAAAAABxU/cldBiNXhmHg/s1600/torba_papierowa.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-XnYzpnjIqKI/TjE0PXfJWeI/AAAAAAAABxU/cldBiNXhmHg/s320/torba_papierowa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634342047424535010" /&gt;&lt;/a&gt;Kiedyś xmas_eve i E. miały takie powiedzenie, że jeśli będą chciały gdzieś pójść, ale tak, żeby nikt ich nie rozpoznał, bo na przykład będą się wstydziły, że tam poszły, albo będą niezadowolone ze swojego wyglądu, to założą sobie papierowe torby na głowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve zapomniała już o tym powiedzonku, może dlatego, że dawno nie widziała E., a może dlatego, że nie ma ostatnio jakoś potrzeby zakładania papierowej torby na głowę. Aż do wczoraj, kiedy to papierowa torba powróciła za sprawą Stefana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve dokonała ostatnio bardzo udanego zakupu w sklepie sieci Solar i przyniosła ten zakup do domu w papierowej torebce ekologicznej z papierowymi uszami i logo marki. Wyjąwszy zakup torebkę odłożyła na komodę z zamiarem późniejszego schowania jej tam, gdzie trzyma tego rodzaju torebki lub zakwalifikowania jej do pojemnika z makulaturą. Sprasowała ją i odsunęła maksymalnie w stronę ściany, żeby Kotom nie przyszło do głowy do niej wchodzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczorajszego wieczora, gdy akurat była w łazience, dobiegł ją z sypialni dziwny, niepokojący odgłos - szurania, szeleszczenia i stukania czymś o coś. Udała się więc tam czym prędzej, by sprawdzić, co jest grane. W sypialni zobaczyła Stefana chodzącego w tę i z powrotem po parapecie, za firanką. Stefan nie był jednak sam. Razem z nim na parapecie była torba z Solara, zawieszona za oba uszy na stefanowej szyi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczywszy xmas_eve Stefan i torba zeskoczyli z parapetu i ukryli się po łóżkiem na tyle głęboko, żeby było ich trudno dosięgnąć. Xmas_eve położyła się więc na podłodze z zamiarem wyjęcia obojga i rozdzielenia. Nie było to wcale łatwe. W końcu wczołgała się do połowy pod łóżko i wykulała Stefana, a następnie zdjęła mu torbę z szyi. Pozostałe Koty patrzyły skonsternowane na te zabiegi, już wcześniej zaalarmowane hałasem, jaki wywoływała uczepiona Stefana torba. Uwolniony Stefan otrząsnął się, chwilę pomedytował, a następnie poszedł w swoją stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zważywszy na to, że na komodzie, z której Stefan pobrał torbę, stoi kwiat w doniczce, mały telewizor oraz cenne, bo trudno dostępne, perfumy, to przygoda ta skończyła się wcale nie najgorzej. Nie mówiąc już o możliwości podduszenia Stefana uszami torby. O takiej ewentualności xmas_eve woli nawet nie myśleć. Wtedy sama musiałaby sobie założyć papierowa torbę na głowę. Ze wstydu, że do tego dopuściła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-2065109933966408257?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/2065109933966408257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=2065109933966408257' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2065109933966408257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2065109933966408257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/07/w-papierowej-torbie-na-gowie.html' title='W papierowej torbie na głowie'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-XnYzpnjIqKI/TjE0PXfJWeI/AAAAAAAABxU/cldBiNXhmHg/s72-c/torba_papierowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-6468494135595028907</id><published>2011-07-09T23:02:00.003+02:00</published><updated>2011-07-09T23:41:40.204+02:00</updated><title type='text'>Festiwalowy Edek i Dzidki alergia na Koty</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-DBEB3_Wu7YI/ThjK6JXWDNI/AAAAAAAABw8/a9buiv_iS6w/s1600/powrot_dzidki.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 270px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-DBEB3_Wu7YI/ThjK6JXWDNI/AAAAAAAABw8/a9buiv_iS6w/s320/powrot_dzidki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627470834694491346" /&gt;&lt;/a&gt;W życiu Kotów zapanował przez chwilę zamęt. Najpierw na Open'erowy weekend przyjechał kot Edek z Tczewa wraz ze swoją Podwładną. Kot Edek z miejsca objął mieszkanie w posiadanie, rezydował w loży oraz na sypialnianym parapecie i tak jak poprzednim razem, polował głównie na Stefana. Gdy tylko Stefan wynurzał się z kryjówki, w nadziei, że Edek go nie zauważy, ten ostatni wykonywał sus na Stefana i Stefan musiał w te pędy uciekać. Edek zawsze go jednak doganiał, bo jest młodszy i szczuplejszy. Stefan znalazł za to z Edkiem wspólny język w kwestii zabawy piórkami na wędce. Jeżeli któraś podwładna miała akurat ochotę pomachać im tymi piórkami przed nosem, skakali zgodnie, a nawet Stefan jakby bardziej, mimo starszeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kot Edek odjechał w poniedziałek, a w środę do domu zawitała, po czterech miesiącach nieobecności, Dzidka. "Zawitała" to w sumie niewłaściwe słowo, lepiej pasowałoby "przyciągnięto ją wołami". Xmas_eve odniosła wrażenie, że w drodze z Zaspy na Hallera (a to zaledwie kawałeczek), ktoś jej Dzidkę podmienił. Ze zrelaksowanego, mruczącego, rozciągającego się na boku na dywanie wesołego kota w oka mgnieniu stała się najeżonym, skulonym zwierzęciem z nieustannie sycząca i warczącą paszczą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve zorganizowała jej izolatkę w dużym, żeby Dzidka nie musiała oglądać Kotów i mogła spać w nocy spokojnie. Następnego dnia cały dzień z nią w tej izolatce siedziała, dawkując jej co jakiś czas, w małych ilościach, Stefana, żeby Dzidka zaczęła na nowo nabierać odporności na Koty. Niestety, wydaje się, że Stefan jak Stefan, idzie z nim wytrzymać, ale na Teofila, nawet w śladowych ilościach, Dzidka ma ciężką alergię. I że na tę alergię nie wynaleziono, jak na razie, lekarstwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-6468494135595028907?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/6468494135595028907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=6468494135595028907' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6468494135595028907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6468494135595028907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/07/festiwalowy-edek-i-dzidki-alergia-na.html' title='Festiwalowy Edek i Dzidki alergia na Koty'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-DBEB3_Wu7YI/ThjK6JXWDNI/AAAAAAAABw8/a9buiv_iS6w/s72-c/powrot_dzidki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3304661655219453314</id><published>2011-05-29T20:30:00.004+02:00</published><updated>2011-05-29T21:05:49.328+02:00</updated><title type='text'>Turkwy</title><content type='html'>Miało być o turkwach, a więc jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś, dawno temu, kiedy xmas_eve chadzała jeszcze na tenisa z K., w przerwach gry siadywały na ławce, rozmawiały i obserwowały otaczające je okoliczności przyrody. Któregoś razu, gdy tak siedziały i rozmawiały zamiast grać, zauważyły, że na otaczających korty drzewach stacjonują jakieś takie bardzo duże gołębie, które wiją sobie na tych drzewach gniazda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Gołębie" te są szare, umaszczone jak turkawki, ale sporo od nich większe. Wijąc gniazda robią dużo hałasu, może dlatego, że są takie duże. Kokoszą się na gałęziach i przenoszą patyki z jednego drzewa na drugie. K. mówiła na te ptaki "turkwy", że niby to takie większe turkawki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie same turkwy stacjonują na lipach rosnących za oknem xmas_eve na Hallera. Siadają na gałęziach, trzepoczą skrzydłami, rozgarniają liście i wiją gniazda. Koty są turkwami zafascynowane. Kiedy tylko jakaś turkwa pojawi się na gałęzi, natychmiast wylegają na balkon i śledzą ją szeroko otwartymi oczami. Jeśli turkwa za bardzo hałasuje na gałęzi, Koty wspinają się na siatkę i próbują ja dosięgnąć. Na szczęście mało skutecznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wygląda turkwa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-RmKSLImbRa0/TeKYbOeKmjI/AAAAAAAABwk/5d69UST9kkI/s1600/turkwa.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 223px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-RmKSLImbRa0/TeKYbOeKmjI/AAAAAAAABwk/5d69UST9kkI/s320/turkwa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612215679165569586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak wyglądają obserwujące turkwę Koty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-wWvzTcjgOFQ/TeKYp-V4pAI/AAAAAAAABws/V-jDlrCkfo4/s1600/koty_patrza_na_turkwy.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-wWvzTcjgOFQ/TeKYp-V4pAI/AAAAAAAABws/V-jDlrCkfo4/s320/koty_patrza_na_turkwy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612215932533908482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to tyle, jeśli chodzi o turkwy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3304661655219453314?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3304661655219453314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3304661655219453314' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3304661655219453314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3304661655219453314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/05/turkwy.html' title='Turkwy'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-RmKSLImbRa0/TeKYbOeKmjI/AAAAAAAABwk/5d69UST9kkI/s72-c/turkwa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5635434021545817849</id><published>2011-05-27T08:33:00.009+02:00</published><updated>2011-05-27T21:57:34.439+02:00</updated><title type='text'>Balkon na pilota</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-0EH0i24FpWw/TeAADoVzZSI/AAAAAAAABwY/PMmGyL6ilhg/s1600/balkon_zdalnie_sterowany.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-0EH0i24FpWw/TeAADoVzZSI/AAAAAAAABwY/PMmGyL6ilhg/s320/balkon_zdalnie_sterowany.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611485198072112418" /&gt;&lt;/a&gt;Xmas_eve marzy czasem, by mieć drzwi balkonowe sterowane pilotem. Takie marzenia dopadają ją zwłaszcza z rana. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiedzieć czemu, ale właśnie rano Koty szczególnie bardzo chcą wychodzić na balkon. Nie byłoby w tym nic kłopotliwego, gdyby nie to, że balkon wychodzi na ruchliwą ulicę, a około godziny 8-9 hałas na niej jest szczególnie dotkliwy. Dlatego xmas_eve wypuszcza Koty, kiedy akurat wychodzi do kuchni jeść śniadanie albo do łazienki suszyć włosy. Kiedy wraca do dużego, żeby pracować albo udawać, że pracuje, zamyka balkon, bo od tego ulicznego hałasu uszy jej odpadają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, jak tylko drzwi balkonowe zostaną zamknięte, Koty, razem albo każdy z osobna, usadawiają się momentalnie w ich pobliżu i swoją postawą bardzo wymownie sygnalizują, że natychmiast, niezwłocznie muszą wyjść na balkon. Wtedy xmas_eve wstaje zza biurka i otwiera drzwi. Koty wychodzą, spędzają na balkonie minutę lub dwie (no chyba, że na lipie są turkwy, ale o tym w następnym odcinku) i wracają do pokoju. Xmas_eve znów więc wstaje i zamyka balkon. Za chwilę Koty znowu tkwią z nosami przyklejonymi do szyby. I tak kilka razy każdego ranka ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę podobny problem, choć nie do końca, miał Simon, ten od kota Simona:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/4rb8aOzy9t4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5635434021545817849?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5635434021545817849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5635434021545817849' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5635434021545817849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5635434021545817849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/05/balkon-na-pilota.html' title='Balkon na pilota'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-0EH0i24FpWw/TeAADoVzZSI/AAAAAAAABwY/PMmGyL6ilhg/s72-c/balkon_zdalnie_sterowany.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5939712206523104346</id><published>2011-05-24T22:17:00.005+02:00</published><updated>2011-05-24T23:03:00.131+02:00</updated><title type='text'>Czerwona tasiemka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-pg68O-ApLLg/TdwcKsYifuI/AAAAAAAABv8/C5wPEc5ggqE/s1600/zamia.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-pg68O-ApLLg/TdwcKsYifuI/AAAAAAAABv8/C5wPEc5ggqE/s320/zamia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610390205835149026" /&gt;&lt;/a&gt;U xmas_eve w sypialni stoi kwiat, który nazywa się zamioculcas. Jest to już drugi kwiat tej odmiany, pierwszy został zamęczony nadmiarem wody. Dlatego o tego dba szczególnie, mało podlewając i pilnując, żeby nie był podgryzany. Ponieważ jeden z pędów jakoś tak luźno tkwił w ziemi i xmas_eve obawiała się, że odpadnie, pewnego dnia postanowiła związać całość czerwona tasiemką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście kwiat nie budził specjalnego zainteresowania Kotów. Nawet Edek nie przesadził go, kiedy był ostatnio z wizytą. Nie budził do dziś. Dziś bowiem susząca w łazience włosy xmas_eve kątem prawego oka zarejestrowała jakiś ruch w przedpokoju i odwróciwszy głowę zobaczyła Teofila zmierzającego z sypialni do dużego z jednym końcem czerwonej tasiemki w paszczy. Drugi ciągnął się za nim. Za Teofilem podążał Stefan. Obaj wyglądali jak dwaj "chłopacy", urwisy, z których ten bardziej urwisowaty właśnie skombinował sobie jakąś spoko-zabawkę, a ten bardziej gamoniowaty idzie za nim i prosi "Ej, no daj się trochę pobawić, nooo."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym odruchem xmas_eve było rzucić suszarkę i pobiec do sypialni, żeby sprawdzić, czy kwiat leży w kawałkach na podłodze. Nie leżał. Tasiemka została z finezją odwiązana i zabrana, bez naruszenia kwiata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-9wBIf7iOmVs/TdwcvR-WNPI/AAAAAAAABwM/WhSZk8oiqXM/s1600/tasemka.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-9wBIf7iOmVs/TdwcvR-WNPI/AAAAAAAABwM/WhSZk8oiqXM/s320/tasemka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610390834401129714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5939712206523104346?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5939712206523104346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5939712206523104346' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5939712206523104346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5939712206523104346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/05/czerwona-tasiemka.html' title='Czerwona tasiemka'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pg68O-ApLLg/TdwcKsYifuI/AAAAAAAABv8/C5wPEc5ggqE/s72-c/zamia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8452059254395254918</id><published>2011-05-13T21:05:00.003+02:00</published><updated>2011-05-13T21:08:59.960+02:00</updated><title type='text'>Czarny z Chrobrego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-_Z2K1_Sx9Ag/Tc2BWX9vBTI/AAAAAAAABvM/szLG9yzml9c/s1600/czarny_kotek.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 217px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-_Z2K1_Sx9Ag/Tc2BWX9vBTI/AAAAAAAABvM/szLG9yzml9c/s320/czarny_kotek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606279332536190258" /&gt;&lt;/a&gt;Tego czarnego koleżkę xmas_eve i pies Niuniek napotkali podczas wieczornego spaceru, na ulicy Chrobrego. Xmas_eve zauważyła go pierwsza, jak rączym kłusem pomykał za starszym panem prowadzącym na smyczy pięknego długowłosego wilczura. Kotek biegł za psem, jakby to był jego najlepszy przyjaciel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy pan i wilczur skręcili do stojącego nieopodal ulicy garażu będącego warsztatem samochodowym, czarny odłączył się, spostrzegł psa Niuńka i z miejsca ruszył w jego stronę. Z bliska okazało się, że czarny ma zadziorne, inteligentne spojrzenie, grube łapy (będzie dużym kotem ;)) i sporą ochotę zaprzyjaźnić się z Niuńkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili starszy pan i jego wilczur wynurzyli się z garażu i pan poinformował xmas_eve, że to kotek, który został wychowany przez psa. Xmas_eve odpowiedziała, że to widać, ale nie dowiedziała się, czy to wilczur wychował czarnego, bo pan trochę niedosłyszał i nie odpowiedział na zadane o to pytanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ohQ8t4LEqK8/Tc2BgMW11xI/AAAAAAAABvU/t9geoHlXOsk/s1600/czarny_kotek2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 277px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ohQ8t4LEqK8/Tc2BgMW11xI/AAAAAAAABvU/t9geoHlXOsk/s320/czarny_kotek2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606279501218961170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazało się, że kotek przynależał do tego garażu, bo w końcu wynurzył się z niego pan mechanik i nakazał mu wracać do domu, co czarny rzecz jasna zignorował. A xmas_eve zrobiła fotkę i poszli z psem Niuńkiem w swoja stronę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8452059254395254918?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8452059254395254918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8452059254395254918' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8452059254395254918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8452059254395254918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/05/czarny-z-chrobrego.html' title='Czarny z Chrobrego'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_Z2K1_Sx9Ag/Tc2BWX9vBTI/AAAAAAAABvM/szLG9yzml9c/s72-c/czarny_kotek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1044846067772462015</id><published>2011-05-11T21:16:00.003+02:00</published><updated>2011-05-13T21:04:50.184+02:00</updated><title type='text'>Weekend kota Edka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-V6cCvEuy2d8/Tc2Aa3MIaNI/AAAAAAAABu8/tSQKEykd_WA/s1600/edek1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-V6cCvEuy2d8/Tc2Aa3MIaNI/AAAAAAAABu8/tSQKEykd_WA/s320/edek1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606278310125922514" /&gt;&lt;/a&gt;Kot Edek dawno już wrócił do domu, ale wspomnienia o nim są nadal żywe, a czytelnikom należy się relacja z jego pobytu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc. Edek okazał się być grzecznym i dobrze wychowanym kotem, trochę tylko nienawykłym do towarzystwa innych przedstawicieli swojego gatunku. W związku z tym chciał chyba nacieszyć się nim na zapas i nie odstępował Stefana i Teofila prawie na krok, urządzając co chwila pogoń za jednym albo za drugim, połączoną ze wskakiwaniem na plecy. Najbardziej spektakularny skok na plecy miał miejsce pierwszego wieczora, kiedy niczego nie podejrzewający Stefan ułożył się spać na łóżku z Teofilem u boku. Kot Edek czaił się chwilę po drugiej stronie łóżka, niewidoczny dla Stefana, aż wreszcie wykonał skok, wylądował na Stefanie i wgryzł mu się w kark. Teofil wstał groźnie, gotów iść z odsieczą Stefanowi, na szczęście xmas_eve zainterweniowała, odczepiła Edka od Stefana i zasugerowała mu, żeby poszedł spać do swojego transporterka. Skutecznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy akurat nie skakał na Koty, Edek spędzał czas na parapecie w sypialni, obserwując gołębie na pobliskim klonie oraz to, co się działo na podwórku. W domu nie ma parapetów, bo mieszka na poddaszu, więc taki widok z okna serwowany non stop to musiała być dla niego nie lada gratka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wizyta Edka przebiegłaby zupełnie bezwypadkowo, gdyby nie zdarzenia niedzielnego poranka, kiedy to siedząca akurat w wannie xmas_eve usłyszała zza zamkniętych drzwi łomot czegoś spadającego na podłogę. Po wyjściu z łazienki przekonała się, że KTOŚ zerwał firankę, przewrócił doniczki oraz, co gorsza, butelkę z wodą do kwiatów, która polała się na podłogę. Podejrzenie padło na Edka i Teofila, bo podczas sprzątania bałaganu zaglądali podejrzliwie do kuchni, a na twarzach mieli wypisane pytanie "Czy ten bajzel, który zrobiliśmy, tam jeszcze jest?" Stefan wynurzył się z jakiejś kryjówki dopiero po dłuższym czasie i na twarzy miał wypisane "Nie mam z tym nic wspólnego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wyjeździe Edka Koty były tak zmęczone, że padły jak nieżywe i spędziły niedzielne popołudnie oraz wieczór śpiąc snem kamiennym. Teofil był do tego stopnia zamroczony, że kiedy xmas_eve, też zmęczona sobotnim wyjściem wieczornym, postanowiła obejrzeć X-Factor w pozycji horyzontalnej, przyszedł, żeby się przytulić. A Teofil z reguły się nie przytula, musiał więc być tak znużony, że zapomniał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-6lA2_GXuq5A/Tc2AvHl4NBI/AAAAAAAABvE/9GF0JyzfYp4/s1600/teofil_przytula.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-6lA2_GXuq5A/Tc2AvHl4NBI/AAAAAAAABvE/9GF0JyzfYp4/s320/teofil_przytula.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606278658126263314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edek został wstępnie zaproszony, wraz ze swoją Panią, na openerowy weekend. Stay tuned. Będzie się działo ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1044846067772462015?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1044846067772462015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1044846067772462015' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1044846067772462015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1044846067772462015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/05/weekend-kota-edka.html' title='Weekend kota Edka'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-V6cCvEuy2d8/Tc2Aa3MIaNI/AAAAAAAABu8/tSQKEykd_WA/s72-c/edek1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1134510549890121300</id><published>2011-05-04T20:39:00.009+02:00</published><updated>2011-05-05T21:12:13.593+02:00</updated><title type='text'>Edek</title><content type='html'>Dziś przyjechał na weekend na Hallera kot Edek z Tczewa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-5OSjeUE0fUI/TcGjgj_aOPI/AAAAAAAABt4/__KudVLRuXQ/s1600/edek.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 271px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-5OSjeUE0fUI/TcGjgj_aOPI/AAAAAAAABt4/__KudVLRuXQ/s320/edek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602939191237949682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kot Edek ma rok, jest długi, smukły i specjalizuje się w przesadzaniu kwiatów doniczkowych. Po wstępnym obwąchiwaniu nowej miejscówki i nieznajomych kotów w niej zastanych, poczuł się jak u siebie, zrobił siku do kuwety, a następnie upatrzył sobie Stefana, którego aktualnie gania po całym mieszkaniu. Stefan, który o tej porze zwykle zażywa drzemki w loży lub na krześle pod stołem, siada nerwowo przycupnięty to tu, to tam, powarkuje, syczy i nie wie chyba, co ma myśleć o tym niezbyt grzecznym gościu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się, że kiedy xmas_eve rozmawiała przez telefon i akurat nie uważała, Teofil ustanowił zasady współistnienia między nim a Edkiem i zaznaczył, kto tu jest szefem, bo do niego Edek nie startuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edek zostanie do niedzieli. Trzymajcie kciuki za spokojny sen xmas_eve ;) i Stefana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;PS. Całe szczęście, że Dzidka jest na przedłużonych koloniach na Zaspie. Gdyby tu była, dopiero by się działo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS2. Z ostatniej chwili: chyba jednak Edek nie respektuje ustaleń z Teofilem, właśnie próbował naskoczyć mu na plecy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1134510549890121300?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1134510549890121300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1134510549890121300' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1134510549890121300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1134510549890121300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/05/edek.html' title='Edek'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5OSjeUE0fUI/TcGjgj_aOPI/AAAAAAAABt4/__KudVLRuXQ/s72-c/edek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4146670913832828892</id><published>2011-04-28T19:13:00.015+02:00</published><updated>2011-05-05T20:33:33.746+02:00</updated><title type='text'>Marzenia senne kota Teofila</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-g81Lo3lcgeo/Tbxrp9yR93I/AAAAAAAABts/_aC1JYjQ9Jg/s1600/teofil_spi.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 297px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-g81Lo3lcgeo/Tbxrp9yR93I/AAAAAAAABts/_aC1JYjQ9Jg/s320/teofil_spi.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601470405246318450" /&gt;&lt;/a&gt;Pamiętacie czasem, co się Wam w nocy śniło? Xmas_eve rzadko pamięta, właściwie to sporadycznie, chyba tylko wtedy, gdy śni się jej coś naprawdę wartego zapamiętania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Psu Niuńkowi często coś się śni. On też pewnie nie pamięta co, jednak patrząc na śpiącego Niuńka łatwo domyślić się tematyki jego snów. W snach pies Niuniek prawdopodobnie gdzieś biegnie i szczeka, bo skomle pod nosem przez sen i przebiera łapami. Znając już trochę Niuńka xmas_eve domyśla się, że jego sny są o tym, że urwał się ze smyczy i biegnie co sił w łapach za jakaś atrakcyjną blondynką-retrieverką, poszczekując za nią, żeby zaczekała. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve nie przyłapała dotąd na śnieniu Kotów. Dotąd, czyli do Wielkiej Niedzieli, kiedy to oddając się czytelnictwu prasy na kanapie usłyszała, że ktoś warczy. Śpiący na krześle pod stołem Stefan, który nigdy nie warczy, był poza wszelkimi podejrzeniami. I słusznie, bo warczenie wydobywało się z leżącego w loży, pogrążonego w głębokim śnie Teofila. Warczenie było warczeniem kota rozzłoszczonego, takiego, który chce tym warczeniem powiedzieć: "Jeszcze chwila i wstanę do ciebie ...". Warczeniu towarzyszyło walenie ogonem zdradzające wysoki poziom poirytowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve wołała do Teofila z kanapy, żeby się obudził, ale Teofil nie reagował. Dopiero kiedy podeszła i nachyliła się nad nim, pytając co mu się śni, ocknął się i spojrzał nieprzytomnym wzrokiem. Ciekawe, czy pamiętał swój sen. Jedyne co xmas_eve przychodzi do głowy w tej kwestii, to operacja obcinania pazurów. Kiedy Teofil przybył do domu, z początku bała się obcinać mu pazury, bo wzięty w tym celu na kolana tak właśnie warczał i machał ogonem. I tak mu zostało, tylko xmas_eve już się go nie boi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4146670913832828892?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4146670913832828892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4146670913832828892' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4146670913832828892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4146670913832828892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/04/marzenia-senne-kota-teofila.html' title='Marzenia senne kota Teofila'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-g81Lo3lcgeo/Tbxrp9yR93I/AAAAAAAABts/_aC1JYjQ9Jg/s72-c/teofil_spi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5733895982608173719</id><published>2011-03-28T22:13:00.007+02:00</published><updated>2011-05-05T21:14:31.338+02:00</updated><title type='text'>Gość w dom</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-MwAZW3XIPLU/TZDsw8kO0iI/AAAAAAAABtU/fLQcqS5QCTs/s1600/czarna.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-MwAZW3XIPLU/TZDsw8kO0iI/AAAAAAAABtU/fLQcqS5QCTs/s320/czarna.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5589227463202755106" /&gt;&lt;/a&gt; Gdy xmas_eve wychodziła dziś rano z domu o 8.30, natknęła się na czarną Bandziorkę z parteru okupująca balustradę schodów na dole. Ponieważ nie miała czasu z nią rozmawiać, pogłaskała ją tylko przelotnie i poszła. Kiedy wracała około dwunastej, czarna nadal tam tkwiła. Zagadnięta zeskoczyła z balustrady i rączym kłusem udała się za xmas_eve na drugie piętro, a następnie usiadła pod drzwiami jej mieszkania i sugestywnie dała do zrozumienia, że żąda wpuszczenia do środka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve porzuciła swoje liczne zakupy na wycieraczce i próbowała czarnej przemówić do rozumu - że to nie najlepszy pomysł, bo w mieszkaniu są dwa złe koty. Czarna nic sobie z tego jednak nie robiła, nadal nalegała na otwarcie drzwi, w międzyczasie interesując się zawartością siatek. W jednej z nich były puszki dla kota z promocji w Rossmannie, więc xmas_eve nabrała podejrzeń, że Bandziorka przyszła na górę, bo prześwietliła wzrokiem zawartość reklamówki, a ponieważ siedziała na balustradzie od kilku godzin, zapewne zgłodniała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biorąc pod uwagę zachowanie Bandziorki w stosunku do psa Niuńka na pamiętnym spacerze oraz do Dzidki zamkniętej w transporterze, xmas_eve podejrzewała, że skutki wpuszczenia jej do mieszkania mogą być opłakane i w najlepszym wypadku Teofil oberwie po mordzie. Dlatego udała się z powrotem na parter wołając czarną za sobą, po czym swoim zwyczajem wcisnęła przycisk dzwonka przy drzwiach mieszkania jej ludzi. Drzwi otworzyły się, Bandziorka weszła, drzwi się zamknęły, a xmas_eve odetchnęła z ulgą, że tym razem udało się uniknąć nieproszonych gości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Gdyby ktoś pytał - hulajnoga nie była na liście zakupów ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5733895982608173719?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5733895982608173719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5733895982608173719' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5733895982608173719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5733895982608173719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/03/gosc-w-dom.html' title='Gość w dom'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-MwAZW3XIPLU/TZDsw8kO0iI/AAAAAAAABtU/fLQcqS5QCTs/s72-c/czarna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-843817538926616322</id><published>2011-03-21T22:45:00.013+01:00</published><updated>2011-05-05T21:15:16.778+02:00</updated><title type='text'>Ktoś tu kogoś podsiadł</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-v-iIf8gPqPQ/TYfNcveQHaI/AAAAAAAABtI/WXNkP2xy_ZY/s1600/stefan_na_fotelu.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-v-iIf8gPqPQ/TYfNcveQHaI/AAAAAAAABtI/WXNkP2xy_ZY/s320/stefan_na_fotelu.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5586659756439772578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jak już co poniektórym wiadomo, xmas_eve zakończyła współpracę z Pewnym Wydawnictwem i zamierza się teraz przez jakiś czas wolno lansować ("wolny" ang: free, a nie slow, żeby nie było wątpliwości). Ma nadzieje, że ów wolny lans potrwa długo i będzie owocny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co mają do tego Koty? Otóż Kotom nie jest to wcale takie obojętne, jak by się wydawać mogło. Odkąd xmas_eve więcej przebywa w domu, Kotów spokój jest nieustannie zakłócany. Koty nie mogą spać, bo xmas_eve kręci się po domu, robi kawę, obiad, zmywa, sprząta, włącza radio i telewizor oraz wychodzi i przychodzi o najbardziej nieoczekiwanych porach. Nikt, przyzwyczajony do błogiego spokoju przez dziesięć godzin dziennie, by tego nie wytrzymał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej jednak na zmianie zawodowej rzeczywistości xmas_eve ucierpiał Stefan. Xmas_eve zawłaszczyła Stefana ulubione wyściełane krzesło-fotel z poręczami, na którym lubił on spędzać długie godziny drzemiąc. Teraz ona spędza na tym krześle-fotelu długie godziny przy laptopie, podczas gdy Stefan musi zadowolić się zwykłym krzesłem z zestawu Jokkmokk z Ikei. No, chyba, że uda mu się zająć &lt;a href="http://xmaseveblogcats.blogspot.com/2011/02/loza.html"&gt;lożę&lt;/a&gt; i nie zostanie z niej wykurzony przez wywierającego presję psychiczną Teofila.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za każdym prawie razem, kiedy xmas_eve uda się do kuchni zrobić kawę albo opuści pokój w jakimś innym celu, po powrocie zastaje Stefana na krześle-fotelu, udającego, że bardzo twardo śpi. Mówi wtedy: "Stefan, znów mnie podsiadłeś!". Stefan udaje, że nie słyszy, ale prawdopodobnie w duchu odpowiada: "To chyba ty mnie podsiadłaś, moja droga..."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-843817538926616322?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/843817538926616322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=843817538926616322' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/843817538926616322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/843817538926616322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/03/ktos-tu-kogos-podsiad.html' title='Ktoś tu kogoś podsiadł'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-v-iIf8gPqPQ/TYfNcveQHaI/AAAAAAAABtI/WXNkP2xy_ZY/s72-c/stefan_na_fotelu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8471589235664186643</id><published>2011-03-05T16:35:00.007+01:00</published><updated>2011-03-28T21:59:26.649+02:00</updated><title type='text'>Od czapy</title><content type='html'>A dziś, przy sobocie, dla odmiany wpis od czapy, o wszystkim i o niczym, głównie obrazkowy, nie tekstowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W takiej pozie człowiek może zastac Kota, kiedy wróci do domu po dłuższej nieobecności:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-GMvL691bJFA/TXJZdHLHlTI/AAAAAAAABs4/4uyrTzMVvKQ/s1600/stefan_w_lozy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-GMvL691bJFA/TXJZdHLHlTI/AAAAAAAABs4/4uyrTzMVvKQ/s320/stefan_w_lozy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580621244942226738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Albo w takiej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Q_dHkxhXeN4/TXJZSQI6RfI/AAAAAAAABsw/afk7DN18VGs/s1600/teofil_w_lozy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Q_dHkxhXeN4/TXJZSQI6RfI/AAAAAAAABsw/afk7DN18VGs/s320/teofil_w_lozy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580621058370323954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A tutaj czuły buziak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-fbu_UUOs8gk/TXJYxPrK6XI/AAAAAAAABsg/EJHa6UTidGE/s1600/buziaki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-fbu_UUOs8gk/TXJYxPrK6XI/AAAAAAAABsg/EJHa6UTidGE/s320/buziaki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580620491309902194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Amatorzy żółtego sera:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-8tPd0GoHgpA/TXJYoZsToEI/AAAAAAAABsY/nJI0ap_K9oE/s1600/amatorzy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-8tPd0GoHgpA/TXJYoZsToEI/AAAAAAAABsY/nJI0ap_K9oE/s320/amatorzy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580620339380199490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A na koniec zagadka: czyje to nogi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-RTdEwaKM_RU/TXJZHIUELeI/AAAAAAAABso/iL71lA6ZRJk/s1600/nogi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-RTdEwaKM_RU/TXJZHIUELeI/AAAAAAAABso/iL71lA6ZRJk/s320/nogi.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580620867291065826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłej soboty życzą Koty ;o)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fxmaseveblogcats.blogspot.com%2F2011%2F03%2Fod-czapy.html&amp;amp;layout=standard&amp;amp;show_faces=true&amp;amp;width=450&amp;amp;action=like&amp;amp;font&amp;amp;colorscheme=light&amp;amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8471589235664186643?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8471589235664186643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8471589235664186643' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8471589235664186643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8471589235664186643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/03/od-czapy.html' title='Od czapy'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-GMvL691bJFA/TXJZdHLHlTI/AAAAAAAABs4/4uyrTzMVvKQ/s72-c/stefan_w_lozy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8945600205689074973</id><published>2011-03-03T21:24:00.007+01:00</published><updated>2011-03-28T22:01:09.314+02:00</updated><title type='text'>Sąsiadka z parteru</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-YHwEQMRxgz4/TW_5RCILfcI/AAAAAAAABsE/cG0NqGs7u8E/s1600/bandziorka%2521.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-YHwEQMRxgz4/TW_5RCILfcI/AAAAAAAABsE/cG0NqGs7u8E/s320/bandziorka%2521.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5579952534359604674" /&gt;&lt;/a&gt;W klatce, w której mieszkają xmas_eve i Koty, na parterze pod jedynką mieszka czarna kotka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve podsłuchała kiedyś, że nazywa się Bandziorka, ale nie jest pewna, czy dobrze usłyszała. Być może nazywa się Bandytka. Albo jakoś tak, podobnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bandziorka mieszka razem z wielopokoleniową i wielodzietną rodziną ludzi oraz z psem Caro, którego nienawidzi pies Niuniek. Z wzajemnością zresztą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kotka Bandziorka jest kotką wychodzącą, co znaczy, że jej ludzie wypuszczają ją przez okno albo drzwi na dwór, kiedy tylko sobie tego zażyczy. Wypuszczona snuje się po parkingu albo siaduje na dachach i maskach zaparkowanych samochodów. Jeśli znudzi się jej pobyt na dworze, czatuje blisko drzwi do klatki od strony parkingu. Gdy tylko zobaczy, że do drzwi zbliża się ktoś z sąsiadów i będzie je otwierał kluczem, biegnie co sił w nogach, żeby zdążyć prześlizgnąć się między nogami wchodzącego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami zapuszcza się poza podwórko. Ostatniej soboty wracająca z balangi xmas_eve wysiadła z taksówki na rogu i zauważyła Bandziorkę snującą się po chodniku od strony ulicy. Bandziorka chyba ją poznała, bo natychmiast ochoczo ruszyła za nią w stronę klatki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze kiedy xmas_eve wpuszcza Bandziorke do klatki, przechodząc koło drzwi jej mieszkania naciska przycisk dzwonka, aby ludzie Bandziorki wiedzieli, że ona tam na korytarzu czeka. Nie robi tego tylko wcześnie rano albo późnym wieczorem, jak np. wtedy w  sobotę. Wówczas Bandziorka siada na balustradzie i czeka, aż ktoś z jej ludzi zorientuje się, że nie ma jej w domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Któregoś dnia miała chyba ochotę odwiedzić Koty, bo udała się za xmas_eve aż na drugie piętro i nie przyjmowała do wiadomości, że raczej nie zostanie wpuszczona do mieszkania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś dawno temu xmas_eve transportowała skądś Dzidkę, pewnie od weterynarza. Wytaszczyła transporter z samochodu i postawiła koło drzwi do klatki, aby uwolnić ręce potrzebne do wydobycia kluczy. Jak spod ziemi koło transportera z Dzidką wewnątrz wyrosła Bandziorka. Przez dziurki zajrzała do środka, obwąchała Dzidkę, a następnie z całej siły na nią nasyczała. Chyba jeszcze nigdy nikt tak na Dzidkę wcześniej nie nasyczał. Od syczenia to ona tutaj jest przecież.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś rano xmas_eve wyruszyła na spacer z psem Niuńkiem, który jest na koloniach na Hallera. Zaraz po wyjściu z klatki natknęli się na człowieka Bandziorki prowadzącego na smyczy wspomnianego na początku psa Caro. Miedzy Caro a Niuńkiem z miejsca wywiązała się pyskówka, w której Niuniek był zdecydowanie głośniejszy. Wtedy okazało się, że w spacerze oprócz psa Caro uczestniczy też Bandziorka. Uznała ona chyba, że musi bronic swojego przyjaciela przed pyskującym Niunkiem. Podeszła do niego zdecydowanym krokiem, zrobiła koci grzbiet, nasyczała oraz pomachała mu przed nosem łapą z pazurami. Niuniek nawet nie zareagował, chyba nieświadom zagrożenia kryjącego się w kocich pazurach. To pewnie dlatego, że w domu ma Koty łagodne, które syków i pazurów używają tylko w stosunku do siebie nawzajem, nigdy do psa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-5-26eBBMZE4/TW_5dHpq__I/AAAAAAAABsM/mDR7hVh__e8/s1600/bandziorka2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-5-26eBBMZE4/TW_5dHpq__I/AAAAAAAABsM/mDR7hVh__e8/s320/bandziorka2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5579952742000689138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fxmaseveblogcats.blogspot.com%2F2011%2F03%2Fsasiadka-z-parteru.html&amp;amp;layout=standard&amp;amp;show_faces=true&amp;amp;width=450&amp;amp;action=like&amp;amp;font&amp;amp;colorscheme=light&amp;amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8945600205689074973?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8945600205689074973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8945600205689074973' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8945600205689074973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8945600205689074973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/03/sasiadka-z-parteru.html' title='Sąsiadka z parteru'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-YHwEQMRxgz4/TW_5RCILfcI/AAAAAAAABsE/cG0NqGs7u8E/s72-c/bandziorka%2521.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-9022774661138600825</id><published>2011-02-23T13:13:00.005+01:00</published><updated>2011-02-23T13:27:25.538+01:00</updated><title type='text'>Smoky eyes</title><content type='html'>- Słuchaj, chciałbym, żebyś mi zrobiła smoky eyes .... - powiedział wczoraj Teofil do xmas_eve.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-dL0aiwJWHk8/TWT6d43zaxI/AAAAAAAABq4/eXJoqLfSCmY/s1600/makijaz.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-dL0aiwJWHk8/TWT6d43zaxI/AAAAAAAABq4/eXJoqLfSCmY/s320/makijaz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576857629981109010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- Chyba ci się w d.... poprzewracało! Jesteś jakiś metroseksualny, czy co? - zakrzyknął na to Stefan, któremu akurat udało się na krótko zająć lożę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-p9CWMfsXdVg/TWT6pufyQxI/AAAAAAAABrA/9JoL17-DHuU/s1600/stef_paszcza.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-p9CWMfsXdVg/TWT6pufyQxI/AAAAAAAABrA/9JoL17-DHuU/s320/stef_paszcza.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576857833354445586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-9022774661138600825?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/9022774661138600825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=9022774661138600825' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/9022774661138600825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/9022774661138600825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/02/smoky-eyes.html' title='Smoky eyes'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-dL0aiwJWHk8/TWT6d43zaxI/AAAAAAAABq4/eXJoqLfSCmY/s72-c/makijaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-53648439987327536</id><published>2011-02-21T19:14:00.005+01:00</published><updated>2011-02-21T19:28:46.747+01:00</updated><title type='text'>Loża</title><content type='html'>Najbardziej pożądanym miejscem wypoczynkowym wszystkich Kotów jest oparcie jedynego w domu fotela, zwane przez xmas_eve lożą. Oparcie fotela jest grube i mięsiste, a pod ciężarem Kotów robi się w nim krater, który potem trudno usunąć. Tym bardziej, że nacisk na oparcie wywierany jest niemal bezustannie, bo właściwie zawsze któryś Kot tam leży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ loża jest jedna, a pożądana jest przez wszystkie Koty jednakowo, niejednokrotnie na tle dostępu do niej wybuchają sprzeczki. Awanturującym się jest zawsze i niezmiennie Teofil, który, jeśli zastaje lożę zajętą przez Stefana albo Dzidkę, robi wszystko, co w jego mocy, aby intruza z loży przegonić i objąć ją w wyłączne posiadanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na poniższym zdjęciu widać, jak Teofil wywiera presję psychiczną na Stefana, który chwilę wcześniej zajął miejsce w loży. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-5kifr8N5gBg/TWKtnvl3BHI/AAAAAAAABqk/3ccKc2n15TA/s1600/stef_i_teo.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 319px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-5kifr8N5gBg/TWKtnvl3BHI/AAAAAAAABqk/3ccKc2n15TA/s320/stef_i_teo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576210186939860082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już po chwili w ruch poszły zęby oraz łapa i Stefan, mimo że próbował protestować, został ostatecznie z loży przegoniony. A Teofil? Jak to Teofil, korzysta z życia ... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ZuU8OBmAQuk/TWKuHYiMYlI/AAAAAAAABqs/ALcvZy-Hqso/s1600/niewiniatko.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZuU8OBmAQuk/TWKuHYiMYlI/AAAAAAAABqs/ALcvZy-Hqso/s320/niewiniatko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576210730506281554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-53648439987327536?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/53648439987327536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=53648439987327536' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/53648439987327536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/53648439987327536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/02/loza.html' title='Loża'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-5kifr8N5gBg/TWKtnvl3BHI/AAAAAAAABqk/3ccKc2n15TA/s72-c/stef_i_teo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4417616025313878910</id><published>2011-02-20T23:44:00.006+01:00</published><updated>2011-02-21T00:05:46.337+01:00</updated><title type='text'>Z ostatniej chwili ...</title><content type='html'>Xmas_eve przejrzała dziś pamięć swojego sprzętu fotografującego i znalazła tam zapomniane, a warte opublikowania pozycje. Więc pokazuje, tym bardziej, że została zmobilizowana przez G. do nieustawania w pisaniu, a tym bardziej w fotografowaniu, no matter what.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc proszę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-TYDV8DuDJlE/TWGZeSeWiSI/AAAAAAAABqI/fQkrHkWFDMw/s1600/dzidka_na_stole.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-TYDV8DuDJlE/TWGZeSeWiSI/AAAAAAAABqI/fQkrHkWFDMw/s320/dzidka_na_stole.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5575906559295654178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzidka ostatnio najchętniej przebywa w pozycji leżącej na stole. Xmas_eve pyta ją, czy nie jest jej tam za twardo, jednak nie otrzymuje na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Ponadto Dzidka domaga się wypuszczania na śnieg zalegający na balkonie, na co xmas_eve niechętnie przystaje. Na szczęście Dzidka szybko rezygnuje i oddala się do swoich zajęć. Na przykład do uprawiania roślin doniczkowych stojących za telewizorem. Albo do bicia Stefana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-rYe8-evhQ6o/TWGZpZm5EZI/AAAAAAAABqQ/h8D4pgJJyIU/s1600/teofil_na_lozku.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-rYe8-evhQ6o/TWGZpZm5EZI/AAAAAAAABqQ/h8D4pgJJyIU/s320/teofil_na_lozku.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5575906750189080978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Teofil, jak to Teofil, korzysta z uroków życia. Głównie wypoczywa. Dziś rano zażądał wpuszczenia pod kołdrę i nie przyjmował do wiadomości odmowy. A jeśli akurat nie wypoczywa, miewa sparing z Dzidką albo uprawia biegi przełajowe z okrzykami (to taka nowa dyscyplina olimpijska). To ostatnie szczególnie upodobał sobie robić o 4.30 rano.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-q3R5iEFBANs/TWGZ6Gt5gXI/AAAAAAAABqY/At6-OLH3VYs/s1600/stefek_pod_stolem.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-q3R5iEFBANs/TWGZ6Gt5gXI/AAAAAAAABqY/At6-OLH3VYs/s320/stefek_pod_stolem.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5575907037175972210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A Stefan? No, Stefan wiadomo, słucha muzyki ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4417616025313878910?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4417616025313878910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4417616025313878910' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4417616025313878910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4417616025313878910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/02/z-ostatniej-chwili.html' title='Z ostatniej chwili ...'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TYDV8DuDJlE/TWGZeSeWiSI/AAAAAAAABqI/fQkrHkWFDMw/s72-c/dzidka_na_stole.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3879296520499455737</id><published>2011-02-16T21:19:00.008+01:00</published><updated>2011-02-16T21:32:24.920+01:00</updated><title type='text'>Koty z Kataru</title><content type='html'>Dziś, z okazji jutrzejszego Dnia Kota, ciekawostka egzotyczna - koty mieszkające w Katarze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Photos by A.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-K_Lznp8eRmE/TVwyWgwuElI/AAAAAAAABpI/uk68ffnSYLk/s1600/kot_z_kataru1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-K_Lznp8eRmE/TVwyWgwuElI/AAAAAAAABpI/uk68ffnSYLk/s320/kot_z_kataru1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574385801110622802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-vxrKo0p7GWI/TVwyj11r7BI/AAAAAAAABpQ/IYVt8e_YYdQ/s1600/kot_z_kataru2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-vxrKo0p7GWI/TVwyj11r7BI/AAAAAAAABpQ/IYVt8e_YYdQ/s320/kot_z_kataru2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574386030106897426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-hsymZSkZN6w/TVwyvvZ26mI/AAAAAAAABpY/okTSoHtIaQQ/s1600/kot_z_kataru3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-hsymZSkZN6w/TVwyvvZ26mI/AAAAAAAABpY/okTSoHtIaQQ/s320/kot_z_kataru3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574386234537994850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-1KnOGByfkvM/TVwzbSeACpI/AAAAAAAABpg/YJaEj0M_DbY/s1600/kot_z_kataru4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-1KnOGByfkvM/TVwzbSeACpI/AAAAAAAABpg/YJaEj0M_DbY/s320/kot_z_kataru4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574386982684986002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-pUt2ncq-h-0/TVwz3DFe6lI/AAAAAAAABpo/OUyLwu1VKiM/s1600/kot_z_kataru5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-pUt2ncq-h-0/TVwz3DFe6lI/AAAAAAAABpo/OUyLwu1VKiM/s320/kot_z_kataru5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574387459591957074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3879296520499455737?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3879296520499455737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3879296520499455737' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3879296520499455737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3879296520499455737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/02/koty-z-kataru.html' title='Koty z Kataru'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-K_Lznp8eRmE/TVwyWgwuElI/AAAAAAAABpI/uk68ffnSYLk/s72-c/kot_z_kataru1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4731527701348468079</id><published>2011-02-07T22:38:00.009+01:00</published><updated>2011-02-07T22:59:48.826+01:00</updated><title type='text'>Jakoś</title><content type='html'>Kol W.P. zbeształ ostatnio xmas_eve za "blogotwórczą absencję". Rzekł, że nic jej nie usprawiedliwia, na szczęście potem uznał, że istnieją jednak pewne okoliczności łagodzące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve wzięła sobie do serca napomnienie kol. W.P. i spieszy donieść, że chociaż u niej bywa ostatnio różnie, to Koty mają się dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzidka oddaje się mniej i bardziej zgubnym nałogom, co można zaobserwować na niniejszym zdjęciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TVBpRQrWSQI/AAAAAAAABm8/pSMysEOjGh4/s1600/dzidka_i_ksiazki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TVBpRQrWSQI/AAAAAAAABm8/pSMysEOjGh4/s320/dzidka_i_ksiazki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5571068484312779010" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Jest już na 535 stronie tej grubej książki i mówi, że to doskonała lektura. Zawsze ma pod ręką coś do wypicia. I szare myszki. Zamiast białych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofil miał ostatnio okazję przekonać się, jak to jest nosić na szyi czerwoną kokardę i jakkolwiek było mu w niej całkiem do twarzy, to wyraz zdziwienia w związku z tym zdarzeniem nie schodzi mu z rzeczonej twarzy po dziś dzień, co widać na załączonej fotografii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TVBpvtiz5nI/AAAAAAAABnE/JPQ_tpXUp3Y/s1600/teofil_.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TVBpvtiz5nI/AAAAAAAABnE/JPQ_tpXUp3Y/s320/teofil_.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5571069007457674866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A Stefan słucha muzyki. Co również chyba widać, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TVBp_kq2JBI/AAAAAAAABnM/3wlFU6-lLRk/s1600/stefan_slucha_.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TVBp_kq2JBI/AAAAAAAABnM/3wlFU6-lLRk/s320/stefan_slucha_.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5571069279953363986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I tak to się toczy, jakoś ... Raz do przodu, raz do tyłu, a czasem w ogóle nie wiadomo dokąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej wieści - już wkrótce. Stay tuned.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4731527701348468079?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4731527701348468079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4731527701348468079' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4731527701348468079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4731527701348468079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/02/jakos.html' title='Jakoś'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TVBpRQrWSQI/AAAAAAAABm8/pSMysEOjGh4/s72-c/dzidka_i_ksiazki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4389939237742169002</id><published>2011-01-12T21:42:00.005+01:00</published><updated>2011-01-12T21:50:51.478+01:00</updated><title type='text'>Spod szczęśliwej gwiazdy</title><content type='html'>Pamiętacie &lt;a href="http://xmaseveblogcats.blogspot.com/2010/08/kot-z-kartuskiej.html"&gt;Brzydala &lt;/a&gt;z Kartuskiej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TS4Syf-q9yI/AAAAAAAABmg/QK8_m1eGIQQ/s1600/brzydal1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TS4Syf-q9yI/AAAAAAAABmg/QK8_m1eGIQQ/s320/brzydal1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5561403248636262178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Właśnie przyszły zdjęcia od jego Pani, która go wtedy przygarnęła spod śmietnika na tyłach byłej pracy xmas_eve, a xmas_eve pomagała jej ładować go do samochodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na to, że się jednak chłopak urodził pod szczęśliwą gwiazdą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4389939237742169002?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4389939237742169002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4389939237742169002' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4389939237742169002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4389939237742169002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/01/spod-szczesliwej-gwiazdy.html' title='Spod szczęśliwej gwiazdy'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TS4Syf-q9yI/AAAAAAAABmg/QK8_m1eGIQQ/s72-c/brzydal1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3659517274416067730</id><published>2011-01-01T19:58:00.010+01:00</published><updated>2011-01-02T10:07:26.495+01:00</updated><title type='text'>Z Nowym Rokiem ...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TR95vEf9zjI/AAAAAAAABmQ/UWvzMtzUTEs/s1600/stefan_powrocil.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TR95vEf9zjI/AAAAAAAABmQ/UWvzMtzUTEs/s320/stefan_powrocil.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557294314767109682" /&gt;&lt;/a&gt;... życie Kotów wraca na utarte tory. Co prawda, Koty powitały Nowy Rok osobno, ale już od dziś zaczął się Wielki Powrót Na Stare Śmieci. Stefan, który, jak się okazało, zaraził się od Niuńka baniem się wystrzałów, powrócił dziś. W noc sylwestrową urządził na Dywizjonu małą awanturę związaną z latającymi za oknem petardami. Xmas_eve dowiedziała się, że chodził po szybach okiennych, płakał, a następnie schował się do jej byłej szafy. Strach Stefana trwa nadal, aktualnie przebywa pod łóżkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jego pokonaniu nie pomaga mu zapewne Dzidka, która noc sylwestrową dzielnie spędziła sama w domu. Wydaje się, że petardy nie były jej straszne, bo po powrocie w noworoczne przedpołudnie xmas_eve zastała puste miski i kupę w kuwecie. Tylko drzwi od &lt;a href="http://xmaseveblogcats.blogspot.com/2010/08/koty-i-szafy.html"&gt;szafy z pościelą&lt;/a&gt; były lekko odsunięte. Być może Dzidkę od huku rozbolała głowa i postanowiła oddalić się do cichego wnętrza wyżej wymienionej. Zobaczywszy powracającego noworocznie Stefana najpierw go obwąchała oraz dała się obwąchać z całkiem pokojowym wyrazem twarzy, potem jednak przypomniała sobie chyba, że na intruza należy nasyczeć i bacznie go obserwować. Co też aktualnie robi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofil wraca jutro. Trzymajcie kciuki, bo ani chybi będzie grubsza awantura.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Z ostatniej chwili (niedziela): &lt;a href="http://xmaseveblogcats.blogspot.com/2010/12/dzidki-inna-twarz.html"&gt;buda&lt;/a&gt; wróciła do Dzidki łask i była używana cała noc bez przerwy, a resztki Stefkowego śniadania zostały przez nią skrupulatnie "zakopane" łapą. Szykuje się czas focha.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3659517274416067730?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3659517274416067730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3659517274416067730' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3659517274416067730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3659517274416067730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2011/01/z-nowym-rokiem.html' title='Z Nowym Rokiem ...'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TR95vEf9zjI/AAAAAAAABmQ/UWvzMtzUTEs/s72-c/stefan_powrocil.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-730872565811856878</id><published>2010-12-07T21:15:00.003+01:00</published><updated>2010-12-07T21:44:54.882+01:00</updated><title type='text'>Jak ognia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TP6bVvaJC0I/AAAAAAAABmE/lB4JM1jtjEg/s1600/koty_trzy.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 229px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TP6bVvaJC0I/AAAAAAAABmE/lB4JM1jtjEg/s320/koty_trzy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5548042588772698946" /&gt;&lt;/a&gt; Już nie raz i nie dwa przechodziło to xmas_eve przez myśl, ale zawsze starała się tę myśl z głowy wyrzucić i nie pozwalać, aby znów się pojawiła. Wczoraj jednak natrętna myśl wróciła. Brzmi ona tak: co by zrobiła, gdyby przyszło jej się nagle musieć ewakuować z mieszkania, z trzema Kotami? Kogo najpierw by łapała? W co? Czy Dzidka swoim zwyczajem zrobiłaby aferę i nie dała się zapakować do transportera? A co by z nimi zrobiła, kiedy już by się jej udało wynieść ich na ten mróz? A gdyby z kolei jej nie było w domu, żeby się ewakuować? A Koty by były? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj xmas_eve wróciła na Hallera po osiemnastej, sterana, i to wcale nie pracą, tylko zmaganiami z zakorkowanymi zjazdami z obwodnicy do Gdańska Głównego, do którego musiała dotrzeć po południu. Pierwsze, co ją uderzyło na klatce, to otwarte na oścież okno. Nosz, co za debile, pomyślała, w takie zimno okno na oścież otwierać. Zamknęła okno i poszła dalej, a tam na półpiętrze duże okno też otwarte. Hola, hola, co z tymi oknami ... ? I coś śmierdzi na dodatek. Spalenizną. Weszła do domu. Wszystko w porządku. Dzidka jest, nic się nie dzieje. Gaz jest. Prąd też, ale widać, że nie było, bo radiobudzik zresetowany. Podeszła do balkonowego okna, żeby spuścić żaluzje i zauważyła dwoje ludzi idących chodnikiem, zapatrzonych w okna mieszkania w przeciwnym pionie. No tak, pomyślała, to wszystko jasne. Nie musi iść do sąsiadów pytać, co się stało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś zapytała. Paliło się u pijaków spod piątki. Przyjechała straż i u pijaków wybili okna. A potem kazali wszystkim wyjść przed dom... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma tylko nadzieje, że do Dzidki nie dotarło, co się działo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak ognia boi się ognia. A jeszcze bardziej niż ognia boi się gazu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeprasza za taki mało koci wpis. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:-\&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-730872565811856878?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/730872565811856878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=730872565811856878' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/730872565811856878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/730872565811856878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/12/jak-ognia.html' title='Jak ognia'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TP6bVvaJC0I/AAAAAAAABmE/lB4JM1jtjEg/s72-c/koty_trzy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-7564677840328387899</id><published>2010-12-05T22:05:00.004+01:00</published><updated>2010-12-05T22:14:28.190+01:00</updated><title type='text'>Dzidki inna twarz</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TPv_F77qZGI/AAAAAAAABl8/im1p8kdKHnE/s1600/dzidka_na_fotelu.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TPv_F77qZGI/AAAAAAAABl8/im1p8kdKHnE/s320/dzidka_na_fotelu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547307843489260642" /&gt;&lt;/a&gt;Od ponad dwóch tygodni Dzidka jest jedynym kotem na Hallera. Stefan i Teofil wciąż nie wrócili ze swoich kolonii na Dywizjonu i mają się tam tak znakomicie, że xmas_eve czasem zastanawia się, czy aby nie lepiej niż w domu. Kot Felicjan natomiast wrócił już na własne śmieci, bo i pan T. wrócił ze szpitala.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Im dłużej Dzidka jest sama, tym częściej xmas_eve dochodzi do wniosku, że Dzidka jest jednak stworzona do życia w kociej samotni. I że wcale nie tęskni za Stefanem i Teofilem. Oraz, że rządząc niepodzielnie w mieszkaniu na Hallera jest najszczęśliwszym kotem na tej ulicy, ba, może na całej dzielni, a nawet w całym 3M. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samotna Dzidka pokazuje twarz, jakiej xmas_eve już dawno u niej nie widziała. Przede wszystkim, Dzidka bezustannie mruczy, a oprócz tego wydaje z siebie różne dawno zapomniane dźwięki, zwane też potocznie miauczeniem. Normalnie w wydawaniu dźwięków celuje Teofil, robi to tak przekonująco i zdecydowanie, że milkną przy nim wszystkie inne Koty, czasem tylko Stefan coś skrzeknie nieśmiało i bez przekonania. Dzidka przy Teofilu właściwie się nie odzywa. Może uważa, że szkoda strzępić język? Teraz odzyskała głos i go używa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzidka żądą, by ją głaskać i drapać. Przychodzi i wciska człowiekowi w dłoń swoją głowę, każe drapać się za uchem, smyrać po pleckach, a nawet po brzuchu. Lubi to robić zwłaszcza kiedy człowiek śpi, myje zęby albo zajmuje się innymi ważnymi sprawami w łazience, ale nie tylko. Właściwie Dzidka wykorzystuje teraz każdą nadarzającą się okazję do zapewnienia sobie porcji głaskania i smyrania. Może przeczuwa, że Koty niedługo wrócą i to oni będą ustawiali się pierwsi w kolejce do smyrania?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazało się też, że Dzidka sypia w swojej budzie, stojącej w sypialni, w zasadzie za karę i aby pokazać focha oraz niechęć do otaczającego ją świata. Kiedy pozostałe Koty są w domu, Dzidka właściwie każdej nocy sypia w budzie, czasem tylko zamienia ją na okienny parapet. Odkąd jest sama, nie zaszczyca budy swoją osobą. Zamiast tego nieustannie zajmuje najlepszą miejscówkę w całym domu, czyli oparcie fotela w dużym pokoju, zazwyczaj zajęte albo przez Stefana albo przez Teofila. Wyleżała już  w nim spory krater. Xmas_eve zastanawia się, czy oparcie kiedyś wróci do swojej podstawowej formy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buda służy też normalnie Dzidce do zaakcentowania swojej dezaprobaty dla odwiedzających xmas_eve gości. Kiedy goście przychodzą z wizytą, Dzidka błyskawicznie udaje się do sypialni, gdzie zajmuje budę i zazwyczaj nie opuszcza jej, aż za gośćmi drzwi się nie zamkną. W tym czasie Stefan, a zwłaszcza Teofil, tworzą komitet powitalny i nie opuszczają przybyłych ani na krok. Podczas niepodzielnego panowania Dzidki okazało się, że do niektórych gości potrafi ona wyjść natychmiast, mało tego, łaskawie dać się głaskać. Zachodzi jednak duże prawdopodobieństwo, że w tym konkretnym przypadku Dzidka poszła za głosem serca swojej pani (ymm, to znaczy podwładnej...), więc być może to się nie liczy. Trzeba ją będzie szybko wypróbować na innych gościach, zanim Koty wrócą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, Dzidka w swej samotni czuje się jak ryba w wodzie. Xmas_eve już dziś się martwi, jak dużego focha pokaże, kiedy Stefan i Teofil w końcu wrócą z kolonii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-------------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na załączonym zdjęciu Dzidka wyleguje krater na wspomnianym fotelu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-7564677840328387899?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/7564677840328387899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=7564677840328387899' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7564677840328387899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7564677840328387899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/12/dzidki-inna-twarz.html' title='Dzidki inna twarz'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TPv_F77qZGI/AAAAAAAABl8/im1p8kdKHnE/s72-c/dzidka_na_fotelu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3540340824188111367</id><published>2010-11-09T21:00:00.009+01:00</published><updated>2010-11-13T19:02:28.882+01:00</updated><title type='text'>Dwa tygodnie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TNmo1KjnoeI/AAAAAAAABlc/WMGmD03f9f8/s1600/felicjan.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TNmo1KjnoeI/AAAAAAAABlc/WMGmD03f9f8/s320/felicjan.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537642848149021154" /&gt;&lt;/a&gt; Kot Felicjan zamieszkał na Hallera, kiedy Pan T. poszedł do szpitala na operację. Było to dwa tygodnie temu. Aby Felicjan, który jest kotem specjalnej troski, miał spokój i żeby nikt mu nie wyjadał z miski, Stefan i Teofil zostali wyekspediowani na Zaspę, na kolonie, na których przebywają do dziś. Natychmiast okazało się, że wyjadaniu z miski nie dało się w ten sposób zaradzić, bo na posterunku została Dzidka, która z uporem maniaka opróżnia Felową miskę z kulek marki RC, swoje mając w pogardzie. Xmas_eve stara się ją odpędzać, kiedy tylko ją przyłapie, ale kiedy się zagapi lub kiedy jej nie ma, Dzidka pasie się do woli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Felicjan jest kotem, który nie lubi zmieniać miejsca zamieszkania. Kiedy przybył na Hallera, nie chciał z nikim rozmawiać ani integrować się. Jeść też specjalnie nie chciał. Postanowił poprosić o azyl w szafie z pościelą, a odkąd odkrył górną półkę z prześcieradłami, zdecydował, że to będzie odtąd jego miejsce. Którejś niedzieli zaszył się tam tak skutecznie, że xmas_eve nie mogla go znaleźć po powrocie do domu, mimo, że na tę półkę zaglądała. Oprócz tego zajrzała we wszystkie inne dostępne dla kota miejsca. Pewna, że wysmyknął się jej między nogami na korytarz, jak wychodziła i przepadł, pobiegła na dwór i okrążyła dom rozglądając się nerwowo za zaginionym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem Felicjan się nieco zadomowił i uznał, że trzeba przepędzić Dzidkę, gdzie pieprz rośnie. Przy każdej możliwej okazji zasadzał się więc na nią i atakował znienacka lub całkiem otwarcie, przy misce, w kuwecie, po drodze do niej, na łóżku, pod łóżkiem, wszędzie. Nadal się jednak nie integrował z xmas_eve, nie życzył sobie, żeby go dotykać, spał sobie gdzieś, gdzie chciał i miał swój świat. Xmas_eve straciła już nadzieję, że kot Felicjan kiedykolwiek przyjdzie i sam z siebie poprosi, żeby go pogłaskać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj rano (jeśli tę porę można już nazwać ranem) xmas_eve otworzyła jedno oko, by ustawić drzemkę w telefonie i już miała się przewrócić na drugi bok na jeszcze małą chwilkę, kiedy kot Felicjan nagle zameldował się na łóżku i ni z tego ni z owego umościł się na ramieniu i szyi xmas_eve formując z siebie gustowny, mruczący kołnierz. Xmas_eve, świadoma powagi sytuacji i wyjątkowości tego, co się właśnie wydarzyło, zamarła i ostatecznie spóźniła się do pracy. Dziś rano zrobił to samo. Wielce prawdopodobne więc, że jutro też xmas_eve obudzi się w rudym kołnierzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kot Felicjan potrzebował dwóch tygodni, żeby się przemóc i zintegrować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki wniosek z tego? Banalny chyba. Pewne sprawy wymagają czasu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3540340824188111367?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3540340824188111367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3540340824188111367' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3540340824188111367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3540340824188111367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/11/dwa-tygodnie.html' title='Dwa tygodnie'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TNmo1KjnoeI/AAAAAAAABlc/WMGmD03f9f8/s72-c/felicjan.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-7750814815174311899</id><published>2010-10-07T22:28:00.004+02:00</published><updated>2010-10-07T22:35:02.091+02:00</updated><title type='text'>Brak mocy</title><content type='html'>Dziś, w ramach rekompensaty za brak mocy twórczej xmas-eve i, co za tym idzie, ciszę na blogu, miało być zdjęcie. Niestety, zarówno szkiełko, jak i oko xmas_eve zawiodło (a może to ręka?) i zdjęcie wyszło nieostre tam, gdzie miało być ostre. Całe szczęście, że chociaż tam, gdzie miało być nieostre, wyszło nieostre. Xmas_eve ubolewa. Stefan nie. Twierdzi, że siedzial nieruchomo.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TK4tjBgJOoI/AAAAAAAABlM/yqbX1AEKOtI/s1600/stefan_patrzy.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 208px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TK4tjBgJOoI/AAAAAAAABlM/yqbX1AEKOtI/s320/stefan_patrzy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525403872552106626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve przypomniała sobie również, że nie wywiązała się z obietnicy przyjęcia wyzwania w zabawie "To lubię" i nie napisała, co lubi. Wstydzi się. Teraz to już pewnie dawno nieaktualne :(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-7750814815174311899?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/7750814815174311899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=7750814815174311899' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7750814815174311899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7750814815174311899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/10/brak-mocy.html' title='Brak mocy'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TK4tjBgJOoI/AAAAAAAABlM/yqbX1AEKOtI/s72-c/stefan_patrzy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3693931601370524715</id><published>2010-09-23T19:56:00.005+02:00</published><updated>2010-09-24T08:15:37.593+02:00</updated><title type='text'>Bezdomniak - Brzydal</title><content type='html'>Otóż są nowe wieści o kocie Bezdomniaku, który tymczasem zyskał nowe imię - Brzydalek. Nie jest to bynajmniej przytyk do jego wyglądu, raczej pieszczotliwy przydomek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzydal niestety nadal choruje, zapalenie płuc nie chce ustąpić, mimo podawania antybiotyków. Na załączonym zdjęciu tego praktycznie nie widać, tym bardziej, że Brzydal występuje w pięknych okolicznościach przyrody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TJuVBzKI_XI/AAAAAAAABkk/8lb41yQr2gM/s1600/brzydal.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TJuVBzKI_XI/AAAAAAAABkk/8lb41yQr2gM/s320/brzydal.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5520169626417823090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W nowym domu ma kolegę, z którym na razie się nie przyjaźnią, jednak wiadomo, że na to trzeba czasu. Xmas_eve nadal trzyma za niego kciuki i ma nadzieje, że wszystko się ułoży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytelnicy niech też trzymają.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3693931601370524715?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3693931601370524715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3693931601370524715' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3693931601370524715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3693931601370524715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/09/bezdomniak-brzydal.html' title='Bezdomniak - Brzydal'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TJuVBzKI_XI/AAAAAAAABkk/8lb41yQr2gM/s72-c/brzydal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-79902073824509734</id><published>2010-09-20T22:38:00.005+02:00</published><updated>2010-09-20T23:04:58.755+02:00</updated><title type='text'>Kotów półka</title><content type='html'>Ponad rok temu xmas_eve wpadła na pomysł, że przemaluje sypialnię. Po roku wreszcie udało się jej ten pomysł zrealizować. Psychodeliczny pomarańcz odszedł w niebyt, a w jego miejsce pojawił się kolor, który spece od marketingu nazwali ciepłym kakao i drugi, który nazwali już bardziej prozaicznie, jasnym beżem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego xmas_eve pisze o tym u Kotów? Otóż dlatego, że na skutek malowania Koty zyskały nowy mebel do wchodzenia na, skakania z, wskakiwania z na parapet i zeskakiwania z parapetu na. Mebel nazywa się półka na książki i przed malowaniem wisiał we wnęce na drzwiami do sypialni. Do malowania trzeba go było stamtąd wyjąć. Akcja wyjmowania półki z wnęki nie pozostawiła cienia wątpliwości, że włożenie jej tam z powrotem będzie wiązało się ze sporym wysiłkiem, koniecznością pokonania krzywej ściany oraz ze stratami w świeżo nałożonych powłokach nowej farby. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego xmas_eve zadecydowała, by półki z powrotem we wnęce nie montować. Początkowo miała zamiar się jej pozbyć, np. wynosząc ją do piwnicy, jednak podczas zakrojonego na szeroką skalę sprzątania po malowaniu w pewnej chwili ją oświeciło i postanowiła półkę postawić przy ścianie pod oknem. Okazało się, że pasuje jak ulał i nawet robi dobre wrażenie. Dodatkowo, jak już wspomniała, stoi tam z korzyścią dla Kotów, które mają z niej bliżej na parapet. Co więcej, na półce mają nowego kwiatka, którego można podgryzać o 4.30 nad ranem, chrzęszcząc tajemniczo wśród nocnej ciszy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym półka chwilowo rozwiązała problem szafek/stolików nocnych, które być miały, a ich nie ma. Xmas_eve przeczuwa, że kol. I. ją za ich brak zgani, ale to już historia, która Kotów nie dotyczy, więc nie będzie sie o tym tu rozpisywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej do zdjęcia łaskawie zapozował Teofil. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TJfG58_xrwI/AAAAAAAABkc/YAqZbWE1w9c/s1600/teofil_na_polce.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TJfG58_xrwI/AAAAAAAABkc/YAqZbWE1w9c/s320/teofil_na_polce.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5519098567294299906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-79902073824509734?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/79902073824509734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=79902073824509734' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/79902073824509734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/79902073824509734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/09/kotow-poka.html' title='Kotów półka'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TJfG58_xrwI/AAAAAAAABkc/YAqZbWE1w9c/s72-c/teofil_na_polce.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-2804702019853754405</id><published>2010-09-03T22:51:00.002+02:00</published><updated>2010-09-03T23:16:24.957+02:00</updated><title type='text'>Kot Bezdomniak z Kartuskiej - update</title><content type='html'>Nie uwierzycie, ale zdarzył się CUD. Dziś xmas_eve wyszła wcześniej z pracy, żeby przygotować mieszkanie do remontowego bałaganu i jak zwykle na parkingu zastała Bezdomniaka, koczującego pod samochodami. Zatrzymała się więc, by nakłonić go do przemieszczenia się w okolice śmietnika, gdzie chciała dać mu popołudniową saszetkę i kulki. W trakcie, jak z nim rozmawiała, z przeciwka nadeszła pewna Pani, która zatrzymała się koło xmas_eve i kota i powiedziała, że już kilka razy dzwoniła do schroniska, ale nikt nie przyjechał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wywiązała się rozmowa, w toku której ta Pani, jak się później okazało, Asia, powiedziała nagle, że ona chyba Bezdomniaka weźmie, bo już nie może patrzeć na niego na tym parkingu, juz od paru dni sie nad tym zastanawia, rozmawiała z mężem, ma jednego kota, nie wie, czy się dogadają, ale nie widzi innego wyjścia. I pyta xmas_eve, czy jej pomoże. Xmas_eve, zupełnie oniemiała, ale doskonale pamiętająca, jak dwa lata już prawie temu zgarniała z parkingu chorego Teofila, popędziła do firmowego magazynu po karton. Zapakowały następnie Bezdomniaka do kartonu, po czym Pani Asia załadowała go do samochodu i pojechała do weterynarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem xmas_eve zadzwoniła do Asi i dowiedziała się, że Bezdomniak ma zapalenie płuc, dostał silne antybiotyki, pani dr mówi, że sprawa jest poważna. Xmas_eve wierzy jednak, że skoro Bezdomniak radził sobie na parkingu, jadł, mył się, to po podaniu leków będzie już tylko lepiej. Musi być. Trzymajcie kciuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak sobie myśli, że jakby nie wyszła wcześniej z pracy, to nie spotkałaby Asi, nie zgadałyby się i może Bezdomniak dalej siedziałby pod samochodem, bo może Asia nie podjęłaby sama decyzji o zgarnięciu go z parkingu. Xmas_eve też potrzebowała wsparcia kol. I., żeby zapakować Teofila i zawieźć go do szpitala wtedy, dwa lata temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odzyskała na chwilę wiarę w ludzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-2804702019853754405?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/2804702019853754405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=2804702019853754405' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2804702019853754405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2804702019853754405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/09/kot-bezdomniak-z-kartuskiej-update.html' title='Kot Bezdomniak z Kartuskiej - update'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1853700822903677972</id><published>2010-08-20T21:40:00.003+02:00</published><updated>2010-08-20T21:46:23.991+02:00</updated><title type='text'>Kot z Kartuskiej</title><content type='html'>.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TG7aWg4o7SI/AAAAAAAABjg/PaJWrPJ8NQQ/s1600/kot.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TG7aWg4o7SI/AAAAAAAABjg/PaJWrPJ8NQQ/s320/kot.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5507579474640170274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki kot koczuje od paru dni pod pracą xmas_eve. &lt;br /&gt;Nie wygląda dobrze. &lt;br /&gt;Dostaje jeść, ale wydaje się, że to za mało. &lt;br /&gt;Co robić?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1853700822903677972?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1853700822903677972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1853700822903677972' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1853700822903677972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1853700822903677972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/08/kot-z-kartuskiej.html' title='Kot z Kartuskiej'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TG7aWg4o7SI/AAAAAAAABjg/PaJWrPJ8NQQ/s72-c/kot.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-171250481506992158</id><published>2010-08-11T22:41:00.004+02:00</published><updated>2010-08-12T07:01:47.577+02:00</updated><title type='text'>Koty i szafy</title><content type='html'>Dzisiejsza rozmowa z kol. Ł., który opowiadał o kotach otwierających sobie drzwi od pokoju i od szafy, natchnęła xmas_eve do napisania kilku słów na temat Kotów i szaf.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mieszkaniu xmas_eve (ymm, to znaczy, w mieszkaniu Kotów, oczywiście) są trzy szafy wnękowe z przesuwanymi drzwiami. Jest szafa w sypialni, która zajmuje całą jedną ścianę i jest taka duża, że wchodzi do niej cały rower i nie tylko rower. Oprócz niej są dwie szafy w przedpokoju, w jednej z nich mieszka odkurzacz, sztuczna choinka, kurtki, drabina, armia siatek foliowych oraz karma i żwirek. W drugiej natomiast mieszkają buty, ostatnio wyjątkowo uporządkowane i ustawione w równych rządkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie trzy Koty do perfekcji opanowały sztukę dostawania się do szaf. Co więcej, każdy ma swoją ulubioną, do której zwłaszcza lubi się dostawać. Dzidka upodobała sobie szafę w sypialni. Czasami, jeśli ma akurat taki film, o godzinie 4 nad ranem usiłuje dostać się części od okna, w której mieszka pościel. Towarzyszą temu odgłosy paszczą oraz drapania pazurami, czasem również zostaje wyciągnięte i poszarpane jakieś prześcieradło. Następnie Dzidka mości się na prześcieradłach i poszewkach, a czasami chowa się na samym dole szafy, gdzie ma spokój od Stefana i Teofila.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TGMYvZhP2-I/AAAAAAAABjE/O-zKak4DLmo/s1600/dzidka_w_szafie.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TGMYvZhP2-I/AAAAAAAABjE/O-zKak4DLmo/s320/dzidka_w_szafie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504270372160134114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten ostatni z kolei preferuje szafę z butami. Zazwyczaj dostaje się do niej w następstwie porannej głupawki, kiedy to naskakuje na drzwi od szafy z rozbiegu, który bierze aż z dużego pokoju. Drzwi ustępują, odsuwają się, a Teofil wskakuje do środka. Jego ostatni wyczyn w szafie polegał na zarwaniu nowej półeczki wnękowej, jednej z kilku, które xmas_eve zakupiła za 5 zł w Biedronce i pieczołowicie sobie zainstalowała. Dzięki temu buty miały być bardziej uporządkowane i łatwiejsze do znalezienia. I były, dopóki Teofil tej jednej nie zarwał. Na szczęście udało się ją przywrócić do poprzedniego stanu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stefan natomiast włamuje się do trzeciej szafy, tej, w której, oprócz innych przedmiotów, na samym dole mieszka żwirek. Robi to przeważnie nad ranem, kiedy xmas_eve wyprasza Koty z sypialni (zostaje tylko Dzidka, która nie hałasuje, no chyba, że akurat otwiera szafę z pościelą). Jeśli xmas_eve otworzy rano oczy i usłyszy, że zza zamkniętych drzwi dochodzi odgłos intensywnego szurania, to już wie, że nie musi on wcale dochodzić z kuwety. Może wydobywać się z otwartej przez Stefana szafy, w której wyżej wymieniony właśnie dobrał się do otwartego worka ze żwirkiem, otworzył go jeszcze bardziej i rozsypał zawartość na podłodze szafy i na podłodze przedpokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy xmas_eve już wie, że dzień zacznie od sprzątania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-171250481506992158?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/171250481506992158/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=171250481506992158' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/171250481506992158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/171250481506992158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/08/koty-i-szafy.html' title='Koty i szafy'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TGMYvZhP2-I/AAAAAAAABjE/O-zKak4DLmo/s72-c/dzidka_w_szafie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8681926101907899413</id><published>2010-08-05T19:12:00.006+02:00</published><updated>2010-08-05T19:57:07.709+02:00</updated><title type='text'>Stefan i szlafrok</title><content type='html'>... ... ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TFrxO3msWuI/AAAAAAAABis/qxXTf4fgMi0/s1600/stefan_i_szlafrok.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TFrxO3msWuI/AAAAAAAABis/qxXTf4fgMi0/s320/stefan_i_szlafrok.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501975132533185250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No, a jeśli faktycznie nie zawsze możemy mieć to, co byśmy chcieli, to co wtedy? - zapytała xmas_eve.&lt;br /&gt;- Wtedy trzeba cieszyć się tym, co mieć możemy - powiedział Stefan.&lt;br /&gt;- Czym na przykład? - zapytała xmas_eve.&lt;br /&gt;- Na przykład niebieskim pluszowym szlafrokiem, który jest zawsze i można go nagniatać łapami, ile tylko się chce - odrzekł Stefan.&lt;br /&gt;- Mhm, czyli jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma? - zapytała xmas_eve.&lt;br /&gt;- No, mniej więcej - potwierdził Stefan.&lt;br /&gt;- I to zawsze działa? - drążyła xmas_eve.&lt;br /&gt;- Nie zawsze - powiedział Stefan.&lt;br /&gt;- Tak właśnie myślałam - westchnęła xmas_eve.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8681926101907899413?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8681926101907899413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8681926101907899413' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8681926101907899413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8681926101907899413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/08/stefan-i-szlafrok.html' title='Stefan i szlafrok'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TFrxO3msWuI/AAAAAAAABis/qxXTf4fgMi0/s72-c/stefan_i_szlafrok.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-308628218878844398</id><published>2010-07-30T12:37:00.004+02:00</published><updated>2010-07-30T15:31:51.256+02:00</updated><title type='text'>Stefan i ważka</title><content type='html'>... ... ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TFKrlV-nh6I/AAAAAAAABik/Jq0w2VeobCM/s1600/stefan_I_wazka.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TFKrlV-nh6I/AAAAAAAABik/Jq0w2VeobCM/s320/stefan_I_wazka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5499646753016088482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Chciałbym mieć tę ważkę - powiedział Stefan, przyklejając nos do szyby.&lt;br /&gt;- Nie zawsze możemy mieć wszystko to, co byśmy chcieli, Stefan - powiedziała xmas_eve przyklejając nos do szyby.&lt;br /&gt;- Ale słyszałem, że chcieć to móc - upierał się Stefan.&lt;br /&gt;- No, w sumie, ja też tak słyszałam ... - zamyśliła się xmas_eve.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-308628218878844398?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/308628218878844398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=308628218878844398' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/308628218878844398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/308628218878844398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/07/stefan-i-wazka.html' title='Stefan i ważka'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TFKrlV-nh6I/AAAAAAAABik/Jq0w2VeobCM/s72-c/stefan_I_wazka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4768909452891202789</id><published>2010-07-26T23:08:00.007+02:00</published><updated>2010-07-27T00:07:03.790+02:00</updated><title type='text'>Wstyd Kotów</title><content type='html'>Z Kotami bywa tak, że mimo, że grzeczne i wychowane, to mogą czasem człowiekowi narobić wstydu. Jeden z takich wstydów wiąże się na przykład z czarnymi ubraniami. Człowiek wychodzi sobie z domu, niczego nie podejrzewając, w czarnych ciuchach (które, podobnie jak czarne samochody, wiadomo - wyszczuplają) i nagle, po drodze, kątem oka zauważa, że wyszczuplające czarne ciuchy są całe w kotach. W kotach Kotów. Taki człowiek już się nie wyprze posiadania w domu Kotów, nawet gdyby bardzo chciał. I mimo, że człowiek nie rusza się z domu bez rolki czyszczącej w torbie, to i tak w pewnym momencie dochodzi do wniosku, że walkę z kotami Kotów na czarnych ciuchach można porównać do walki z wiatrakami. Albo do syzyfowej pracy. Pozostaje wyrzec się czarnych ciuchów, tylko co, jeśli człowiek wyjątkowo w nich gustuje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi wstyd może wiązać się z sytuacją, kiedy do domu Kotów zawitają niespodziewani goście, a sam człowiek przyjdzie razem z nimi, po dłuższej w domu nieobecności. Wtedy, po wyjściu gości, może się okazać, że pod nieobecność człowieka Koty zrobiły bardzo skuteczny użytek z kuwety zmieniając łazienkę, z której goście musieli skorzystać, w bardzo nieprzyjazne dla zmysłu powonienia miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co tu zrobić z takimi Kotami? Udusić? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec zdjęcie jednego z przynoszących wstyd Kotów. To kolejna odsłona cyklu Przygody Jasnej Stałki, tym razem trzymanej nieco drżącą ręką, a może to model się ruszał... W roli głównej Stefan oraz sweter z futerkiem (!), które wyżej wymieniony postanowił upolować i zamordować. Enjoy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TE3_-jJ9d2I/AAAAAAAABic/GTnt1Y8aqz4/s1600/stefan_i_futro.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TE3_-jJ9d2I/AAAAAAAABic/GTnt1Y8aqz4/s320/stefan_i_futro.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5498332170143233890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4768909452891202789?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4768909452891202789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4768909452891202789' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4768909452891202789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4768909452891202789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/07/wstyd-kotow.html' title='Wstyd Kotów'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TE3_-jJ9d2I/AAAAAAAABic/GTnt1Y8aqz4/s72-c/stefan_i_futro.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-153640506335230320</id><published>2010-07-22T22:21:00.003+02:00</published><updated>2010-07-22T22:35:42.566+02:00</updated><title type='text'>Z cyklu ...</title><content type='html'>Dziś jest zdecydowanie za upalnie, by pisać. Dlatego dziś, zamiast tekstu będzie obraz. Jest to zdjęcie z cyklu Przygody Jasnej Stałki, w roli głównej wystąpił Kot Stefan i stół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEiqXRnWzII/AAAAAAAABiU/uZm3ur6bKqY/s1600/stefan_na_stole.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEiqXRnWzII/AAAAAAAABiU/uZm3ur6bKqY/s320/stefan_na_stole.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5496830662047878274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-153640506335230320?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/153640506335230320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=153640506335230320' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/153640506335230320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/153640506335230320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/07/z-cyklu.html' title='Z cyklu ...'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEiqXRnWzII/AAAAAAAABiU/uZm3ur6bKqY/s72-c/stefan_na_stole.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-7059564881716274963</id><published>2010-07-17T07:56:00.005+02:00</published><updated>2010-07-17T09:10:36.854+02:00</updated><title type='text'>Kotów lato</title><content type='html'>Lato w tym roku Kotów nie oszczędza. Temperatura panująca w mieszkaniu nie została dotychczas zmierzona z braku termometru wewnątrz, jednak xmas_eve szacuje ją na jakieś 68,5 stopnia Celsjusza ;-), a wilgotność powietrza ocenia na jakieś 99%, tak na oko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczególnie nieprzyjaznym miejscem stała się ostatnio sypialnia, która z racji wschodniego usytuowania od wczesnych godzin porannych jest już niemalże sauną parową i zostaje nią do końca dnia. Dziś sauna zaczęła się około 3 w nocy, więc xmas_eve wzięła poduszkę i razem z Dzidką udała się do dużego pokoju (Teofil i Stefan biegali, więc zostali wyproszeni do przedpokoju). Tam Dzidka umiejscowiła się na biurku, zrzucając przy okazji polisę ubezpieczeniową na tyle sprytnie, że wylądowała ona pod kanapą i mało brakowało, a by zginęła, a xmas_eve ulokowała się na kanapie, gdzie starała się zasnąć w pozycji mało komfortowej. O piątej skapitulowała, wstała i udała się na spacer z psem Niuńkiem, który przyjechał na weekendowe kolonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie do domu zastała wszystkie Koty zameldowane w dusznej sypialni, rozciągnięte jak skóry z tygrysa. Za każdym razem, kiedy xmas_eve widzi Koty rozciągnięte jak skóry z tygrysa w tej saunie parowej, zastanawia się, czemu właściwie nie ulokują się w dużym pokoju, w którym, jako jedynym pomieszczeniu w domu, panuje w miarę znośna temperatura. Przecież to nie są koty egzotyczne ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEFN17ijOdI/AAAAAAAABiE/BbI_8BEjouM/s1600/stefa_lato.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 136px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEFN17ijOdI/AAAAAAAABiE/BbI_8BEjouM/s320/stefa_lato.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5494758609279728082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEFNqtdJDLI/AAAAAAAABh8/y2sL6ahkPPs/s1600/dzidki_lato.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 151px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEFNqtdJDLI/AAAAAAAABh8/y2sL6ahkPPs/s320/dzidki_lato.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5494758416520383666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEFOBRHeUBI/AAAAAAAABiM/1z3gbeO4IVg/s1600/teofila_lato.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 146px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEFOBRHeUBI/AAAAAAAABiM/1z3gbeO4IVg/s320/teofila_lato.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5494758804050300946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-7059564881716274963?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/7059564881716274963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=7059564881716274963' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7059564881716274963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7059564881716274963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/07/kotow-lato.html' title='Kotów lato'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TEFN17ijOdI/AAAAAAAABiE/BbI_8BEjouM/s72-c/stefa_lato.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-254179154534955558</id><published>2010-07-11T22:43:00.006+02:00</published><updated>2010-07-13T22:09:11.837+02:00</updated><title type='text'>Teofila guzik i folia</title><content type='html'>Xmas_eve zauważyła, że ostatnio ciągle publikuje wpisy o Teofilu. Chciałaby bardzo móc zamieścić wpis o Stefanie albo Dzidce, ale prawda jest taka, że to Teofil dostarcza codziennie najwięcej tematów do opowieści. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve wolałaby, by niektórych tematów nie dostarczał, dla własnego zdrowia. Do takich tematów należy na przykład temat jedzenia folii. Odkąd xmas_eve pamięta, Teofil był wielkim miłośnikiem folii. Kiedy tylko jakaś folia, zwłaszcza w postaci cienkich woreczków na zakupy, pojawia się w zasięgu jego wzroku, Teofil zbliża się zdecydowanym krokiem i przystępuje do międlenia jej w zębach. Widząc to xmas_eve również się zbliża i zdecydowanym tonem przemawia do Teofila, żeby natychmiast folię zostawił w spokoju, czego Teofil przeważnie nie robi, bo folia ewidentnie działa na niego jak narkotyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do niedawna na międleniu się kończyło. Ostatnio jednak Teofil najwyraźniej przeszedł do kolejnego etapu gry pod tytułem "Wchłoń jak największy kawałek folii, a potem się go pozbądź". Któregoś dnia xmas_eve przyłapała go na dziamaniu ucha od cienkiej, zielonej, foliowej siatki, w której przybył do domu arbuz. Zanim go dopadła, ucho zostało przegryzione. Tak się jej przynajmniej wydawało - że tylko przegryzione. Okazało się jednak, że była w błędzie. Okazało się to następnego dnia, kiedy wróciła z pracy i zastała kawałek zielonego foliowego ucha w towarzystwie, tu bardzo przeprasza co wrażliwszych za te fizjologiczne szczegóły, zwymiotowanej zawartości teofilowego żołądka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uradowana, że od progu ma się czym zająć, zabrała się do sprzątania obiecując sobie, że od teraz wszystkie siatki będzie przed Teofilem chować. Okazało się jednak, że to nie koniec. Następnego dnia, kiedy wróciła do domu, zastała, prawie w tym samym miejscu, w takim samym jak poprzednio towarzystwie, mały foliowy woreczek ze struną, w środku którego znajdował się niebieski guzik, o taki, jak ten:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TDzDrztqxyI/AAAAAAAABhs/hABYpA0cr6Y/s1600/guziki.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TDzDrztqxyI/AAAAAAAABhs/hABYpA0cr6Y/s320/guziki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5493480802868709154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz xmas_eve już wie, że musi chować przed Teofilem nie tylko foliowe siatki oraz, że jak jej guzik odpadnie od tej konkretnej bluzki, to już nie będzie miała na zapas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Po tygodniu katarskich (od Katar, taki kraj) upałów właśnie spadł deszcz. Teofil z miejsca się ożywił i zrobił kilka rund od balkonu do sypialni ....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-254179154534955558?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/254179154534955558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=254179154534955558' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/254179154534955558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/254179154534955558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/07/teofila-guzik-i-folia.html' title='Teofila guzik i folia'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TDzDrztqxyI/AAAAAAAABhs/hABYpA0cr6Y/s72-c/guziki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4689112725060094957</id><published>2010-07-04T21:44:00.004+02:00</published><updated>2010-07-04T22:27:26.147+02:00</updated><title type='text'>Teofila balkon</title><content type='html'>Teofil jest fanem balkonu. Bez wątpienia to on, ze wszystkich Kotów, balkon lubi najbardziej i spędza na nim najwięcej czasu. Nie ma co prawda na nim wielkiego pola do manewru, bo balkon przyczepiony do mieszkania xmas_eve ma jakiś metr na pól metra, tak na oko. Czyli zrobi dwa kroki w jedną stronę i już jest balkonu koniec, a kiedy położy się w poprzek, gdyby nie było siatki, ogon zwisłby mu niechybnie za balustradę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak Teofil stara się dobrze wykorzystać każdy dostępny centymetr powierzchni. Zazwyczaj siedzi i obserwuje przechodzących chodnikiem ludzi oraz przejeżdżających ścieżką rowerzystów i rolkarzy. Wiele uwagi poświęca też ptakom obsiadającym okoliczne lipy oraz gzyms budynku, znajdujący się piętro wyżej. Zwłaszcza gołębie bywają w tej materii bezczelne, siadają na wspomnianym gzymsie, tak że widać im tylko kiwające się głowy. W ten sposób drażnią się z Teofilem, który nigdy w życiu do nich nie doskoczy i one, mimo swoich ptasich móżdżków, pewnie to wiedzą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo wrażeń dostarczają mu też owady, chociaż one ostatnio pojawiają się w mniejszej ilości, ku uciesze xmas_eve, która owadów szczerze nienawidzi. Teofilowi jednak od czasu do czasu udaje się upolować muchę, z którą w zębach, z konspiracyjną miną na twarzy, wpada następnie do mieszkania, by ją zjeść. Xmas_eve goni go wówczas w popłochu, żeby sprawdzić, czy to, co Teofil ma w paszczy, nie jest przypadkiem osą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem na sąsiednim balkonie, usytuowanym na wyciągniecie reki, pojawia się pies. Jest to obcy pies, chociaż całkiem mały. Widząc psa Teofil kamienieje, przypłaszcza się trochę do podłoża i obserwuje go bardzo wnikliwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj Teofil, będąc na balkonie, łaskawie pozwolił się xmas_eve wyszczotkować, dzięki czemu trochę sierści, która zostałaby zdeponowana na dywanie, zostało na szczotce. Przy okazji szczotkowania właśnie okazało się, że Teofil leżący w poprzek  balkonu zajmuje całą jego szerokość i mógłby zwiesić ogon za balustradę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyne, czego Teofil na balkonie nie lubi, podobnie zresztą, jak Stefan, który nie lubi tego nawet bardziej, to ryk silnika motocyklowego. Za każdym razem, kiedy ulicą na pełnym gazie przejeżdża jakiś użytkownik motocykla, przez niektórych zwany dawcą organów, Teofil wraz ze Stefanem, jeśli ten ostatni też się na balkonie znajduje, pryska z balkonu z prędkością ponaddźwiękową i ląduje pod łóżkiem w sypialni. Po chwili jednak na balkon wraca i od początku zaczyna swoje obserwacje świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TDDk1vsmk0I/AAAAAAAABhg/YJAxat2v4IE/s1600/teofil_na_balkonie2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TDDk1vsmk0I/AAAAAAAABhg/YJAxat2v4IE/s320/teofil_na_balkonie2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5490139557752378178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TDDksSTiZFI/AAAAAAAABhY/Ig_iSl9WQgc/s1600/teofil_na_balkonie.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TDDksSTiZFI/AAAAAAAABhY/Ig_iSl9WQgc/s320/teofil_na_balkonie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5490139395243795538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4689112725060094957?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4689112725060094957/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4689112725060094957' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4689112725060094957'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4689112725060094957'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/07/teofila-balkon.html' title='Teofila balkon'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TDDk1vsmk0I/AAAAAAAABhg/YJAxat2v4IE/s72-c/teofil_na_balkonie2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4875091648049956033</id><published>2010-07-01T21:51:00.007+02:00</published><updated>2010-07-02T09:30:30.638+02:00</updated><title type='text'>Poczta i Teofila gumka i zszywka</title><content type='html'>Wracając dziś z pracy xmas_eve zajrzał wreszcie do swojej skrzynki pocztowej. Wreszcie, bo zagląda do niej z rzadka, po części dlatego, że w jej klatce schodowej są dwa wejścia. Skrzynki wiszą przy wejściu od ulicy, a xmas_eve wchodzi zazwyczaj wejściem od parkingu. Po części też dlatego, że zdaje sobie sprawę, że znacznie więcej przesyłek znajdzie w skrzynce poczty elektronicznej. W pocztowej skrzynce tradycyjnej może co najwyżej znaleźć w maju fakturę za telefon, przez który rozmawiała w lutym. Albo korespondencję z banku adresowaną do poprzednich właścicieli mieszkania, którzy wyprowadzili się pięć lat temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś jednak xmas_eve znalazła w swojej skrzynce wcale sympatyczna przesyłkę od firmy, która żywi Koty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TCz3UvfUHvI/AAAAAAAABhA/Aleq2QQ91BE/s1600/royal.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TCz3UvfUHvI/AAAAAAAABhA/Aleq2QQ91BE/s320/royal.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489033981575044850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu bowiem xmas_eve świadomie padła ofiarą mailingu z tej firmy, czy też baneru jakiegoś, już nie pamięta. W każdym razie, posłuchała call to action, weszła na stronę i zarejestrowała Koty, podając ich płeć, wiek oraz informacje odnośnie stanu zdrowia. W zamian firma okazała się tak miła, że przysłała Kotom saszetkę na spróbowanie. Koty dziękują i czekają na jeszcze, bo w końcu powinny dostać jeszcze dwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz przesyłki z saszetką w skrzynce leżała ulotka reklamująca pizzerię:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TCz5ILAWrOI/AAAAAAAABhI/G1rOwAROP5A/s1600/ulotka.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TCz5ILAWrOI/AAAAAAAABhI/G1rOwAROP5A/s320/ulotka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489035964646337762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do ulotki przyczepiona była zszywką gumka, tzw. recepturka. Tylko dlatego xmas_eve wzięła ja na górę zamiast położyć na dachu skrzynek, co zazwyczaj czyni z ulotkami wrzucanymi do jej skrzynki, na której jest naklejka "Proszę nie wrzucać ulotek reklamowych". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gumka recepturka zawsze się przyda, pomyślała, dlatego po przyjściu do domu położyła ulotkę na stole z zamiarem późniejszego odczepienia gumki i wyrzucenia ulotki. Kiedy odpalała komputer, na stole pojawił się Teofil, który już wcześniej zdążył obwąchać przesyłkę z firmy na R. Złapał ulotkę za gumkę, a następnie zeskoczył razem z nią ze stołu i udał się w nieznanym kierunku. Xmas_eve postanowiła przymknąć na to oko i kontynuowała włączanie komputera, po czym przeszła do przygotowywania Kotom obiadu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero później, kiedy szła włączyć telewizor na Fakty, natknęła się na ulotkę leżącą na dywanie w dużym pokoju. Gumki jednak przy niej nie było. Po bliższych oględzinach stwierdziła, że gumka wraz ze zszywką została od ulotki oderwana. Zaniepokojona zaczęła jej szukać, bo wizja gumki połkniętej przez Teofila była dla niej wyjątkowo niepokojąca. Szukała w całym mieszkaniu, ale nie znalazła jej nigdzie na podłodze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstępnie pogodziła się więc z faktem, że gumka została zjedzona i zaczęła pocieszać się, że może zostanie bezboleśnie wydalona, kiedy nagle zauważyła poszukiwaną zdeponowaną na siedzeniu jednego z czterech krzeseł przysuniętych do dużego stołu. Uradowana wzięła ją do ręki i stwierdziła, że brakuje zszywki ... Jej miejsce pobytu pozostaje nieustalone do teraz. Xmas_eve ma nadzieje, że w momencie odczepiania gumki od ulotki zszywka została po prostu wystrzelona przez gumkę w nieznanym kierunku i dlatego nigdzie jej nie ma. W każdym razie Teofil nie wygląda, jakby połknął cokolwiek oprócz tuńczyka i kulek wspomnianej firmy na R.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TCz88TDMlYI/AAAAAAAABhQ/3hV9yOk9tfg/s1600/teosil_w_sloncu.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TCz88TDMlYI/AAAAAAAABhQ/3hV9yOk9tfg/s320/teosil_w_sloncu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489040158693823874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4875091648049956033?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4875091648049956033/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4875091648049956033' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4875091648049956033'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4875091648049956033'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/07/poczta-i-teofila-gumka-i-zszywka.html' title='Poczta i Teofila gumka i zszywka'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TCz3UvfUHvI/AAAAAAAABhA/Aleq2QQ91BE/s72-c/royal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1063853921832993789</id><published>2010-06-21T20:22:00.007+02:00</published><updated>2010-06-21T22:29:46.183+02:00</updated><title type='text'>Głód Kotów</title><content type='html'>Kiedy Koty są głodne, okazują to w bardzo różny sposób, każdy po swojemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stefan, dopóki xmas_eve nie zjawi się w kuchni, nie daje żadnych znaków, że chętnie by coś przekąsił. Kiedy już jednak sięgnie po jedzenie, a zwłaszcza jeśli tym jedzeniem jest saszetka albo puszka z tuńczykiem i krewetkami, Stefan zaczyna dreptać w te i z powrotem u stóp xmas_eve. Idzie, donośnie tupiąc, w jedną stronę, zawraca, znowu tupiąc robi kilka kroków w przeciwnym kierunku, po drodze ociera się o łydki xmas_eve, wydobywającej zawartość saszetki na miskę, znowu zawraca ... Jeśli wydobywanie zawartości saszetki trwa za długo, Stefan się niecierpliwi, wskakuje na blat i tam kontynuuje swoje dreptanie. Idzie w stronę piekarnika, mija płytę, zawraca, lawiruje między miskami, balansując na krawędzi mija zlew, przechodzi na parapet. Jeśli w tym momencie xmas_eve nakaże mu natychmiast zejść, Stefan szybko dokonuje w głowie kilku niezbędnych obliczeń, wybija się i daje ogromnego susa na stojące daleko, bo aż przy stole, krzesło. Po skonsumowaniu zawartości swojej miski, kiedy ją w końcu dostanie, Stefan pędzi pod przeciwległą ścianę, gdzie punkt gastronomiczny ma Dzidka, z nadzieją, że załapie się na resztki z jej stołu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzidka, podobnie jak Stefan, nie oznajmia, że jest głodna nigdzie poza kuchnią. Przed posiłkiem, kiedy trwa napełnianie misek, grzecznie siedzi przy swoim stanowisku i czeka z nabożeństwem w oczach. Jeśli jednak miedzy kocimi posiłkami  xmas_eve zagapi się i zabawi w kuchni dłużej niż by to było wskazane, zaczyna czuć na swoich plecach (bo przeważnie siedzi wtedy przy stole) świdrujące spojrzenie. To Dzidka, siedząc nad pustą miską, patrzy na nią wymownie i z wyrzutem. Trzeba dodać, że Dzidka miedzy posiłkami absolutnie jeść nie powinna, a jeśli będzie, to skończy marnie jako porośnięta futrem kulka sadła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve, która ma miękkie serce (przynajmniej do Kotów), zazwyczaj ulega wymownemu spojrzeniu Dzidki i dosypuje jej do pustej miski parę kulek. Kulki natychmiast znikają, miska znów zionie pustką, a Dzidka siedzi dalej. Czasami, aby pokazać, jak bardzo opadła już z sił z tego głodu, kładzie się koło miski i kontynuuje wymowne patrzenie. Wówczas xmas_eve definitywnie wynosi się z kuchni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofil, jak na króla życia przystało, o fakcie bycia głodnym oznajmia głośno, dobitnie i skutecznie. Teofil bywa najbardziej głodny o 3.30 nad ranem. Swoją potrzebę napełnienia żołądka sygnalizuje galopując z przytupem z sypialni, przez przedpokój do kuchni i z powrotem. W przypływie dobrego humoru wpada też czasem z impetem pod łóżko, kładzie się na plecach, zaczepia pazury o stelaż i przebierając łapami przesuwa się, froterując jednocześnie sobą podłogę, w górę i dół łóżka. Wydaje przy tym cała gamę odgłosów, od gruchania, przez kwiki aż do wrzasków. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na głodowe nocne harce Teofila xmas_eve reaguje na dwa sposoby: albo czeka, aż Teofil wybiegnie z sypialni i zatrzaskuje za nim drzwi, albo, jeśli za zamkniętymi drzwiami galopada nie ustaje, włącza autopilota i idzie napełnić miski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy są już w kuchni, niecierpliwy Teofil biega oraz wskakuje na blat. Jeśli napełnianie misek trwa za długo, robi się jeszcze bardziej niecierpliwy i zaczyna z tego głodu podgryzać Stefana. Dopada drepczącego w te i wewte, obejmuje go czuje za szyję i gryzie w ucho. Stefan wydaje z siebie wówczas skrzek i strząsa Teofila, który już po chwili jednak przyssany jest do drugiego Stefowego ucha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec nie można nie wspomnieć o tym, że po zjedzeniu tego, co ma w misce, Teofil idzie żebrać do xmas_eve. Interesuje go głównie żółty ser, bo wędlina już dawno przestała na stole gościć. Domaga się też jogurtu naturalnego i śmietany, nie pogardzi jajkiem, a dziś przypomniał xmas_eve, że jego ulubionym warzywem jest bób:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TB_IuRYPMAI/AAAAAAAABgo/gQpq-1PR42o/s1600/teofil_i_bob.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TB_IuRYPMAI/AAAAAAAABgo/gQpq-1PR42o/s320/teofil_i_bob.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485323568425152514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1063853921832993789?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1063853921832993789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1063853921832993789' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1063853921832993789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1063853921832993789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/god-kotow.html' title='Głód Kotów'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TB_IuRYPMAI/AAAAAAAABgo/gQpq-1PR42o/s72-c/teofil_i_bob.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5281544528210789916</id><published>2010-06-17T22:12:00.005+02:00</published><updated>2010-06-17T22:55:16.654+02:00</updated><title type='text'>Drzwi</title><content type='html'>Są takie koty, które posiadły trudną umiejętność otwierania sobie drzwi zamkniętych na klamkę. Podpatrzywszy zapewne, jak z drzwiami z klamkami (które są przeciwieństwem drzwi bez klamek) radzą sobie ludzie, uczą się skakać na klamkę. Klamka ustępuje pod ciężarem kota i drzwi otwierają się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koty, na szczęście xmas_eve, a na swoje nieszczęście, nie opanowały tej sprawności. Jeśli któreś drzwi, na przykład drzwi do sypialni, zostaną przed nimi zamknięte, stosują jednak szereg innych zabiegów zmierzających do tego, by je otworzyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbliżej otwierania klamką jest Stefan, który, próbując drzwi sforsować, skacze w górę i zawiesza się przednimi łapami na obramowaniu jednej z dwóch "szyb" z pleksi, które są w drzwiach  wmontowane, jedna wyżej, druga niżej. Stefan wiesza się na tej górnej. Na skutek wieszania się oryginalna okleina drewnoudająca w tym miejscu przestała istnieć. Przestała również istnieć kupiona w markecie budowlanym okleina meblowa, którą xmas_eve nakleiła w miejsce tej oryginalnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofil natomiast wybiera taktykę nękania. W przeciwieństwie do Stefana, jego działania skupiają się na dolnej szybie z pleksi. Jeśli Teofil zastanie zamknięte drzwi i chce, by zostały one otwarte, siada na zadzie i przednimi łapami drapie metodycznie, raz koło razu, w pleksi. Odgłos, jaki w wyniku tego powstaje o godzinie 3.30 w nocy, w kompletnej ciszy, która naokoło panuje, można przyrównać do ryku koparki pod samym sypialnianym oknem. Albo przynajmniej kosiarki. Kiedy xmas_eve nie może już znieść tego hałasu, wstaje i drzwi Teofilowi otwiera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parę dni temu okazało się jednak, że oprócz taktyki otwierania drzwi, Teofil zna tajemny sposób na drzwi za sobą zamykanie. Któregoś dnia, a raczej którejś nocy, Teofil rozpoczął swoje conocne harce z zegarkiem w ręku, o 3.30. Zazwyczaj słysząc rozrabiającego Teofila, xmas_eve, która chce mieć święty spokój przez resztę nocy, włącza autopilota i udaje się do kuchni celem napełnienia misek. Jest to jedyna skuteczna metoda na Teofila harce. Po skonsumowaniu przez wyżej wymienionego zawartości miski ustają one, jak nożem uciął. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem jednak xmas_eve nie zdążyła włączyć autopilota. Otworzyła tylko jedno oko, którym zarejestrowała wybiegającego z sypialni Stefana, za nim Teofila, a za nimi zatrzaskujące się drzwi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba dodać, że drzwi od sypialni trzeba za sobą pociągnąć wychodząc, a nie popchnąć. Nie trzeba dodawać, że xmas_eve była z takiego obrotu sprawy bardzo zadowolona.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5281544528210789916?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5281544528210789916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5281544528210789916' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5281544528210789916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5281544528210789916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/drzwi.html' title='Drzwi'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4759825516392117220</id><published>2010-06-16T22:38:00.004+02:00</published><updated>2010-06-16T22:52:58.824+02:00</updated><title type='text'>Simple&amp;Modern</title><content type='html'>Xmas_eve odczuła dziś nieodpartą potrzebę zobaczenia jakiegoś ładnego projektu graficznego. Ponieważ wyprawa na Gdynia Design Days z kol. M. nie doszła do skutku, postanowiła siąść sobie w kąciku i samodzielnie zaprojektować Kotom nowy nagłówek, którego następnie zdecydowała się użyć w nowym szablonie bloga oferowanym przez blogger.com. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wie, czy projekt wyszedł ładny, starała się w każdym razie, żeby było w miarę równo. Koty jeszcze się nie wypowiedziały. Może to i dobrze, bo zdjęcia mogą się jeszcze zmienić. Jasna stałka wróciła do łask, możliwe więc, że dostarczy jakiegoś lepszego materiału w najbliższym czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, Koty zapraszają do odwiedzania bloga w nowym szablonie i z nowym nagłówkiem. Kolejne wpisy już wkrótce. Stay tuned.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4759825516392117220?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4759825516392117220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4759825516392117220' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4759825516392117220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4759825516392117220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/simple.html' title='Simple&amp;Modern'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3264148831483216077</id><published>2010-06-15T22:16:00.002+02:00</published><updated>2010-06-15T22:44:34.938+02:00</updated><title type='text'>Teofila źdźbło szczypiorku</title><content type='html'>Dziś rano malująca prawe xmas_eve oko zobaczyła w odbijającej jak lustro, błyszczącej matrycy swojego laptopa Teofila, który za jej plecami wskoczył na blat kuchenny, skierował się do zlewozmywaka i zanurkował głową i przednimi łapami między stojące w nim naczynia. Xmas_eve była pewna, że zwabiły go resztki ryby, która miał na śniadanie i próbuje je teraz wyciągnąć i skonsumować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili jednak zorientowała się, że nie chodzi wcale o rybę, tylko o źdźbło szczypiorku, które się w zlewie zaplątało. Teofil zręcznie wyłuskał szczypiorek spomiędzy kubków i talerzy i ruszył z nim w tango po podłodze. Widząc to xmas_eve czym prędzej rzuciła swoje cienie i tusze i pospieszyła po aparat, by zarejestrować Teofilowe ze szczypiorkiem wybryki. Oto i one. Zaleca się oglądać z głosem, bo Teofil wydaje na filmie odgłos paszczą i to niejeden, a jeden nawet wprost do kamery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-7de79bed6bf3aae1" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v17.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D7de79bed6bf3aae1%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D7B5B00EDBABC087AB162B751AE46CF5D710CE46E.82EB46B18C27D7C1842BE5B57858E8DEC95D149F%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D7de79bed6bf3aae1%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DHQ-nMoBAgwF6w9_HGhYpiTtasVA&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v17.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D7de79bed6bf3aae1%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D7B5B00EDBABC087AB162B751AE46CF5D710CE46E.82EB46B18C27D7C1842BE5B57858E8DEC95D149F%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D7de79bed6bf3aae1%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DHQ-nMoBAgwF6w9_HGhYpiTtasVA&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie z pracy xmas_eve szczypiorku nigdzie nie znalazła. Czyżby został skonsumowany po udanej zabawie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3264148831483216077?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3264148831483216077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3264148831483216077' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3264148831483216077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3264148831483216077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/teofila-zdzbo-szczypiorku.html' title='Teofila źdźbło szczypiorku'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-6763353729732930425</id><published>2010-06-15T20:58:00.004+02:00</published><updated>2010-06-15T22:12:05.301+02:00</updated><title type='text'>Dzidki czad na lekkich dragach</title><content type='html'>Kol. G zamówiła wpis o Dzidce, więc oto jest:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve zawsze zachodzi w głowę, skąd Dzidka wie, że goście już sobie poszli. Jeśli kojarzy z ich wyjściem odgłos zamykanych drzwi wejściowych, to skąd ma pewność, że wszyscy wyszli, że nikt nie został w dużym pokoju albo kuchni? &lt;br /&gt;W każdym razie, jak tylko drzwi zamkną się za gośćmi, Dzidka natychmiast wyłania się ze swojej kryjówki i przystępuje do inspekcji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem tez tak było. Jak tylko drzwi się za Gośćmi w niedzielę zamknęły, Dzidka wyłoniła się z sypialni i zaczęła chodzić po śladach. Zebrała zapachy w przedpokoju, po czym przeszła do dużego pokoju i zatrzymała się dłużej w miejscu, gdzie stał transporter Rozalki. Węszyła tam wnikliwie, zbierając każdą chyba cząstkę zapachu obcego kota, jaka się jeszcze ostała, a następnie ruszyła w stronę stołu, pod którym Rozalka podczas wizyty zajęła jej osobiste, prywatne krzesło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dotarła tam jednak. Po drodze zaleciała ją fascynująca woń walerianowych tabletek, których kilka wysypało się na dywan podczas zabawy Teofila i Stefana. Dzidka przystanęła, zaintrygowana zapachem, zaczęła węszyć z nosem przy samym dywanie, a następnie wykonała fikołka przez prawe ramię, kulnęła się zgrabnie na podłogę i przystąpiła do radosnego tarzania się w walerianowych oparach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dawali czasem czadu, bo lubili lekkie dragi" xmas_eve zanuciła sobie pod nosem  słowa piosenki z czasów licealnych. Widać czasem i Dzidka da trochę czadu, zwłaszcza jak wspomoże się lekkim dragiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TBfObQkVQfI/AAAAAAAABgI/6xcxNkxkUKY/s1600/dzidka_na_stole.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 212px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TBfObQkVQfI/AAAAAAAABgI/6xcxNkxkUKY/s320/dzidka_na_stole.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483078039046013426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-6763353729732930425?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/6763353729732930425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=6763353729732930425' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6763353729732930425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6763353729732930425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/dzidki-czad-na-lekkich-dragach.html' title='Dzidki czad na lekkich dragach'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TBfObQkVQfI/AAAAAAAABgI/6xcxNkxkUKY/s72-c/dzidka_na_stole.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-440292437663218813</id><published>2010-06-13T22:18:00.003+02:00</published><updated>2010-06-14T08:22:15.743+02:00</updated><title type='text'>Goście, goście cz. III</title><content type='html'>Xmas_eve czuje się w obowiązku donieść Czytelnikom, że podczas dzisiejszej wizyty miała miejsce próba nakłonienia Kotów do zażycia substancji odurzających. Kiedy niczego nie podejrzewające (niepodejrzewające) Koty zajmowały się obserwacją Rozalki, Kol I. wyciągnęła ze swojej torebki fiolkę. W fiolce tej znajdowały się tabletki uspokajające sporządzone na bazie waleriany. Kol. I. pogrzechotała fiolką, a następnie rzuciła ją w kierunku Teofila. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto wspomnieć, że Teofil jest ze wszystkich trzech Kotów najbardziej chętny do zażywania substancji, zwłaszcza drogą wziewną. Doskonale wie, gdzie xmas_eve trzyma spraj z kocimiętką. Za każdym razem, gdy szuflada, w której leży, jest otwierana, Teofil natychmiast pojawia się obok, wydaje odgłos paszczą, nurkuje do szuflady i w tej pozycji ociera się o butelkę ze sprajem. Wówczas xmas_eve nie ma innego wyjścia, musi popsikać sprajem drapak Kotów, żeby Teofil, a z nim reszta, mogli się wokół drapaka potarzać i ponapawać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy kol. I. rzuciła Teofilowi fiolkę, ten przez chwilę wąchał ja wnikliwie, po czym natychmiast doznał odlotu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-716ca3c938e4d00c" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v19.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D716ca3c938e4d00c%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3C74B9D4A1A673B0B53A91FEB6303CBF6796C943.2B5CD7D8F124DB2A50EA7D93E32219A422ACF42D%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D716ca3c938e4d00c%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DCg4sqMglv04WnHoEdeZslVisGcg&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v19.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D716ca3c938e4d00c%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3C74B9D4A1A673B0B53A91FEB6303CBF6796C943.2B5CD7D8F124DB2A50EA7D93E32219A422ACF42D%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D716ca3c938e4d00c%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DCg4sqMglv04WnHoEdeZslVisGcg&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili dołączył Stefan:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-92ce8bb6c1835dc2" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v8.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3D92ce8bb6c1835dc2%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D592E666388C82BDB67928CB36868285FD4D1968B.38C08A37ACA3B08FDFFDDF0F014CD3FB41A921EC%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D92ce8bb6c1835dc2%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D3t4n57-tLq1u_5eT4yZYf41r1GE&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v8.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3D92ce8bb6c1835dc2%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D592E666388C82BDB67928CB36868285FD4D1968B.38C08A37ACA3B08FDFFDDF0F014CD3FB41A921EC%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D92ce8bb6c1835dc2%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D3t4n57-tLq1u_5eT4yZYf41r1GE&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozalka pozostała na substancje odurzające obojętna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-440292437663218813?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/440292437663218813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=440292437663218813' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/440292437663218813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/440292437663218813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/goscie-goscie-cz-iii.html' title='Goście, goście cz. III'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-215755455127597248</id><published>2010-06-13T21:50:00.008+02:00</published><updated>2010-06-14T08:20:42.230+02:00</updated><title type='text'>Goście, goście cz.II</title><content type='html'>Około 16.00 przybyli goście w składzie: kol. G, kol I. oraz Rozalka. Rozalka, atrakcyjna liliowa szatynka, przybyła razem z kol. G., aby poznać Teofila i Stefana. Przybyły też, aby poznać Dzidkę, ale Dzidka, jako znana jednostka aspołeczna, nie raczyła gości zaszczycić swoją osobą i całą wizytę spędziła w sypialni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofil i Stefan wręcz przeciwnie, nie odstępowali nowej koleżanki na krok. Nie przejmowali się zbytnio tym, że od czasu do czasu na nich syczała, a nawet powarkiwała. Krążyli wokół jej transportera z nadzieją, że w końcu go opuści i pogania z nimi po mieszkaniu, a oni zabiorą ją na balkon, żeby pokazać tramwaje i gołębie na lipie oraz na parapet do sypialni, żeby pooglądać wspólnie muszki, a potem wskoczą na parapet kuchenny i poczęstują ją marnymi resztkami kociej trawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozalka była jednak trochę nieśmiała i nie dała się wciągnąć do zabawy. Wyszła co prawda z transportera, ale z Kotami postanowiła na razie się nie bratać. Po ostrożnym obejściu dużego pokoju zajęła strategiczną pozycję pod stołem, na jednym z krzeseł, skąd obserwowała Koty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofil i Stefan wykorzystali moment nieuwagi Rozalki i zameldowali się do jej transportera. Widać było, że są pełni uznania dla mięsistego kocyka, który tam zastali. Gdyby Dzidka do nich dołączyła, doceniłaby zapewne brak otworu do głaskania kota, który w tym modelu zastąpiony jest otwieraną kratką na całej powierzchni dachu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koty nie obraziły się na Rozalkę, że się nie chciała bawić. Uznały, że to syndrom pierwszej wizyty. Liczą na kolejne odwiedziny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TBU3GvSFfiI/AAAAAAAABgA/h_XsX2sZXq8/s1600/rozalka1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TBU3GvSFfiI/AAAAAAAABgA/h_XsX2sZXq8/s320/rozalka1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482348710304513570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;PS. Jeśli kol. M. woli, żeby ja przemianować na kol. G., niech da znać, bo xmas_eve miała dylemat.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-215755455127597248?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/215755455127597248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=215755455127597248' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/215755455127597248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/215755455127597248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/goscie-goscie-czii.html' title='Goście, goście cz.II'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TBU3GvSFfiI/AAAAAAAABgA/h_XsX2sZXq8/s72-c/rozalka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-2481032383813436956</id><published>2010-06-13T20:48:00.002+02:00</published><updated>2010-06-13T21:50:31.675+02:00</updated><title type='text'>Goście, goście cz. I</title><content type='html'>Zaczęło się od tego, że xmas_eve zaprosiła na dzisiejsze popołudnie gości. W związku z tym zaraz po obiedzie zabrała się do przygotowywania dla nich poczęstunku. W menu miała znaleźć się sałatka z tuńczyka (tuńczyk, kukurydza, czerwona papryka, żółta papryka, cebula, orzeszki ziemne solone, majonez) oraz sałatka serowa (mix sałatowy, camembert, ser żółty, gorgonzola, feta, winogrona, pestki dyni, sos Knorra balsamico).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koty spały w sypialni (Stefan i Teofil na łóżku, Dzidka na parapecie), kiedy xmas_eve wyłożyła na blat roboczy składniki na pierwszą z nich. Wzięła do ręki puszkę z tuńczykiem w sosie własnym i zafrasowała się nad nią. Czytelnicy muszą wiedzieć, że zrobienie w domu xmas_eve sałatki z tuńczyka nie jest ot tak, po prostu, zrobieniem sałatki z tuńczyka. Odgłos otwieracza do puszek chroboczącego o metalowe wieko działa bez pudła i zawsze, ale to zawsze powoduje nagły i zmasowany napływ Kotów do kuchni. Napływ ten wzbogacony jest o odgłosy paszczą wydawane przez Teofila. Czasami Koty dają się nabrać i w ten sam sposób reagują na otwieranie puszki z kukurydzą albo koncentratem pomidorowym. Dopiero na widok (i zapach) zawartości, odchodzą, zawiedzione. Nie trzeba chyba dodawać, że xmas_eve musi się za każdym razem tuńczykiem z Kotami podzielić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ Stefan ma zakazane jedzenie ryb ze względu na swoje problemy z pęcherzem, xmas_eve zależało, żeby koty nie dowiedziały się, że właśnie otwiera puszkę z tuńczykiem. W związku z tym wpadła na pomysł, że zamknie się z puszką i otwieraczem w łazience. Tak też zrobiła. Zamknęła za sobą cicho drzwi, umieściła puszkę na krawędzi wanny, sprawnym ruchem otworzyła ją zostawiając wieczko nie do końca odcięte od reszty, otworzyła drzwi, przeszła do kuchni, podeszła do zlewu, przechyliła puszkę jednocześnie naciskając wieczkiem zawartość, żeby odcedzić sos własny i postawiła puszkę z odcedzonym tuńczykiem na blacie. W chwili, gdy widelcem podważała wieczko, żeby zacząć wyjmować tuńczyka, usłyszała za sobą odgłos paszczą wydawany przez Teofila. Teofil był już obok, za nim nadciągał Stefan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd dowiedziały się, że oto została otwarta puszka z tuńczykiem? Nie wiadomo.&lt;br /&gt;Co ciekawe, Dzidka, miłośniczka tuńczyka w sosie własnym, tym razem nie wykazała refleksu i pozostała na swoim miejscu, na parapecie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-2481032383813436956?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/2481032383813436956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=2481032383813436956' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2481032383813436956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2481032383813436956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/goscie-goscie-cz-i.html' title='Goście, goście cz. I'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-6645817297582539375</id><published>2010-06-10T22:28:00.006+02:00</published><updated>2010-06-11T07:21:51.615+02:00</updated><title type='text'>Długi weekend kotów</title><content type='html'>W długi weekend xmas_eve musiała wyjechać. W związku z tym koty też wyjechały, na szczęście nie tak daleko jak xmas_eve, znacznie bliżej, na Zaspę, gdzie miały pozostawać pod opieką mamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mało brakowało, a do przetransportowania kotów wcale by nie doszło, bo z chwilą, kiedy xmas_eve zapakowała Dzidkę do dużego transportera, Dzidka dostała szału i postanowiła transporter roznieść w drobny mak. Xmas_eve odwróciła się na chwilę, żeby sięgnąć po skarpetki, a kiedy wróciła, Dzidka wystawała głową i jednym barkiem przez mały otwór w dachu transportera. Otwór ten, zazwyczaj przykryty klapką, służy do głaskania kota przebywającego w środku. Teraz klapka została wypchnięta, a Dzidka tkwiła w otworze i nie mogła ruszyć się ani do przodu ani z powrotem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez chwilę xmas_eve miała wizję, że zamiast na pociąg pojedzie na sygnale do kliniki, gdzie panowie weci wytną nożycami kota uwięzionego w otworze do głaskania. Na szczęście, po krótkich pertraktacjach i względnym uspokojeniu rozjuszonego zwierza, udało się go nakłonić do zzipowania się i przeciśnięcia z powrotem do środka bez wyłamywania sobie barku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po szczęśliwym odwiezieniu całej trójki na Zaspę xmas_eve wyruszyła na drugi koniec Polski. Stamtąd codziennie dzwoniła, by zapytać, czy koty dobrze się sprawują, czy nie rozrabiają, czy sikają i czy Stefan bierze lekarstwa. Pewnego dnia dowiedziała się, że Teofil w nocy wszedł na wiszące szafki kuchenne i urzędował tam, a efekt jego urzędowania był taki, że wiklinowy kosz na zakupy, który na szafkach stał, spadł z może nie hukiem, ale na pewno swego rodzaju łoskotem, na kuchenną podłogę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Teofil pewnie chciał się zapakować do kosza - stwierdziła xmas_eve - całe szczęście, że nie spadł razem z nim.&lt;br /&gt;- Hm, no nie wiem, czy nie spadł - powiedziała na to mama - jak weszłam do kuchni i zapaliłam światło, Teofil był na podłodze, koło kosza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm, no tak, pomyślała xmas_eve, przecież Teofil, w przeciwieństwie do Dzidki, nie umie schodzić z szafek kuchennych. Nie miał więc innej opcji, jak tylko spaść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A nic mu się nie stało? - spytała.&lt;br /&gt;- Nie, dziś rano latał z zadartym ogonem - powiedziała mama.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wynika z tego, że tylko Stefan był grzeczny, nie dokazywał i grzecznie przyjmował lekarstwo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TBFR7dvujSI/AAAAAAAABf4/cGT1rhTuBJ4/s1600/stefan_na_parapecie.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 250px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TBFR7dvujSI/AAAAAAAABf4/cGT1rhTuBJ4/s320/stefan_na_parapecie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481252303525547298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-6645817297582539375?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/6645817297582539375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=6645817297582539375' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6645817297582539375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6645817297582539375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/dugi-weekend-kotow.html' title='Długi weekend kotów'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TBFR7dvujSI/AAAAAAAABf4/cGT1rhTuBJ4/s72-c/stefan_na_parapecie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-7665976529060903188</id><published>2010-06-10T22:27:00.000+02:00</published><updated>2010-06-10T22:28:19.411+02:00</updated><title type='text'>Koty ...</title><content type='html'>... reaktywacja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-7665976529060903188?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/7665976529060903188/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=7665976529060903188' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7665976529060903188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7665976529060903188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/06/koty.html' title='Koty ...'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-648719409166387498</id><published>2010-05-17T21:24:00.009+02:00</published><updated>2010-05-17T22:52:20.369+02:00</updated><title type='text'>Był sobie dzwonek</title><content type='html'>W sypialni na karniszu wisiał sobie dzwonek. Był to tak zwany dzwonek wietrzny, wyposażony w metalowe rurki, które przy poruszeniu, na przykład lekkim powiewem wiatru, uderzają o siebie wydając delikatny dźwięk. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzwonek ów znalazł się w posiadaniu xmas_eve  pewnego grudniowego dnia wiele lat temu, kiedy to obchodziła swoje dwudzieste któreś urodziny i Koleżanki z Organizacji postanowiły zrobić jej prezent. Dzwonek był szczególny, bo oprócz zestawu metalowych rurek wyposażony był w dwa drewniane koty, z których jeden umieszczony był u góry, a drugi dyndał u dołu w charakterze wahadła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odkąd xmas_eve dzwonek dostała, wisiał on nieprzerwanie na jej karniszu, najpierw w starym, a potem w nowym mieszkaniu, aż ostatnio został zdjęty przy okazji prania firany i nie został z powrotem powieszony, nie wiadomo właściwie dlaczego. Leżał sobie na parapecie, schowany częściowo po posłaniem Kotów Trojga, które parapet sypialniany szczególnie sobie upodobały (może dlatego, że jest to jeden z dwóch dostępnych w domu parapetów i jedyny nie zamieszkany przez kwiaty, szczypior i jabłka w misce z bambusa).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za każdym razem kiedy xmas_eve zamykała lub otwierała okno w sypialni natykała się na dzwonek leżący na parapecie i myślała sobie, że trzeba go z powrotem powiesić. Jednak jakoś nie mogła w tej kwestii przejść od słów do czynów. I dzwonek dalej leżał. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnią niedzielę rano xmas_eve zerwała się bladym świtem, czyli o ósmej, by wyprowadzić na dwór psa Niuńka, który przebywał z wizytą. Spacer trwał dłużej niż zwykle, bo Niuniek ociągał się, czytał i wysyłał smsy, a na koniec zakochał się w buldożce francuskiej i postanowił poprosić o azyl na ulicy Kochanowskiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przyjściu do domu xmas_eve zapędziła psa Niuńka do łazienki, a sama weszła do kuchni, by postawić wodę na gazie. Wtedy jej zdumionym oczom, na środku kuchennej podłogi ukazał się dzwonek. Leżał w dramatycznym nieładzie, poplątany, a co gorsza, "zdefragmentowany" - kot-wahadło oddzielił się od reszty dzwonka i spoczywał obok metalowych rurek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postawszy chwile w osłupieniu schyliła się i podniosła dzwonek z podłogi. Gdy poplątane rurki zadźwięczały smętnie, Stefan, obserwujący całą scenę z przedpokoju, nagle okazał zastanawiający niepokój i czmychnął do sypialni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve woli nawet nie dociekać, co dokładnie zaszło, jak długo trwało bieganie z dzwonkiem przyczepionym do kota i co pomyśleli sąsiedzi z dołu, słysząc o ósmej rano w niedzielę dźwięk metalowych rurek uderzających o panele podłogowe. Wydaje się jej, że ten dźwięk nie był z gatunku tych, które wydaje dzwonek wietrzny poruszany lekkim powiewem wiatru ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S_GmRo1oXeI/AAAAAAAABfs/-o6pWXkA6C8/s1600/dzwonek.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S_GmRo1oXeI/AAAAAAAABfs/-o6pWXkA6C8/s320/dzwonek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5472337844182212066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;PS. Przy okazji robienia zdjęcia dzwonka xmas_eve na chwilę przypomniała sobie, jak to jest robić fotki jasną stałką. Ach! Musi znów zacząć praktykować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-648719409166387498?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/648719409166387498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=648719409166387498' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/648719409166387498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/648719409166387498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/05/by-sobie-dzwonek.html' title='Był sobie dzwonek'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S_GmRo1oXeI/AAAAAAAABfs/-o6pWXkA6C8/s72-c/dzwonek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-6179958938223367323</id><published>2010-05-12T22:06:00.004+02:00</published><updated>2010-05-16T11:45:45.882+02:00</updated><title type='text'>Król życia</title><content type='html'>O Teofilu, królu życia, było już pisane. Xmas_eve, nie mając chwilowo nic ciekawszego do powiedzenia, uprzejmie donosi, że Teofil nadal królem życia jest i bierze z niego garściami. Bezwzględnie egzekwuje swoje przywileje, takie na przykład, jak śniadanie o 3.30 rano, wstęp do sypialni, ser żółty i śmietanę na kolejne śniadanie i jeszcze parę innych. Teofil nie dopuszcza myśli, że czegoś mógłby nie dostać. To wszystko oraz jeszcze więcej, się naturalnie Teofilowi należy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S-sKpOYBgBI/AAAAAAAABfE/kO7YeNih1xo/s1600/krol_zycia.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S-sKpOYBgBI/AAAAAAAABfE/kO7YeNih1xo/s320/krol_zycia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470477875721371666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-6179958938223367323?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/6179958938223367323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=6179958938223367323' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6179958938223367323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6179958938223367323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/05/krol-zycia.html' title='Król życia'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S-sKpOYBgBI/AAAAAAAABfE/kO7YeNih1xo/s72-c/krol_zycia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4909039148443726095</id><published>2010-05-05T20:54:00.001+02:00</published><updated>2010-05-05T20:57:03.614+02:00</updated><title type='text'>Szymek</title><content type='html'>Xmas_eve znalazła dziś takie coś na Facebooku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/event.php?eid=107953872580541"&gt;http://www.facebook.com/event.php?eid=107953872580541&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajcie proszę dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4909039148443726095?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4909039148443726095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4909039148443726095' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4909039148443726095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4909039148443726095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/05/szymek.html' title='Szymek'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5597443576624714537</id><published>2010-05-04T22:01:00.006+02:00</published><updated>2010-05-04T22:11:49.804+02:00</updated><title type='text'>Konserwacja nadajnika</title><content type='html'>Koty mają aktualnie przerwę techniczną na konserwację nadajnika.&lt;br /&gt;Odezwą się, jak tylko będą mogły, czyli już wkrótce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie donoszą, że xmas_eve wróciła z Miasta, Którego Nie Ma i powiedziała, że tam też trawa jest bardziej zielona. Kotom oczywiście nic nie przywiozła, niby że miała limit bagażu. Nie żeby Koty się spodziewały prezentów. Ale jakiś wyspiarski specjał dla catów mógłby być całkiem interesujący.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S-B_A3A9YSI/AAAAAAAABe8/g44dYCitjnY/s1600/kitkaty.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 238px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S-B_A3A9YSI/AAAAAAAABe8/g44dYCitjnY/s320/kitkaty.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5467509600372482338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale napraszać się nie będą, co to to nie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5597443576624714537?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5597443576624714537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5597443576624714537' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5597443576624714537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5597443576624714537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/05/konserwacja-nadajnika.html' title='Konserwacja nadajnika'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S-B_A3A9YSI/AAAAAAAABe8/g44dYCitjnY/s72-c/kitkaty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-2167923929295099015</id><published>2010-04-21T20:37:00.006+02:00</published><updated>2010-04-21T21:31:51.616+02:00</updated><title type='text'>10 kg bagażu podręcznego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S89HKCrKmxI/AAAAAAAABek/iLVi4eelHxo/s1600/teofil_w_walizce.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S89HKCrKmxI/AAAAAAAABek/iLVi4eelHxo/s320/teofil_w_walizce.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462663110865885970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Walizka cabin size - 2.3 kg, Teofil - 6 kg. Wejdzie więc jeszcze suszarka do włosów i kosmetyczka. Ciuchy trzeba będzie kupić na miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;Od niemal tygodnia, od kiedy islandzki wulkan o niewymawialnej nazwie zionął pyłem w europejską przestrzeń powietrzną, xmas_eve i kol. M. trwają w stanie zawieszenia. Polecą, czy nie polecą? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kotom jest najwyraźniej wszystko jedno, chociaż xmas_eve chciałaby wierzyć, że robi im jednak różnicę, kto z nimi w domu przebywa. Niestety, z doniesień docierających do niej po każdej nieobecności wynika, że tylko Dzidka jest Kotem, którego ma na własność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, wszystkie znaki, zwłaszcza na niebie, wskazują na to, że samolot do Miasta, Którego Nie Ma, jednak w piątek wystartuje. W międzyczasie Teofil wypróbował i pozytywnie zaopiniował kabinówkę, która następnie została w 90% spakowana i waży tylko 5 kg. To duży sukces w wykonaniu xmas_eve, która jest znana z tego, że zawsze ma największy bagaż z całej wycieczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec, Stefan ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S89RkKZGHtI/AAAAAAAABes/gP3emNAJy9M/s1600/stefan_ostrzega.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S89RkKZGHtI/AAAAAAAABes/gP3emNAJy9M/s320/stefan_ostrzega.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462674554730454738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... ostrzega: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Lawnmowers may not be carried in any baggage.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-2167923929295099015?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/2167923929295099015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=2167923929295099015' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2167923929295099015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2167923929295099015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/04/10-kg-bagazu-podrecznego.html' title='10 kg bagażu podręcznego'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S89HKCrKmxI/AAAAAAAABek/iLVi4eelHxo/s72-c/teofil_w_walizce.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5132001933780945197</id><published>2010-04-08T19:49:00.007+02:00</published><updated>2010-04-09T21:42:50.037+02:00</updated><title type='text'>Program "łóżko"</title><content type='html'>Okazuje się, że Koty są zaprogramowane. W sumie xmas_eve nie powinna pisać, że okazuje się, bo od dawna podejrzewała, że Koty działają pod dyktando prostych funkcji typu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;if ... then&lt;/span&gt;. Nie sądziła dotychczas jednak, że funkcje te zawiadują życiem Kotów w dziedzinach innych niż jedzenie i defekacja (za przeproszeniem, oczywiście).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś wczesnym wieczorem xmas_eve, sterana życiem, wzięła laptopa i udała się z nim do sypialni, gdzie zaległa na zaścielonym łóżku w pozycji bocznej-podpartej-niewygodnej. Zasadniczo nigdy nie zalega z laptopem na łóżku, ani za dnia ani wieczorem, ale dziś postanowiła zrobić coś inaczej niż zwykle, by monotonia dnia codziennego nie zabiła jej z kretesem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leżąc w pozycji bocznej-podpartej-niewygodnej ze wzrokiem utkwionym w Facebooku i Gmailu kątem oka zarejestrowała wzmożony ruch wokół łóżka i siebie na nim leżącej. Już po chwili stwierdziła na łóżku obecność Stefana i Teofila, Dzidka natomiast uplasowała się nieopodal na pufie, tylko dlatego, że jej zarezerwowana miejscówka była częściowo zajęta przez Teofila. Oba Koty ułożyły się, nieco chyba zdezorientowane, jak do spania. Podobnie jak Dzidka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek z tego taki, że Koty ktoś zaprogramował na okoliczność spania mniej więcej tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;{Jeśli ONA leży na łóżku to ja też leżę na łóżku}&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S74XetUU7eI/AAAAAAAABec/ANU35zdDmnA/s1600/program_spanie2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S74XetUU7eI/AAAAAAAABec/ANU35zdDmnA/s320/program_spanie2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457825614747987426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S74XSqjiaMI/AAAAAAAABeU/kQ8_ivjlSrs/s1600/program_spanie1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S74XSqjiaMI/AAAAAAAABeU/kQ8_ivjlSrs/s320/program_spanie1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457825407848048834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5132001933780945197?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5132001933780945197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5132001933780945197' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5132001933780945197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5132001933780945197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/04/program-spanie.html' title='Program &quot;łóżko&quot;'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S74XetUU7eI/AAAAAAAABec/ANU35zdDmnA/s72-c/program_spanie2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5693603659128518599</id><published>2010-04-06T17:53:00.004+02:00</published><updated>2010-04-06T22:02:47.638+02:00</updated><title type='text'>Teofil i Święta - z ostatniej chwili</title><content type='html'>Dziś po powrocie z pracy xmas_eve, wiedziona przeczuciem, skierowała od razu swoje kroki do dużego pokoju. Podeszła do stołu, by skontrolować zawartość koszyka. Było tak, jak się obawiała. A nawet gorzej. W koszyku brakowało kurczaka i barana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7tZtMTe1kI/AAAAAAAABeI/cQjeOj-rKco/s1600/koszyk.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7tZtMTe1kI/AAAAAAAABeI/cQjeOj-rKco/s320/koszyk.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457054006421411394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurczak został po krótkiej chwili zlokalizowany pod stołem. Miejsce pobytu baranka do chwili obecnej pozostaje nieznane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS: Z zupełnie ostatniej chwili: po powrocie xmas_eve ze sklepu, w którym nie było toreb w rozmiarze kabinowym, baranek objawił się przy wejściu do dużego pokoju. Nadal nie wiadomo, gdzie do tej pory przebywał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5693603659128518599?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5693603659128518599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5693603659128518599' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5693603659128518599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5693603659128518599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/04/teofil-i-swieta-z-ostatniej-chwili.html' title='Teofil i Święta - z ostatniej chwili'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7tZtMTe1kI/AAAAAAAABeI/cQjeOj-rKco/s72-c/koszyk.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5820705087679456362</id><published>2010-04-05T21:20:00.008+02:00</published><updated>2010-04-06T07:40:24.880+02:00</updated><title type='text'>Teofil i Święta</title><content type='html'>Jak już ustaliliśmy, Teofil to typ, który czerpie z życia garściami. Dlatego też, w przeciwieństwie do niektórych narzekających, że znowu święta i w związku z tym trzeba sprzątać, przygotowywać, jeść, chodzić w gości i gości przyjmować, cieszy się, że kolejne święta nastały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radość Teofila związana z Wielkanocą koncentruje się wokół koszyczka z tak zwaną "święconką". Tak zwaną, ponieważ xmas_eve co prawda maluje pisanki i robi to prawie co roku od niemal dwudziestu siedmiu lat razem z kol. K., z którą mogą się cały rok nie widzieć, ale wspólnego malowania jaj nie odpuszczą, jednak jaj tych następnie nie święcą, z paru powodów. Więc "święconka" jest w domu xmas_eve po prostu koszykiem pełnym kolorowych, popękanych jajek (żadna siła nie jest w stanie powstrzymać ich od pękania podczas gotowania), którym towarzyszy kurczak i baran oraz czasami zielone gałązki czegoś tam, co nie wiadomo jak się nazywa, ale każdy pewnie wie, o co chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak każdy nowy obiekt w zasięgu wzroku, koszyk wielkanocny wzbudza żywe zainteresowanie Kotów, które, jak tylko zajmie on miejsce na stole w dużym pokoju, wskakują i dokładnie obwąchują jego wnętrze i zewnętrze. Jednak ani Stef ani Dzidka nie posuwają się dalej, poprzestając na wrażeniach zapachowych. Co innego Teofil.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszłym roku, w niedzielę wielkanocną xmas_eve obudził tajemniczy odgłos, jakby ktoś toczył obły obiekt po panelach podłogowych. Wstała więc i poszła sprawdzić, co się dzieje. Okazało się, że dziwnym trafem drzwi do dużego pokoju, zawsze na noc zamykane, stały otworem. W środku znajdował się Teofil, który właśnie pobrał sobie ze stojącego na stole koszyka jajko i turlał je po podłodze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7o4Zuz3I3I/AAAAAAAABeA/bhXOgWjUOMg/s1600/teofil_i_jajo.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7o4Zuz3I3I/AAAAAAAABeA/bhXOgWjUOMg/s320/teofil_i_jajo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5456735913226216306" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku jajko nie zostało pobrane, chociaż Teofil wyraźnie próbował powtórzyć numer sprzed roku, bo w skorupce zielonej pisanki w tajemniczy sposób pojawiła się dziura, jak od kła. Pisanka została jednak w koszyku. Teofilowi udała się za to inna sztuczka. Uruchomił swoje dzikie instynkty i wykradł z kosza ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7o4PkHhpmI/AAAAAAAABd4/_dP6h1X9tBU/s1600/koszyk_z_jajami.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7o4PkHhpmI/AAAAAAAABd4/_dP6h1X9tBU/s320/koszyk_z_jajami.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5456735738557212258" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kurczaka, którego następnie przeczołgał po panelach aż do kuchni (widocznie baran bronił się rogami i nogami i nie dał się wziąć żywcem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-eef8a1a0706f29c0" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v22.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3Deef8a1a0706f29c0%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6A45C0FA747D51E28C7F756675A9233E6CCB0831.757E8F7BF6C218A96459A958995A58013C6C0EE9%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Deef8a1a0706f29c0%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DVT1FBkeHLTk5iLpUb0nmctWM7dE&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v22.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3Deef8a1a0706f29c0%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6A45C0FA747D51E28C7F756675A9233E6CCB0831.757E8F7BF6C218A96459A958995A58013C6C0EE9%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Deef8a1a0706f29c0%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DVT1FBkeHLTk5iLpUb0nmctWM7dE&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve zastanawia się, co Teofil szykuje na przyszłoroczną Wielkanoc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;PS1. Dziś, zaraz po otwarciu drzwi do dużego, kurczak w tajemniczy sposób pojawił się na podłodze w przedpokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS2. Xmas_eve zwraca uwagę czytelników, zarówno na zdjęciu, jak i na filmie, na przyglądającego się ekscesom Teofila Stefana, który nigdy w życiu nie wpadłby na to, żeby wyjąć z koszyka jajko lub kurczaka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5820705087679456362?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5820705087679456362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5820705087679456362' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5820705087679456362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5820705087679456362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/04/teofil-i-swieta.html' title='Teofil i Święta'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7o4Zuz3I3I/AAAAAAAABeA/bhXOgWjUOMg/s72-c/teofil_i_jajo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5983924295834399287</id><published>2010-03-30T20:50:00.007+02:00</published><updated>2010-03-30T22:49:26.710+02:00</updated><title type='text'>Goście swoi i obcy</title><content type='html'>Kiedy do xmas_eve przychodzą goście, w komitecie powitalnym u drzwi zawsze czeka Teofil, który nie boi się dźwięku domofonu i podczas gdy reszta Kotów ucieka w popłochu pod łóżko, zostaje dzielnie na posterunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofil nie różnicuje gości na swoich i obcych, czyli na często wizytujących znajomych, przyjaciół i rodzinę oraz na sporadycznie wizytujących hydraulików, serwisantów piecyka i agentki ubezpieczeniowe. Jednych i drugich wita równie serdecznie i życzliwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim Teofil nastał na Hallera, xmas_eve znała tylko stosunek do gości w wykonaniu Dzidki. Stosunek ten przejawia się skrajną postawą aspołeczną, wycofaniem i strachem. W sprzyjających okolicznościach, średnio po dwóch godzinach kwarantanny pod łóżkiem w sypialni, Dzidka może ewentualnie wyjść do gości, ale nawet wtedy udaje, że ich tam nie ma. Nie wchodzi z nimi w żadne interakcje, po prostu wkracza do pokoju i układa się na pufie, jakby nikogo tam nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofil nadał wizytom swoich i obcych zupełnie inny wymiar. Xmas_eve ma mieszane uczucia odnośnie tej jego wylewności i sądzi, że gdyby wyekspediować go z którymkolwiek z gości, poszedłby śmiało nie oglądając się za siebie. Nie wie, czy powinna się z tego faktu cieszyć, czy nim smucić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stefan stara się dotrzymać Teofilowi kroku, chociaż czasem waha się jeszcze między pełnym rezerwy stosunkiem Dzidki, a otwartością Teofila. Widać jednak, że postawa Teofila dodaje mu odwagi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, wczoraj xmas_eve i Koty odwiedził Pan Technik od Telewizji Kablowej. Teofil powitał go w drzwiach, odprowadził do dużego pokoju, gdzie następnie nadzorował prace instalacyjne. Dokonał inspekcji skrzynki narzędziowej Pana Technika oraz ocenił giętkość kabla antenowego przy pomocy swojej prawej łapy. Stefan, lekko z początku zestrachany, po chwili dołączył na nieco ugiętych łapach i również nadzorował, a pod koniec wizyty zaległ pod rogiem zawiniętego tymczasowo dywanu, zostawiając na zewnątrz tylne łapy, by go było można znaleźć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7JUrPk_iLI/AAAAAAAABdg/FU9-cztK-Ts/s1600/koty_robocze.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 235px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7JUrPk_iLI/AAAAAAAABdg/FU9-cztK-Ts/s320/koty_robocze.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454515200591890610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tym marnej jakości zdjęciu, zrobionym cichcem komórką, Koty są w trakcie nadzorowania pracy Pana Technika, który znajduje się za szafką. W centrum wydarzeń jest skrzynka narzędziowa z żółtym wiekiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Instalacja przebiegła pomyślnie. Wszystko działa poprawnie. To na pewno dzięki wnikliwej kontroli zapewnionej przez Teofila i Stefana.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5983924295834399287?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5983924295834399287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5983924295834399287' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5983924295834399287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5983924295834399287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/03/goscie-swoi-i-obcy.html' title='Goście swoi i obcy'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S7JUrPk_iLI/AAAAAAAABdg/FU9-cztK-Ts/s72-c/koty_robocze.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-7397380857425244797</id><published>2010-03-28T21:43:00.005+02:00</published><updated>2010-03-28T22:35:26.843+02:00</updated><title type='text'>Wymówki</title><content type='html'>Kol. G. powiedziała wczoraj na spotkaniu towarzyskim (bardzo udanym zresztą), które odbyło się w jej domu, że xmas_eve za rzadko umieszcza wpisy na tym blogu. Xmas_eve jest tego absolutnie świadoma. Niejednokrotnie czuje się winna, kiedy przez dłuższą chwilę nie aktualizuje bloga. Winna wobec siebie i wobec Czytelników. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wobec siebie, bo skoro twierdzi, że pisanie jest jej życiowym powołaniem i chciałaby móc na nim zarabiać, powinna "praktykować" tak dużo, jak tylko się da. W końcu przecież trening czyni mistrza, lub practice makes perfect, jak mawiają Anglosasi, lub practice makes purrfect, jak powiedziałby &lt;a href="http://www.simonscat.com/"&gt;kot Simona&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wobec Czytelników, bo skoro wie, że ich ma, to pod żadnym pozorem nie powinna ich zaniedbywać i nie powinna dopuszczać, dla własnego dobrego samopoczucia, by w analize Google'a strzałka pokazywała w dól, zamiast w górę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve ma na swoje rzadkie pisanie trzy wymówki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ma wrażenie, że nie ma akurat nic ciekawego do powiedzenia, albo to, co ma do powiedzenia jest na zbyt niskim poziomie, poniżej poprzeczki, którą ustawiła sobie mentalnie w tym blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ma tak zwanego doła i nie chce jej się ruszyć ani ręką ani nogą, a co dopiero palcem na klawiaturze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Stefan robi konkurencję laptopowi i xmas_eve nie dosięga do klawiatury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6-76MPFMMI/AAAAAAAABdQ/0BN4gZYvltY/s1600/stef_laptop.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6-76MPFMMI/AAAAAAAABdQ/0BN4gZYvltY/s320/stef_laptop.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453784282160246978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve obiecuje, że będzie jak najrzadziej odwoływać się do wyżej wymienionych wymówek i że weźmie się do roboty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-7397380857425244797?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/7397380857425244797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=7397380857425244797' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7397380857425244797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7397380857425244797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/03/wymowki.html' title='Wymówki'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6-76MPFMMI/AAAAAAAABdQ/0BN4gZYvltY/s72-c/stef_laptop.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-2526116123674485055</id><published>2010-03-24T21:13:00.010+01:00</published><updated>2010-03-24T23:01:33.539+01:00</updated><title type='text'>Happiness is ...</title><content type='html'>Kol. M. wyznaje teorię, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Czyli, innymi słowy, home sweet home, jak mawiają Anglosasi i niektórzy angliści. Xmas_eve trochę podziela zdanie kol. M. Trochę jednak też skłania się ku myśleniu, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, czyli, że the grass is always greener on the other side of the fence, jak mawiają Anglosasi i niektórzy angliści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trawa jest niewątpliwie bardziej zielona w Stolicy Szkocji i w Mieście, Którego Nie Ma, oraz pewnie w jeszcze paru innych porośniętych trawą miejscach. Xmas_eve po cichu marzy, by sprawdzić, czy na dłuższą metę też jest ona taka zielona, jak na pierwszy rzut oka się wydaje. Jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nie będzie jej to dane, bo ma obowiązki względem Kotów (chociaż kol. A. z kolei uważa, że to jest wydumany problem i że sama może xmas_eve Koty na zielona trawę podrzucić, mimo swej ciężkiej alergii na nie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natychmiast po powrocie xmas_eve z wojaży zagranicznych Koty zajęły się inspekcją torby. Szybko wyszło na jaw, że xmas_eve nic Kotom nie przywiozła, Koty jednak są zbyt dumne, by xmas_eve czynić z tego powodu wymówki. Przeszły nad tym faktem do porządku dziennego i zgodnie przystąpiły do okupacji torby:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6p_Z61QWhI/AAAAAAAABcw/3dP4EGNqnoY/s1600/teo_na_torbie2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6p_Z61QWhI/AAAAAAAABcw/3dP4EGNqnoY/s320/teo_na_torbie2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452310382151490066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6p_943ErcI/AAAAAAAABc4/brxbEf7Y_zQ/s1600/dzidka_na_torbie.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6p_943ErcI/AAAAAAAABc4/brxbEf7Y_zQ/s320/dzidka_na_torbie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452311000097533378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ponieważ, jak powszechnie wiadomo, podróże kształcą, xmas_eve przywiozła ze swojej podróży pewną mądrość, sprezentowaną jej w postaci gustownej zawieszki na ścianę przez kol. A.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6qAgE9mm4I/AAAAAAAABdA/8Wf_tg1uZGQ/s1600/happiness.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6qAgE9mm4I/AAAAAAAABdA/8Wf_tg1uZGQ/s320/happiness.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452311587461700482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A żeby udowodnić Czytelnikom, że trawa jest bardziej zielona, xmas_eve złamie teraz swoją zasadę, w myśl której nie publikuje na tym blogu treści, które nie są bezpośrednio związane z Kotami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6qB85zuNxI/AAAAAAAABdI/EwzG3HhtBpg/s1600/grass_is_greener.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6qB85zuNxI/AAAAAAAABdI/EwzG3HhtBpg/s320/grass_is_greener.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452313182195300114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-2526116123674485055?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/2526116123674485055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=2526116123674485055' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2526116123674485055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2526116123674485055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/03/happiness-is.html' title='Happiness is ...'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S6p_Z61QWhI/AAAAAAAABcw/3dP4EGNqnoY/s72-c/teo_na_torbie2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-941329194075308112</id><published>2010-03-16T21:05:00.007+01:00</published><updated>2010-03-16T22:39:56.068+01:00</updated><title type='text'>Emocje Kotów względem torby</title><content type='html'>- Jak tam Twój wyjazd? Aktualny? - zapytała na gg kol. I.&lt;br /&gt;- No raczej. Koty już obskakują torbę - rzekła na to xmas_eve.&lt;br /&gt;- Są jakieś emocje? - dociekała kol. I.&lt;br /&gt;- Ze strony Kotów względem torby? - zafrasowała się xmas_eve.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Emocje Kotów względem torby są niezwykle intensywne i Koty dają im upust jak tylko obiekt w postaci dowolnej torby pojawi się w polu widzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy z czeluści szafy wyłania się torba rozmiaru przynajmniej kabinowego, jest to nieomylny znak, że xmas_eve udaje się w podróż. Torba, zwana też walizką, najpierw chwilę stoi na sztorc, po czym zostaje położona na płask i otwarta, celem umieszczenia w niej zawartości w postaci ubrań, kosmetyków, butów, suszarki, drugich butów, jeszcze kilku ubrań, jeszcze tego dużego lakieru do włosów i ładowarki do aparatu, aha, jeszcze tamtej bluzki, bo może się przyda ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie Koty krążą czujnie wokół torby i wypatrują sposobności, by niepostrzeżenie zająć miejsce między wyżej wymienionymi, umościć się między bluzkami a butami, okrakiem na suszarce i zdeponować na nich trochę swoich kocich alergenów, które następnie wyruszą z xmas_eve w świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5_5h3tJfdI/AAAAAAAABcg/BaEljzGX50I/s1600-h/torba.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5_5h3tJfdI/AAAAAAAABcg/BaEljzGX50I/s320/torba.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449348434425904594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem torba jest za mała, by się w niej zagnieździć. Jest tak wówczas, gdy torba nie jest pakowana z myślą o wyjeździe, tylko o transporcie czegoś lokalnie, np. laptopa. Nawet w takich przypadkach jednak Koty sobie radzą i sprytnie obejmują bagaż w posiadanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5_6AqteudI/AAAAAAAABco/ia1-fZe_rbo/s1600-h/IMG_2717.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5_6AqteudI/AAAAAAAABco/ia1-fZe_rbo/s320/IMG_2717.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449348963513579986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve mysli sobie, że Koty całkiem dobrze mogłyby się czuć w przechowalni bagażu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;PS. W roli głównej wystąpiła Dzidka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-941329194075308112?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/941329194075308112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=941329194075308112' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/941329194075308112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/941329194075308112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/03/emocje-kotow-wzgledem-torby.html' title='Emocje Kotów względem torby'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5_5h3tJfdI/AAAAAAAABcg/BaEljzGX50I/s72-c/torba.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-2365891620762474108</id><published>2010-03-08T22:25:00.003+01:00</published><updated>2010-03-08T22:33:37.182+01:00</updated><title type='text'>Zdrowy, śpiąca, sprytny</title><content type='html'>Teofil zdrowy:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5VriXSbd_I/AAAAAAAABcQ/wKp7R6n_Xqo/s1600-h/teofil_patrzy_.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5VriXSbd_I/AAAAAAAABcQ/wKp7R6n_Xqo/s320/teofil_patrzy_.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446377562485520370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzidka śpiąca:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5VrtMrVaiI/AAAAAAAABcY/twpkxucCSlU/s1600-h/dzidka_spi_.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5VrtMrVaiI/AAAAAAAABcY/twpkxucCSlU/s320/dzidka_spi_.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446377748615752226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Stefan? Stefan nie wiadomo czy zdrowy, ale na pewno sprytny. Skutecznie przechytrza xmas_eve w kwestii próbki do analizy. Jego ostatni numer polega na tym, że przychodzi siku dokładnie chwilę po tym, jak xmas_eve wejdzie do wanny i poleje sobie głowę wodą. Wtedy Stefan ma jak w banku, że nikt mu nie będzie w sikaniu przeszkadzał i za ogon chwytał. Dwie soboty pod rząd tak xmas_eve załatwił. Xmas_eve nie ustaje w staraniach by przechytrzyć Stefana. Trzymajcie kciuki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-2365891620762474108?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/2365891620762474108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=2365891620762474108' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2365891620762474108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/2365891620762474108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/03/zdrowy-spiaca-sprytny.html' title='Zdrowy, śpiąca, sprytny'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S5VriXSbd_I/AAAAAAAABcQ/wKp7R6n_Xqo/s72-c/teofil_patrzy_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-7562827419664514632</id><published>2010-03-01T21:49:00.004+01:00</published><updated>2010-03-01T22:38:43.771+01:00</updated><title type='text'>Jak nie urok</title><content type='html'>Parę dni temu xmas_eve zauważyła, że Teofil, kot, który nigdy nie choruje i ostatnio widział weterynarza przy okazji rutynowego zabiegu, który przechodzą wszystkie koty płci męskiej, jeśli chcą mieszkać w domu z ludźmi, zachowuje się nietypowo podczas jedzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pamięta, czy wspominała, że Teofil to nie tylko kot, który nie choruje, ale również kot, który je wszystko i dużo. Teofila nie trzeba namawiać do jedzenia. Wręcz przeciwnie, trzeba się przed nim chować, jeśli ma się akurat w menu śniadaniowym na przykład jogurt naturalny, twarożek ze śmietaną albo ser żółty, nie mówiąc już o wędlinie, która na szczęście w menu xmas_eve i Kotów przestała gościć. Teofil czyści swoja miskę, a następnie przybiega po dokładkę z nabiału. Wrzeszczy przy tym i gada na całą kuchnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem parę dni temu okazało się, że Teofil nie chce jogurtu ani śmietany, podarowany mu serek żółty porzuca na podłodze, a podczas jedzenia swojej paszy marudzi, gmera łapą w misce oraz popłakuje i miauka pod nosem. Wiedziona złym przeczuciem i intuicją xmas_eve wzięła Teofila pod lampę i spróbowała obejrzeć mu wnętrze paszczy, podejrzewając zapalenie dziąseł. Pobieżna ocena wnętrza paszczy na tak zwane "oko" wykazała, że dziąsła Teofila są czerwone, a dolnej szczęki w ogóle nie wolno dotykać, bo Teofil będzie syczał i bił łapą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak nie urok to ... przemarsz wojska, pomyślała xmas-eve pakując dziś wieczorem Teofila do transportera. Teofil, smagany wichrem w drodze z samochodu do gabinetu weterynaryjnego, nienawykły do takich warunków atmosferycznych, wył na całą ulicę, aż go jakieś chłopaki na przystanku tramwajowym zaczęły przedrzeźniać. W gabinecie natomiast próbował początkowo uciec, ale potem zachowywał się nadspodziewanie dobrze, jak na kota, który nie chadza do doktora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Diagnoza "na oko" okazała się trafna. Teraz Teofil, dla odmiany, będzie brał antybiotyk. Miejmy nadzieję, że nie skończy pod kloszem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S4wzD8TbupI/AAAAAAAABcI/ZMx6nPL4dHw/s1600-h/teo_kot.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S4wzD8TbupI/AAAAAAAABcI/ZMx6nPL4dHw/s320/teo_kot.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443782192404347538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-7562827419664514632?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/7562827419664514632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=7562827419664514632' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7562827419664514632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7562827419664514632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/03/jak-nie-urok.html' title='Jak nie urok'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S4wzD8TbupI/AAAAAAAABcI/ZMx6nPL4dHw/s72-c/teo_kot.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1647023821813619530</id><published>2010-02-21T21:48:00.005+01:00</published><updated>2010-02-22T22:07:56.838+01:00</updated><title type='text'>Pan kotek był chory</title><content type='html'>Pan kotek, który był chory, już wyzdrowiał na twarzy (bo czy w środku - jeszcze nie wiadomo) i uwolnił się od klosza. Aby uwolnić równiez skumulowaną przez tydzień zycia pod kloszem energię, postanowił w pierwszej kolejności, jak to Kot, upolować mysz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S4LunLLTe2I/AAAAAAAABbg/4ed9Uj66OUI/s1600-h/mysz.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S4LunLLTe2I/AAAAAAAABbg/4ed9Uj66OUI/s320/mysz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441173656599493474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mysz została dziabnięta, przeczołgana po dywanie, a nawet skopana nogami, co zarejestrowano na poniższym nagraniu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-166f29bbb3e0f2e1" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v19.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D166f29bbb3e0f2e1%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D1F80F1A5953F82375EC7B1D437C643BAECB1BCFA.315AF7DF872C653ECEE7FA2E5AB42D602695E461%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D166f29bbb3e0f2e1%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D03F3AD3oRmJU3BIeJosYBzNxbq0&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v19.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D166f29bbb3e0f2e1%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D1F80F1A5953F82375EC7B1D437C643BAECB1BCFA.315AF7DF872C653ECEE7FA2E5AB42D602695E461%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D166f29bbb3e0f2e1%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D03F3AD3oRmJU3BIeJosYBzNxbq0&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po myszy nadszedł czas na pufa, który trzyma się dzielnie, chociaż tu i ówdzie widać już na nim oznaki zmęczenia materiału:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-1696e371acaeefe2" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v5.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D1696e371acaeefe2%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2AB7CB1EC885AE304E1EAA023E0B8DB312A6E679.75780DD5CC3A0576AD370BA0F416B23AB51D18B2%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D1696e371acaeefe2%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DPii-tjf6G8BydyuFSokQTeBDJtg&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v5.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D1696e371acaeefe2%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2AB7CB1EC885AE304E1EAA023E0B8DB312A6E679.75780DD5CC3A0576AD370BA0F416B23AB51D18B2%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D1696e371acaeefe2%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DPii-tjf6G8BydyuFSokQTeBDJtg&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu napatoczył się patyczek. Do uszu. Stefan sie z nim nie patyczkował bynajmniej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-34f2577b7acaf112" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v9.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D34f2577b7acaf112%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3E9ACA7C72B5D7861CF3EA4AFDC612C6D2B6F76E.1F50A216464692DACE20E5C9386D129BAAC5DE59%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D34f2577b7acaf112%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DfcKzo5NxTFRJYYebrRl7VSK4Rjc&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v9.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D34f2577b7acaf112%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330263709%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3E9ACA7C72B5D7861CF3EA4AFDC612C6D2B6F76E.1F50A216464692DACE20E5C9386D129BAAC5DE59%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D34f2577b7acaf112%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DfcKzo5NxTFRJYYebrRl7VSK4Rjc&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;PS. Xmas_eve ubolewa nad marną funkcjonalnością tego posta i nadmiernie długim ładowaniem się nagrań, ale bardzo chciała zamieścić je w jednym wpisie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1647023821813619530?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1647023821813619530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1647023821813619530' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1647023821813619530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1647023821813619530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/02/pan-kotek-by-chory_21.html' title='Pan kotek był chory'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S4LunLLTe2I/AAAAAAAABbg/4ed9Uj66OUI/s72-c/mysz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4129945178909603146</id><published>2010-02-15T22:22:00.004+01:00</published><updated>2010-02-15T23:09:36.417+01:00</updated><title type='text'>Klosz Stefana</title><content type='html'>Otóż Stefan w niewolę popadł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale po kolei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw Stefan zapadł na pęcherz moczowy, o czym zresztą już była na tym blogu mowa. Stefan postanowił najpierw sikać rzadko i dużo, a następnie, co gorsza, rzadko i mało. Xmas_eve stała się w związku z tym mistrzynią pobierania do analizy próbek wiadomej substancji, musi tylko ćwiczyć refleks, bo nie zawsze udaje się jej na czas doskoczyć z pojemnikiem na wyżej wymienioną i wtedy Stefan w duchu chichocze, że ją przechytrzył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, wyniki kolejnych analiz nie przynosiły pomyślnych wiadomości, dlatego Stefanowi został zaaplikowany antybiotyk, który potulnie przyjmował, strzykawką, doustnie. Jak wiadomo jednak, antybiotyki to takie substancje, które na jedno pomagają (albo nie), na drugie jednocześnie szkodząc. Pewnego dnia xmas_eve odkryła, że Stefan ma na twarzy coś, co wygląda na nieciekawą zmianę skórną i nie powstała ona raczej na skutek bliskiego spotkania twarzy Stefana z na przykład zębem lub pazurem Teofila. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pospieszyła więc ze Stefanem do lekarza, który kazał lek odstawić, by sprawdzić, czy to reakcja uboczna na niego, po czym wyjął z czeluści jednej ze swoich szafek postrach wszystkich zwierząt - plastikowy kołnierz, zwany przez xmas_eve kloszem. Powiedział, że od teraz Stefan musi chodzić w kołnierzu, bo jak nie, to rozdrapie sobie twarz na amen (ament).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stefan przyjął kołnierz-klosz z godnością. Początkowo co prawda próbował wyjść z niego chodząc tak zwanym rakiem oraz tłukł nim o wszystkie możliwe sprzęty strasząc Dzidkę. Z czasem jednak, zwłaszcza jak xmas_eve przycięła mu go trochę na szerokość, by nie wystawał mu zanadto przed twarz, Stefan się ze swoim kloszem zżył. Jadł w kloszu, pił w kloszu, spał w kloszu, a nawet sikał w kloszu (całe szczęście, bo jakby jeszcze w kloszu odmawiał sikania ...). Co ciekawe, nawet biegał w kloszu z Teofilem oraz wieszał się na firance (tej poszarpanej rzekomo przez biedronkę). Trochę cierpiał z powodu niemożności umycia się, ale z czasem opanował nawet sztukę mycia w kloszu dostępnych, wybranych części ciała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tygodniu życia pod kloszem rana na twarzy Stefana zarosła zdrową, różową, póki co łysą, skórą. Xmas_eve postanowiła więc Stefana z klosza na próbę uwolnić. Rozpięła obrożę i zdjęła mu klosz przez głowę. Wówczas Stefan z szybkością niemal ponaddźwiękową uruchomił swoją lewa tylną kończynę i serią szybkich ruchów uczynił sobie na zdrowej, różowej, łysej skórze krwawego sznyta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak to Stefan ponownie w niewolę popadł. Xmas_eve wie, że kocia sierść długo odrasta. Nie wie, czy Stefan będzie miał w sobie tyle siły, żeby w kloszu poczekać na jej pojawienie się na różowej skórze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S3nFOx6rWLI/AAAAAAAABbM/V1OXOTQQe6s/s1600-h/stef_teo_klosz.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S3nFOx6rWLI/AAAAAAAABbM/V1OXOTQQe6s/s320/stef_teo_klosz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438594882734872754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Wpis ze szczególną dedykacją dla kol. I. ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4129945178909603146?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4129945178909603146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4129945178909603146' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4129945178909603146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4129945178909603146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/02/klosz-stefana.html' title='Klosz Stefana'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S3nFOx6rWLI/AAAAAAAABbM/V1OXOTQQe6s/s72-c/stef_teo_klosz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-7583756698010692245</id><published>2010-02-14T18:07:00.006+01:00</published><updated>2010-02-15T08:53:45.795+01:00</updated><title type='text'>Powrócą</title><content type='html'>Koty już wkrótce powrócą. Zmusiły xmas_eve do tego, by się zobowiązała do umieszczenia w końcu nowego wpisu. Więc ona się zobowiązuje, że przerwie milczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S3guFRSGLYI/AAAAAAAABa0/UUXr-j555pk/s1600-h/stef_teo_fotel.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S3guFRSGLYI/AAAAAAAABa0/UUXr-j555pk/s320/stef_teo_fotel.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438147218123402626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-7583756698010692245?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/7583756698010692245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=7583756698010692245' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7583756698010692245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7583756698010692245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/02/powroca.html' title='Powrócą'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S3guFRSGLYI/AAAAAAAABa0/UUXr-j555pk/s72-c/stef_teo_fotel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-6784988993697650191</id><published>2010-01-28T21:56:00.005+01:00</published><updated>2010-01-29T22:26:51.582+01:00</updated><title type='text'>Siatka na pomidory</title><content type='html'>Po drodze z pracy xmas_eve zajechała dziś do Lidla, gdzie oprócz taniego, pysznego wina Cimarosa, kupiła pomidory w siatce. Siatka była nylonowa, czerwona i z całą pewnością w jednym kawałku, co można było poznać po tym, ze pomidory z niej nie wypadały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie do domu postawiła torbę z zakupami w przedpokoju na podłodze i pospieszyła do kuchni, by oporządzić swój żywy inwentarz. Gdy Koty mlaskały i chrupały jednogłośnie nad miskami, xmas_eve wróciła do przedpokoju po torbę i zauważyła, że jeden pomidor wytoczył się z niej i leżał na podłodze nieopodal. Zdziwiła się widząc to, bo nie przypominała sobie, żeby siatka się rozerwała, tym bardziej, że nikt jej nie dotykał, odkąd zapakowała ją do torby w sklepie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podeszła więc, by przyjrzeć się temu z bliska. Wstępne oględziny wykazały, że siatka jest rozdarta, a pomidory wypadają z niej do torby. Dogłębna inspekcja zaś dowiodła, że kawałek czerwonego nylonu, z którego zrobiono siatkę, leży na podłodze obok pomidora. Jest mokry i wyraźnie "wymemlany".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie miała najmniejszych wątpliwości, kto pogryzł siatkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S2IAQFELMGI/AAAAAAAABZ0/y4bsz31RuYY/s1600-h/teo_spi.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S2IAQFELMGI/AAAAAAAABZ0/y4bsz31RuYY/s320/teo_spi.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431904376799834210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Potem pomyślała, że to w sumie dobrze, że rozpruł siatkę z pomidorami, mógł przecież odkręcić butelkę z winem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-6784988993697650191?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/6784988993697650191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=6784988993697650191' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6784988993697650191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6784988993697650191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/01/siatka-na-pomidory.html' title='Siatka na pomidory'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S2IAQFELMGI/AAAAAAAABZ0/y4bsz31RuYY/s72-c/teo_spi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5115850231323787733</id><published>2010-01-25T22:02:00.006+01:00</published><updated>2010-01-25T22:12:43.404+01:00</updated><title type='text'>Jak to się robi?</title><content type='html'>Dziś na Skypie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kol G.: Spałem dziś dwie godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve: Czyli nie przebiję cię informacją, że dziś o 3.30 w nocy pobierałam kotu mocz do analizy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kol G.: Nie. Jak to się robi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve: Normalnie. Się bierze kota, mówi mu się, że ma się natentychmiast wysikać. Następnie, jak kot się zgodzi, bierze się pojemnik na mocz, taki z apteki, w prawą rękę, w lewą bierze się ogon kota, który w międzyczasie już robi "małysza", zadziera się ogon nieznacznie, podtyka się rzeczony pojemnik pod kota i się go nadstawia pod strumień. Warto przy tym mieć okulary na nosie, jak ktoś nosi, bo jak się nie ma, to istnieje niebezpieczeństwo, że się chybi pojemnikiem i się mało nabierze, albo wcale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S14I19ARsbI/AAAAAAAABZs/yTa4V232XJw/s1600-h/stefulec.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S14I19ARsbI/AAAAAAAABZs/yTa4V232XJw/s320/stefulec.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5430787923657208242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5115850231323787733?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5115850231323787733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5115850231323787733' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5115850231323787733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5115850231323787733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/01/jak-to-sie-robi.html' title='Jak to się robi?'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S14I19ARsbI/AAAAAAAABZs/yTa4V232XJw/s72-c/stefulec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8195657861264976841</id><published>2010-01-19T22:42:00.006+01:00</published><updated>2010-01-21T22:25:28.949+01:00</updated><title type='text'>Wygoda</title><content type='html'>Nieważne, jak wygodne miejscówki byłyby akurat dostępne w najbliższej okolicy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieważne, że wolne jest oparcie czerwonego fotela, wygniecione do samego dnia, zapadnięte i zdeformowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieważne, że sam fotel jest do wzięcia, a poduszka zachęcająco mruga i woła: "Połóż się koło mnie!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieważne, że zielony polarowy kocyk nie jest zajęty i można objąć go w posiadanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieważne, że transporter wymoszczony kocem z napisem "Little explorer" świeci pustkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieważne, że wszystkie trzy miękkie kuchenne krzesła są nieobsadzone i można kogoś niepostrzeżenie podsiąść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieważne, że na parapecie w sypialni są trzy wolne miejsca siedzące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko nieważne, jeśli w najbliższej okolicy zostanie namierzone pudełko po butach. Teofil nie przejdzie obojętnie obok żadnego. Jest pudełko - jest dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S1Yncf8JitI/AAAAAAAABZk/I0jqf9V1q6w/s1600-h/teofil_i_buty.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 222px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S1Yncf8JitI/AAAAAAAABZk/I0jqf9V1q6w/s320/teofil_i_buty.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428569771405314770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8195657861264976841?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8195657861264976841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8195657861264976841' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8195657861264976841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8195657861264976841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/01/wygoda.html' title='Wygoda'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S1Yncf8JitI/AAAAAAAABZk/I0jqf9V1q6w/s72-c/teofil_i_buty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8646578782680599599</id><published>2010-01-14T19:59:00.010+01:00</published><updated>2010-01-14T21:37:51.052+01:00</updated><title type='text'>Kto jest Dzidką?</title><content type='html'>Wczoraj kol. M. wpadła po xmas_eve, by zabrać ją do &lt;a href="http://www.bookarnia.pl"&gt;Bookarni&lt;/a&gt;. Ponieważ xmas_eve była prosto z pracy, przygotowała sobie kanapki z serem i pomidorem i to samo zaproponowała kol. M., która jednak zażyczyła sobie kanapek z serem i ze swojej własnej roboty dżemem z fruktozą (swoją drogą skandal, dać komuś dżem i potem przyjść i kazać go sobie zaserwować ;-)). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jadły więc kanapki w kuchni, a Koty Dwa (bo przecież nie Dzidka) pętały się pod nogami, próbowały wbić się na stół, a Teofil gruchał i kulał się po podłodze odpychając się łapami od dołu szafek kuchennych. Kol. M. spoglądała na Koty, aż wreszcie powiedziała: &lt;br /&gt;- Ty wiesz co, ty masz tu cały przekrój charakterów, normalnie. Stefan, Teofil, Dzidka, każdy inny...&lt;br /&gt;- Uhmm, no - nie zaprzeczyła xmas_eve, bo kto jak kto, ale ona już najlepiej wie, jaki ma w domu przegląd kocich osobowości (osobliwości?).&lt;br /&gt;- I jakby tak się zastanowić - kontynuowała kol. M. - którym kotem z twoich by się było, to ja bym była Stefkiem, taki normalny jest, przeciętny. Oczywiście, wolałabym być Teofilem, ale byłabym Stefkiem.&lt;br /&gt;- No ba, każdy by chciał być Teofilem - powiedziała xmas_eve - Ja natomiast myślę, że byłabym Dzidką - dodała po chwili namysłu.&lt;br /&gt;- No ja też myślę, że ty byłabyś Dzidką, ale już nie chciałam tego mówić - oświadczyła kol. M.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S09xrZRA33I/AAAAAAAABZc/8G8HpmR_tmw/s1600-h/bu.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 244px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S09xrZRA33I/AAAAAAAABZc/8G8HpmR_tmw/s320/bu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5426681066335297394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Xmas_eve cytuje konwersację z pamięci, bo była skupiona na jedzeniu kanapki z serem i pomidorem, więc mogą w niej być małe nieścisłości, a kol. M jest akurat niedostępna, by ewentualnie potwierdzić lub zaprzeczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21:37 - Errata: Kol. M. pojawiła się i potwierdziła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8646578782680599599?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8646578782680599599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8646578782680599599' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8646578782680599599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8646578782680599599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/01/kto-jest-dzidka.html' title='Kto jest Dzidką?'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S09xrZRA33I/AAAAAAAABZc/8G8HpmR_tmw/s72-c/bu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-7509414192434980474</id><published>2010-01-10T18:57:00.001+01:00</published><updated>2010-01-10T18:59:53.588+01:00</updated><title type='text'>Dzidka wróciła</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S0oVN0jgF5I/AAAAAAAABZU/apUnyCMZGWw/s1600-h/dzidka_wrocila.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S0oVN0jgF5I/AAAAAAAABZU/apUnyCMZGWw/s320/dzidka_wrocila.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425172028311213970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-7509414192434980474?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/7509414192434980474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=7509414192434980474' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7509414192434980474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7509414192434980474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/01/dzidka-wrocia.html' title='Dzidka wróciła'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S0oVN0jgF5I/AAAAAAAABZU/apUnyCMZGWw/s72-c/dzidka_wrocila.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5899502633271187714</id><published>2010-01-07T21:54:00.007+01:00</published><updated>2010-01-09T18:33:46.417+01:00</updated><title type='text'>Gdyby Teofil był człowiekiem</title><content type='html'>Xmas_eve dyskutowała dziś chwilę na gg z kol. M. na temat Kotów. Dyskutowały w kontekście Stefka problemów z wydalaniem oraz Dzidki, która wraca jutro, problemów społecznych. Xmas_eve stwierdziła, że właściwie tylko Teofil jest w tym domu Kotem, który nie ma absolutnie żadnych problemów, poza może pustą od czasu do czasu miską. M. powiedziała na to, że wg. niej Teofil jest po prostu takim typem, który cieszy się życiem, uważa, że jest najpiękniejszy i najwspanialszy i dzięki temu jest mu w życiu łatwiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święte słowa, pomyślała xmas_eve i spróbowała sobie wyobrazić, jakim typem byłby Teofil, gdyby był człowiekiem. Doszła do wniosku, że na bank byłby bon vivantem, takim, co to używa sobie życia, bryluje w towarzystwie, lubi sobie dobrze zjeść, wypić, a jak ma ochotę, to uderza na imprezę i baluje na niej do bólu. Jest ponadto niezwykle rozmowny, należałoby raczej powiedzieć - elokwentny. Inicjuje rozmowę i kiedy jest już zainicjowana, to głównie on się wypowiada, a inni słuchają i śmieją się z jego dowcipów. Co więcej, wyjątkowo łatwo nawiązuje znajomości, na ulicy, w sklepie, w lokalu, wszędzie. Podchodzi, zagaduje, sępi fajkę, stawia kolejkę i na koniec wieczoru jest już zakumplowany z całym towarzystwem i właśnie umawia się na następny wypad do baru. Potem śpi do południa rozłożony w poprzek łóżka i nic go nie obchodzi. A potem wstaje i znów używa życia. Nie ma takiej rzeczy, której nie mógłby mieć, bo wszystko czego zapragnie, zdobywa. Jest zdania, że każdy kto go spotyka, powinien być szczęśliwy i dziękować losowi, że go na jego drodze postawił. Uważa po prostu, że jest ozdobą tego świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve ma takie niejasne wrażenie, że gdyby wtedy, jak ją zaczepił pod klatką rok temu w październiku, nie zareagowała i przeszła mimo, Teofil zagadałby kogoś innego i tak by zagadywał do skutku, aż by kogoś w końcu zbajerował i się u niego zagnieździł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S0ZTAvSU04I/AAAAAAAABZM/OHhTGxWO7z0/s1600-h/teo_w_zlewie.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S0ZTAvSU04I/AAAAAAAABZM/OHhTGxWO7z0/s320/teo_w_zlewie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424114073372775298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5899502633271187714?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5899502633271187714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5899502633271187714' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5899502633271187714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5899502633271187714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2010/01/gdyby-teofil-by-czowiekiem.html' title='Gdyby Teofil był człowiekiem'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/S0ZTAvSU04I/AAAAAAAABZM/OHhTGxWO7z0/s72-c/teo_w_zlewie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-4036413075091453546</id><published>2009-12-29T07:23:00.003+01:00</published><updated>2009-12-29T07:32:58.451+01:00</updated><title type='text'>Kotów przerwa ... sprostowanie</title><content type='html'>Sprostowanie dotyczy choinki. Otóż dziś rano xmas_eve wstała, otworzyła drzwi do dużego, włączyła choinkę, jak to robi codziennie rano, póki ciemności za oknem, po czym udała się do swoich spraw. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy była w trakcie malowania prawego oka usłyszała trzask, brzdęk i ujrzała ciemność w dużym. Przeczuwając najgorsze, czyli choinkę leżącą bez życia na podłodze, pobiegła do dużego, zapaliła światło ... Choinka na szczęście stała, ale połowa bombek wraz z gwiazdą i ściągniętą połową sznura  z lampkami wyrwanego z przedłużacza leżała wśród obsypanych niemal doszczętnie igieł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawca incydentu, Teofil, stał obok na ugiętych łapach i obwąchiwał gwiazdę. Okoliczności, w jakich incydent miał miejsce, pozostają nieustalone. Wiadomo jedynie, że chwilę wcześniej Teofil dostał głupawki na widok otwartego balkonu i biegał jak oszalały po mieszkaniu. Czy wskoczył z radości na choinkę, to już tylko on mógłby powiedzieć. Chyba się jednak do tego nie kwapi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:-/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-4036413075091453546?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/4036413075091453546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=4036413075091453546' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4036413075091453546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/4036413075091453546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/kotow-przerwa-sprostowanie.html' title='Kotów przerwa ... sprostowanie'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1786232464025481455</id><published>2009-12-27T17:10:00.007+01:00</published><updated>2009-12-27T18:17:13.246+01:00</updated><title type='text'>Kotów przerwa świąteczna</title><content type='html'>Większą część przerwy świątecznej Koty spędziły na fotelu ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SzeHSzdIRfI/AAAAAAAABYU/Gr3yyJEWrko/s1600-h/stefan_teofil.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SzeHSzdIRfI/AAAAAAAABYU/Gr3yyJEWrko/s320/stefan_teofil.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419949433683461618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... przeważnie w konfiguracji "Stefek na górze, Teofil na dole" ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SzeKpqZduLI/AAAAAAAABYc/pdwYtEpA25Q/s1600-h/stefan_teofil_fotel.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 212px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SzeKpqZduLI/AAAAAAAABYc/pdwYtEpA25Q/s320/stefan_teofil_fotel.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419953124924045490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(na tym zdjęciu w tle firanka poszarpana przez biedronkę)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... chyba, że akurat przebywały w pobliżu choinki, co widać na tym, marnej jakości zdjęciu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SzeRZ1n_P6I/AAAAAAAABYk/l6UbSkyneD0/s1600-h/teofil_choinka.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SzeRZ1n_P6I/AAAAAAAABYk/l6UbSkyneD0/s320/teofil_choinka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419960549641240482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o choinkę, to obyło się bez ekscesów opisywanych przez innych bloggerów. Choinka nie została przez Koty uznana za obiekt zdatny do wspinania, może dlatego, że, jak widać na zdjęciu, jest dość gęsta. Poza tym, Koty są chyba za duże, by wspinać się na tę niewielką choinkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie było też lamet, anielskich włosów, ani łańcuchów, niczego, co Koty mogłyby wchłonąć do przewodu pokarmowego. Czerwone bombki, złote bombki, jedne i drugie plastikowe, do tego lampki, anioł i gwiazda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parę razy została zdjęta jedna z trzech największych bombek, w Wigilię przeturlano ją pod stolik, gdzie następnego dnia została znaleziona, przeturlana na środek pokoju i ciągana czule za sznureczek. Aniołek siedzący na szczycie choinki, zanim tam bezpiecznie trafił, został wywleczony z szafki RTV i przeczołgany po pokoju. Oprócz tego Koty regularnie dbały o to, by choinka zrzuciła trochę igieł, zwłaszcza z dolnych partii. Ale w sumie to nie Kotów wina, choinka jest sobie sama winna, udaje choinkę rosnąca w doniczce, z korzeniem, a sypie się, jakby została ścięta dwa tygodnie temu i stała od tego czasu o suchym pieńku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszego dnia Świąt Teofil udał się ze świąteczną wizytą do Felicjana, ale już nazajutrz wrócił, bo Felicjan na widok gościa przestał jeść, a Stefek cały czas bez Teofila spędził przyklejony do xmas_eve. Po powrocie Teofil dostał od Stefka ochrzan oraz parę razy przez łeb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś wszystko wróciło do normy. Tegoroczne Święta Koty uznają za w miarę udane. I za zamknięte.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1786232464025481455?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1786232464025481455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1786232464025481455' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1786232464025481455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1786232464025481455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/kotow-przerwa-swiateczna.html' title='Kotów przerwa świąteczna'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SzeHSzdIRfI/AAAAAAAABYU/Gr3yyJEWrko/s72-c/stefan_teofil.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1586214691733176670</id><published>2009-12-26T10:16:00.002+01:00</published><updated>2009-12-26T10:27:22.919+01:00</updated><title type='text'>Jak podać kotu dwie tabletki?</title><content type='html'>Każdy kociarz i nie tylko zna anegdotę o podawaniu kotu tabletki. I każdy wie, że łatwe zadanie to nie jest. Tymczasem xmas_eve odkryła właśnie doskonałą i jak na razie niezawodną metodę bezstresowego podawania Kotu Stefkowi nie jednej, a dwóch tabletek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym celu trzeba dysponować wyśmienitym pasztetem świątecznym, wyprodukowanym przez Pana T. Pasztet ten można formować w zgrabne kulki. Do jednej kulki pakuje się relanium, do drugiej jedną czwartą cipronexu, a następnie podaje się obie kulki, najpierw jedną, potem drugą, delikwentowi, który chwilę wcześniej zdradził dużą skłonność do świątecznego pasztetu. Kulki znikają w paszczy, a zainteresowany nawet nie zauważa, że coś w nich przemycono.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1586214691733176670?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1586214691733176670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1586214691733176670' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1586214691733176670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1586214691733176670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/jak-podac-kotu-dwie-tabletki.html' title='Jak podać kotu dwie tabletki?'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8854815920066584335</id><published>2009-12-23T22:16:00.006+01:00</published><updated>2009-12-23T23:13:02.948+01:00</updated><title type='text'>Relanium</title><content type='html'>Bzzzz ... bzzzz ... golarka jeździ po brzusiu Stefka i goli miejsce do badania USG. Stefek, po ponad godzinnym oczekiwaniu na swoją kolej, nie jest zbytnio zachwycony, ale xmas_eve jest szczęśliwa, że udało się jej dowieźć Stefka do Doktora R. z w miarę pełnym pęcherzem tak, by USG mogło się odbyć. Stefek bowiem znowu zredukował ilość sików dziennie do dwóch. Wstawiany wieczorem na siłę do kuwety odstawiał cyrk, łącznie z drapaniem i gryzieniem ręki, która karmi. Dlatego xmas_eve postanowiła zawieźć go do Doktora R. zwłaszcza, że gdyby coś działo się podczas przerwy świątecznej, mógłby to być spory problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doktor R. uruchomił aparat USG, nażelował Stefkowy ogolony brzuszek i przytknął do niego sondę. Pojeździł nią chwilę, po czym rzekł:&lt;br /&gt;- Trzeba mu będzie dawać relanium.&lt;br /&gt;Xmas_eve zafrasowała się nieco i zapytała:&lt;br /&gt;- A co tam widać, na obrazku?&lt;br /&gt;Doktor R. odparł:&lt;br /&gt;- Zapalenie pęcherza. Nie ma kamieni, jest trochę osadu, ale kamieni nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mhm, pomyślała xmas_eve jednocześnie zastanawiając się, czy dobrze się jej zdaje, że relanium bierze się na nerwy, nie na zapalenie pęcherza. Sama co prawda nigdy nie brała relanium, ale znała takich, którzy brali, ewidentnie na nerwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po badaniu Dr. R. nakreślił swoja teorię. Że Stefek jest za młody na takie zapalenia i że podłoże wstrzymywania moczu w pęcherzu, co sprzyja infekcji, może być psychiczne. No ale jak to, psychiczne, przecież Stefek jest najgrzeczniejszym i najbardziej przyjaźnie nastawionym do świata kotem na świecie właśnie, z nikim nie zadziera, nie wszczyna awantur, jest ugodowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No, może właśnie jest wycofany - powiedział Dr. R. i zapytał, jak się Stefkowi układają relacje z Teofilem. &lt;br /&gt;- Bardzo dobrze, kumplują się - powiedziała zgodnie z prawdą xmas_eve.&lt;br /&gt;- A z Dzidką? &lt;br /&gt;- No, Dzidki nie ma, wyprowadziła się na trochę...&lt;br /&gt;- To może tutaj właśnie jest przyczyna - zamyślił się Dr. R.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale, że jak, że niby Stefek tęskni za Dzidką?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------- *** ----------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc Stefek będzie brał antybiotyk oraz relanium i wąchał Feliwaya z kontaktu. Po Nowym Roku kontrola. Dzidka na razie zostaje tam, gdzie jest.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8854815920066584335?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8854815920066584335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8854815920066584335' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8854815920066584335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8854815920066584335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/relanium.html' title='Relanium'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-8882198593169756010</id><published>2009-12-20T21:01:00.003+01:00</published><updated>2009-12-20T21:55:31.089+01:00</updated><title type='text'>Zapachy</title><content type='html'>Dziś xmas_eve udało się wywieźć psa Niuńka do nadmorskiego lasu i zrobić mu tam porządną przebieżkę. Niuniek załatwił wszystkie swoje sprawy, ani razu nie uciekał, łapał śnieg, poszczekał, a nawet ponosił trochę patyczek. Jednym słowem, udany spacer. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drodze powrotnej plan był taki, że wstępują na chwilę do Mamy. Pod blokiem nie było gdzie zaparkować, jedyne miejsce było pięć klatek dalej. Co było robić, xmas_eve zaparkowała na nim, wypakowała Niuńka, i skierowała się w stronę właściwej klatki, oddalonej, jak wspomniała, o pięć innych. Nagle poczuła szarpnięcie smyczy, zobaczyła, że Niuniek robi osła, staje dęba, po czym pakuje się w przychodnikowy żywopłot. A nikt nie strzelał ... Dramat! Nie dojdziemy do klatki, będziemy tu stać do jutra, pomyślała xmas_eve W końcu jednak użyła perswazji, Niuniek ruszył z miejsca i jakoś doszli. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na górze Niuniek został wpakowany do wanny w celu umycia łap z soli i innych naleciałości. Z pokoju wyłoniła się Dzidka i z miejsca skierowała swe kroki do łazienki. Xmas_eve zdjęła buty i kurtkę i ruszyła w tę samą stronę w samą porę, by nakryć Dzidkę wspinającą się na brzeg wanny i wskakującą nań w celu dogłębnego obwąchania Niuńka. Xmas_eve pochyliła się nad Niuńkiem i przekonała się, że na żywopłocie, w który wpakował się pod domem, jakiś kocur zostawił swój smrodek, który Niuniek na futrze przyniósł do domu, ku uciesze Dzidki. Dzidka była zafascynowana zapachem i napawała się nim, wprawiając Niuńka w zakłopotanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To przypomniało xmas_eve wydarzenie sprzed jakichś dwóch lat, kiedy to pewnej niedzieli musiała pojechać z Dzidką do Doktora R. Nie pamięta już, w jakiej sprawie, ale chyba nie było to nic poważnego. Pies Niuniek, spędzający jak zwykle weekend na Hallera, został w domu. Po powrocie xmas_eve wypuściła Dzidkę z transportera i udała się do swoich spraw. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili zorientowała się, że obok niej dzieje się coś dziwnego. Niuniek, zazwyczaj nie przejawiający żadnego zainteresowania Dzidką, zaczął nagle intensywnie za nią chodzić, a następnie biegać, natarczywie ją wąchając. Zaczął nawet wydawać z siebie piskliwe szczeki, takie same, jakie wydaje, kiedy na spacerze spotka wyjątkowo interesującą suczkę. Dzidka, zdumiona takim zachowaniem Niuńka, najpierw uciekała, aż w końcu postanowiła odstraszyć natręta syczeniem. A natręt dalej swoje. Ewidentnie wydawało mu się, że Dzidka to ładnie pachnąca suczka ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzidka musiała przynieść z kliniki jakiś fascynujący zapach, może z rąk lekarza, a może ze stołu do badania, nie wiadomo. Wiadomo było, że Niuniek musi w te pędy pojechać do domu, bo jeśli jeszcze chwilę Dzidkę pogoni, Dzidka użyje pazurów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-8882198593169756010?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/8882198593169756010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=8882198593169756010' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8882198593169756010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/8882198593169756010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/zapachy.html' title='Zapachy'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5218364812029270974</id><published>2009-12-20T09:46:00.005+01:00</published><updated>2009-12-20T09:48:28.836+01:00</updated><title type='text'>Minus trzynaście</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/Sy3kiGC_xkI/AAAAAAAABYI/dugzMRBLQ7A/s1600-h/na_balkon.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 239px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/Sy3kiGC_xkI/AAAAAAAABYI/dugzMRBLQ7A/s320/na_balkon.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5417237201186440770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ale co z tego, że jest minus trzynaście? Nudzę się ... Otwórz balkon!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5218364812029270974?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5218364812029270974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5218364812029270974' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5218364812029270974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5218364812029270974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/miuns-trzynascie.html' title='Minus trzynaście'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/Sy3kiGC_xkI/AAAAAAAABYI/dugzMRBLQ7A/s72-c/na_balkon.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-348577120060014121</id><published>2009-12-19T21:34:00.006+01:00</published><updated>2009-12-19T22:15:03.544+01:00</updated><title type='text'>Stefan zrobił</title><content type='html'>Xmas_eve przyłapała niedawno Stefka na tym, że sika on nie częściej niż raz na 12 godzin. Czyli dwa razy na dobę. Czyli jak na standardy xmas_eve zdecydowanie za rzadko. Dlatego xmas_eve, która ma obsesję na punkcie kocich problemów z pęcherzem (swoją drogą, co znaczy, że biegał jak kot z pęcherzem?) zapakowała Stefka w transporter i zawiozła do Doktora R. Doktor R. z miejsca zaordynował dietę marki, do której xmas_eve dotychczas podchodziła z rezerwą. Dla Doktora R. jest ona jednak jedyną słuszną marką karmy dla kotów, więc xmas_eve bez szemrania kupiła półtora kilo po niezbyt korzystnej cenie. Zaordynował też antybiotyk w zastrzyku, a następnie przez tydzień dopaszczowo i kazał zadzwonić nazajutrz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazajutrz było już zdecydowanie lepiej. Co ciekawe, również Teofil, który z racji tego, że sobie ze Stefkiem zamieniają miski, też dostał markową dietę na sikanie, zaczął częściej sikać. To nieco przekonało xmas_eve do rzeczonej marki i wygląda na to, że na nią koty przestawi, mimo że do tej pory uważała, że marka ta ma przede wszystkim mistrzowski marketing.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wciąż jednak Stefka obserwuje i można powiedzieć, że liczy siki, które dziennie popełnia w kuwecie. Niestety, nie zawsze jest w stanie wszystkie zliczyć, bo jak wraca z pracy, nie wie, którego sika kto popełnił, Stefek czy Teofil. Opowiadała też o problemach Stefka rodzinie i znajomym, którzy również przejęli się tą sprawą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia, pod nieobecność xmas_eve, do Kotów wpadła Mama, która miała w domu xmas_eve coś do załatwienia. Spędziła z Kotami trochę czasu i poszła do domu. Po powrocie z pracy xmas_eve zastała na stole w kuchni następujący raport:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/Sy0_tK-xLwI/AAAAAAAABYA/--TcDEbsIB8/s1600-h/stefan_zrobil.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 222px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/Sy0_tK-xLwI/AAAAAAAABYA/--TcDEbsIB8/s320/stefan_zrobil.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5417055972070862594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-348577120060014121?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/348577120060014121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=348577120060014121' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/348577120060014121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/348577120060014121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/stefan-zrobi.html' title='Stefan zrobił'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/Sy0_tK-xLwI/AAAAAAAABYA/--TcDEbsIB8/s72-c/stefan_zrobil.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-5210611538082404974</id><published>2009-12-19T15:29:00.003+01:00</published><updated>2009-12-19T20:14:12.079+01:00</updated><title type='text'>Teofil sprząta</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SyzjcAJVr5I/AAAAAAAABX4/6HBNiWnbhXc/s1600-h/teofil_sprzata.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 310px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SyzjcAJVr5I/AAAAAAAABX4/6HBNiWnbhXc/s320/teofil_sprzata.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5416954522034876306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ale że niby moje kłaki właśnie odkurzyłaś z tego fotela? Chyba masz na myśli kłaki Stefana ...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-5210611538082404974?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/5210611538082404974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=5210611538082404974' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5210611538082404974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/5210611538082404974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/teofil-sprzata.html' title='Teofil sprząta'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SyzjcAJVr5I/AAAAAAAABX4/6HBNiWnbhXc/s72-c/teofil_sprzata.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-3423413754945155231</id><published>2009-12-16T21:48:00.004+01:00</published><updated>2009-12-17T21:59:59.030+01:00</updated><title type='text'>Strzelanki</title><content type='html'>Co roku w w grudniu pojawia się problem, który co prawda i na szczęście nie dotyczy Kotów, ale dotyczy ich przyszywanego brata, psa Niuńka. Otóż chodzi o strzelanki okołosylwestrowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe, strzelanki te zaczynają się nie, jakby się mogło wydawać, w okolicy świąt lub po nich, ale już na początku grudnia. Zaczyna się grudzień, zaczyna huk petard i rozlega się nieprzerwanie aż do początku stycznia roku następnego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pies Niuniek na huk petard reaguje wyjątkowo nerwowo. Właściwie wpada w panikę, wychodzi z domu na spacer i natychmiast chce wracać, albo zatrzymuje się w pozycji upartego osła i odmawia pójścia w którąkolwiek z czterech stron świata. I nie ma mowy, żeby go ruszyć, pociągnięty nadmiernie potrafi wyszarpnąć głowę z obroży, a na rączki jest nieco za duży. Żeby jeszcze się w trymiga wysikał i wykupał przed klatką i spadał do domu, skoro się boi, ale on nie, nie będzie szedł, ale też nie będzie załatwiał spraw, które ma na dworze do załatwienia. Odmawia wszelkiej współpracy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio doszło do tego, że xmas_eve, idąc na wizytę do kol. A., musiała wziąć Niuńka ze sobą, bo bała się, że zostawiony w domu z Kotami będzie panikował i skakał na drzwi słysząc huki. U kol. A. Niuńka powitał mały Maciek, lat 1 i 3 miesiące, który z radości zaczął wydawać z siebie tak wysokie dźwięki, że Niuniek chyba ze zgrozą skonstatował, ze spadł z deszczu pod rynnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale do rzeczy. Xmas_eve trzęsie cholera za każdym razem, kiedy słyszy huk petardy za oknem. W takiej chwili niestety życzy osobie, która ją odpaliła, skutecznego pourywania różnych członków, ni mniej ni więcej. I zastanawia się, jak to jest możliwe, że Sylwester jest 31 grudnia, a petardy można kupić już od 1 grudnia. Po co, dlaczego i w jakim celu tak wcześnie? Żeby uczynić z nich w domu arsenał? Bo zabraknie przed sylwestrem i nie będzie czym strzelać i trzeba będzie rzucać kolorową racę, taką ze statku, jak za dawnych komunistycznych czasów (race przynajmniej nie hałasowały, tak na marginesie)? Bo przecież odpalanie fajerwerków i petard poza dniem sylwestrowym jest chyba niedozwolone prawem. Mam rację, czy mi się wydaje? Dlaczego Straż Miejska nic nie robi? Dlaczego Policja nic nie robi? Gdzie oni są? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ręce opadają :-(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-3423413754945155231?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/3423413754945155231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=3423413754945155231' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3423413754945155231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/3423413754945155231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/strzelanki.html' title='Strzelanki'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-696241487819612092</id><published>2009-12-13T20:19:00.005+01:00</published><updated>2009-12-14T07:31:12.252+01:00</updated><title type='text'>Kotów wyróżnienie</title><content type='html'>Koty otrzymały wyróżnienie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SyU-hCuBfOI/AAAAAAAABXw/KdYA93qb-lA/s1600-h/kreativ_blogger.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 139px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SyU-hCuBfOI/AAAAAAAABXw/KdYA93qb-lA/s320/kreativ_blogger.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414802864369401058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;od &lt;a href="http://kocio-kwik.blogspot.com/"&gt;Sisi, Gusi, Nusi i ich Podwładnej&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To bardzo miłe wyróżnienie. Koty aż zamruczały z radości, nie mówiąc o ich Podwładnej, której zrobiło się bardzo sympatycznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyróżnienie Koty przekazują dalej do &lt;a href="http://kocizaulek.blox.pl/html"&gt;Kociego Zaułka&lt;/a&gt; i do &lt;a href="http://efkaikoty.blox.pl/html"&gt;Efki i Kotów&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazało się, że wyróżnienie to wiąże się z wyjawieniem aż siedmiu tajemnic nagrodzonych. A więc:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Teofil nie ma litości dla xmas_eve. Jeśli xmas_eve wróci do domu późno, powiedzmy o 2 w nocy (no, czasem się jej zdarza, chociaż niezbyt często) i przed pójściem spać nasypie Kotom suchego, a nawet da trochę mokrego mając nadzieję, że odwlecze to śniadaniową pobudkę, to i tak około godziny 4 rano Teofil zaczyna swoje śpiewy. Niektórzy określiliby to jako posiadanie zegarka w pewnej części ciała (xmas_eve nie ma na myśli żołądka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. W nawiązaniu do poprzedniej tajemnicy, Teofil nie ma też litości dla Stefka. Jeśli Stefek nie podziela akurat zdania Teofila, że na śniadanie trzeba wstać o 4 rano i śpi w najlepsze na kołdrze, Teofil przychodzi, wskakuje na łóżko i zaczyna Stefka tarmosić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. To jednak nie biedronka poszarpała firankę. Xmas_eve widziała dziś wieszającego się na niej (na firance, nie na biedronce) Stefka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Dzidka, która do tej pory uchodziła za wegetariankę (chociaż nie wiadomo w sumie, czy można ją tak nazwać, skoro je ryby), podczas pobytu u mamy rozsmakowała się w wędlince. W polędwiczce, konkretnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Dzidce, jak była całkiem mała, pies Niuniek pogonił kota. Stało się to w związku z tym, że Dzidka, debiutująca w roli Pierwszego Kota xmas_eve, śmiała zaglądać Niuńkowi do miski w czasie, gdy ten spożywał posiłek. Niuniek ryknął na Dzidkę, w wyniku czego Dzidka wylądowała za lodówką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Teofil ma swój wieczorny rytuał. Kiedy xmas_eve leży już w łóżku i w najlepsze czyta książkę, Teofil przychodzi, wskakuje na łóżko zawsze z prawej strony i zaczyna z namaszczeniem udeptywać kołdrę, po czym nadal z namaszczeniem zwija się w kłębek i układa się do snu dbając o to, bo oprzeć się bokiem o rękę xmas_eve.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Dzidka kiedyś zapragnęła zwiedzać klatkę schodową i w ferworze owego zwiedzania zawędrowała na trzecie piętro, czyli piętro wyżej, niż mieszka. Dotarłszy tam spanikowała, bo drzwi, które tam zastała, nijak się miały do drzwi jej mieszkania. W związku z tym postanowiła, że spróbuje przesadzić balustradę schodów. Xmas_eve w porę temu zapobiegła i od tamtej pory Dzidka ma zakazane zwiedzanie klatki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I bonus, ósma tajemnica:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Ulubioną zabawką Stefka są niebieskie plastikowe obrączki od pokrywek słoiczków z przetartymi jabłkami dla niemowląt marki Gerber. Stefek nosi je w paszczy z miną myśliwego, który upolował nie lada zdobycz, rzuca je sobie, łapie, biega za nimi, popycha jej łapą ... Niestety firma, która produkuje rzeczone posiłki dla dzieci, zmodyfikowała ostatnio swoje słoiczki i zakrętki nie mają już plastikowych obrączek. Xmas_eve nie mówiła jeszcze o tym Stefkowi, bo boi się, ze Stefek się zmartwi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-696241487819612092?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/696241487819612092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=696241487819612092' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/696241487819612092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/696241487819612092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/kotow-wyroznienie.html' title='Kotów wyróżnienie'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SyU-hCuBfOI/AAAAAAAABXw/KdYA93qb-lA/s72-c/kreativ_blogger.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-7051289852616470746</id><published>2009-12-03T23:03:00.004+01:00</published><updated>2009-12-03T23:16:46.536+01:00</updated><title type='text'>Dom bez kotów # Dzidki nastrój # Desperacja</title><content type='html'>Za dużo kotów - źle. Brak kotów w ogóle - jeszcze gorzej. Dziś wieczorem u xmas_eve pusta chata, nie ma kotów. Ani jednego. Jak wiadomo, Dzidka wybrała wolność już kawał czasu temu. Wczoraj na Zaspę wyjechał Stefek, a dziś dołączył do Stefka i Dzidki Teofil, bo xmas_eve wyjeżdża na weekend.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dom bez kotów jest absolutnie nie do przyjęcia. Dobrze, że xmas_eve była właśnie na dziewczyńskim mityngu urodzinowym, bo nie zniosłaby popołudnia i wieczoru w domu bez kotów. Jutro natomiast będzie musiała szybko rano wyjść na pociąg, bo poranny dom bez kotów będzie jeszcze dziwniejszy. No, żeby chociaż mogła skorzystać z tego, że Teofil nie podniesie rabanu o trzeciej w nocy, ani nie będzie się próbował wbić do przygotowanej na wyjazd, przezornie zamkniętej, torby (jak tej nocy czynił). Ale nie, nawet się nie wyśpi, musi wstać rano i zapieprzać na dworzec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xmas_eve nie musi chyba nadmieniać, że Dzidka, jak zobaczyła wczoraj Stefka, wpadła w swój słynny nastrój, który xmas_eve określiłaby jako postawę typu: "Wszyscy spierdalać, nienawidzę nikogo, a z tobą zwłaszcza nie gadam!". Nie musi też dodawać, że jak dziś dołączył Teofil, jedyne, co Dzidka wydobyła z siebie, to głuche warczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Desperacja. Bo co będzie, jak Mama wyjedzie po świętach i Dzidka będzie musiała wrócić do domu? Dzidka, która na Zaspie jest najszczęśliwszą kocią jedynaczką na świecie, panią na wersalkowych włościach? Wrócić do jej domu zawłaszczonego przez dwa koty? Dla Dzidki to będzie dramat.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-7051289852616470746?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/7051289852616470746/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=7051289852616470746' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7051289852616470746'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/7051289852616470746'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/12/dom-bez-kotow-dzidki-nastroj-desperacja.html' title='Dom bez kotów # Dzidki nastrój # Desperacja'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-6125125446683978263</id><published>2009-11-24T21:53:00.001+01:00</published><updated>2009-11-24T21:53:34.983+01:00</updated><title type='text'>Miły</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SwxHyU1hWJI/AAAAAAAABWU/xaHn-_C79xA/s1600/stef_mily.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SwxHyU1hWJI/AAAAAAAABWU/xaHn-_C79xA/s320/stef_mily.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407776182477346962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-6125125446683978263?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/6125125446683978263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=6125125446683978263' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6125125446683978263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/6125125446683978263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/11/miy.html' title='Miły'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SwxHyU1hWJI/AAAAAAAABWU/xaHn-_C79xA/s72-c/stef_mily.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6443523829420762355.post-1195062523673568774</id><published>2009-11-24T21:27:00.002+01:00</published><updated>2009-11-24T21:31:57.162+01:00</updated><title type='text'>Z archiwum kota Teofila</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SwxBta_BsmI/AAAAAAAABWM/peMqnI1JbhE/s1600/teo_fel.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SwxBta_BsmI/AAAAAAAABWM/peMqnI1JbhE/s320/teo_fel.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407769501158716002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu kot Teofil i kot Felicjan, dokładnie rok temu. Dzisiaj Teofil niespecjalnie ma się do kogo przytulić, nie licząc oczywiście ręki xmas_eve, przy której układa się do spania. Kot Stefek jest skory do przytulania, ale tylko do ludzi. Do Teofila nie. W sumie nic dziwnego, skoro Teofil, jak mu się  już zbierze na czułości, najpierw Stefka wylizuje po łebku, a następnie próbuje mu podgryźć gardło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6443523829420762355-1195062523673568774?l=www.kotowtrojgaprzypadki.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/feeds/1195062523673568774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6443523829420762355&amp;postID=1195062523673568774' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1195062523673568774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6443523829420762355/posts/default/1195062523673568774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.kotowtrojgaprzypadki.pl/2009/11/z-archiwum-kota-teofila.html' title='Z archiwum kota Teofila'/><author><name>xmas_eve</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10145389823285193517</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/TKy3YKmsCHI/AAAAAAAABks/OWhEQ92bxR0/S220/eve_6.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ktPYCduCmOE/SwxBta_BsmI/AAAAAAAABWM/peMqnI1JbhE/s72-c/teo_fel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
