Dzidka

Pewnego październikowego popołudnia w 2005 roku wsiadła do bagażnika Stilo zaparkowanego koło śmietnika, do którego ktoś wystawił karton z kociętami.

Dzidka była pierwszym kotem Podwładnej. To dzięki niej Podwładna nauczyła się, na czym właściwie polega bycie podwładną kota. To dzięki Dzidce dowiedziała się, że nie można kota zmusić do zaniechania spacerów po blatach oraz że istnieją koty-wegetarianie, które jedzą tylko ryby, żadnego mięsa.

Dzidka to kot wagi ciężkiej. Jedzenie jest jej głównym hobby. Aby nie być terroryzowaną wzrokiem przez Dzidkę siedzącą nad pustą miskę, Podwładna często musiała ewakuować się z kuchni, by terrorystka poddała się i poszła spać (jej drugie hobby).

Ponieważ przez trzy lata była jedynym kotem w domu, Dzidka jest kotem aspołecznym. Poza nielicznymi wyjątkami nie cierpi obcych, boi się ich i prawie nigdy nie wychodzi od razu do gości. Jest za to wymarzonym kotem do podróży. Daleką wyprawę samochodową do Lublina znosiła zawsze bez mrugnięcia okiem i ze stoickim spokojem.

Dzidka jest zatwardziałą jedynaczką. Nigdy do końca nie zaakceptowała dwóch współlokatorów, który nastali w jej życiu po trzech latach jej niepodzielnej władzy. Dlatego ostatecznie pewnego dnia postanowiła przeprowadzić się do Mamy na Zaspę, podczas gdy Stefan i Teofil niepodzielnie zawłaszczyli kwaterę Podwładnej.